Polacy piją coraz mniej piwa – a ceny dynamicznie rosną…

Udostępnij

Z danych NielsenIQ i Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie wynika, że w 2023 roku Polacy wypili o 400 milionów półlitrowych butelek piwa mniej niż rok wcześniej.

Okazuje się, że to już piąty rok z rzędu ze spadkiem spożycia złocistego trunku. Według ekspertów do spadku przyłożyły się przede wszystkim podwyżki cen piwa w sklepach i barach.

Spożycie piwa w Polsce spadło już piąty rok z rzędu

Z danych NielsenIQ i Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie wynika, że w 2023 roku Polacy wypili 30,555 miliona hektolitrów piwa, co przeliczyć można na 6,111 miliarda półlitrowych butelek lub puszek.

Oznacza to, że pożycie względem 2022 roku spadło o 6,1%, a nominalnie o 200 milionów litrów, czyli 400 milionów butelek lub puszek. Warto przy tym dodać, iż sprzedaż piwa w Polsce spada już od pięciu lat, lecz okazuje się, że w 2023 roku zanotowano najgłębszą obniżkę. Dla porównania, jeszcze w 2018 roku Polacy wypili około 40 milionów hektolitrów piwa.

Co ciekawe, Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie przekazał, że równocześnie wartość rynku piwa w Polsce wzrosła w ujęciu rocznym o 7,1%, z 21,3 do do 22,8 miliarda złotych.

Według ekspertów, za spadek sprzedaży i jednoczesny wzrost wartości rynku odpowiadają więc podwyżki w sklepach i barach, spowodowane w pewnej części wzrostem akcyzy o 5%. Okazuje się, że butelka piwa w 2023 roku była przeciętnie o 15,2%, a nominalnie o 1 PLN, droższa niż rok wcześniej.

Spadek sprzedaży piwa w Polsce był szczególnie widoczny w miesiącach wiosennych i letnich – czyli w okresie, w którym popularność złocistego trunku powinna być najwyższa. W efekcie, w maju minionego sprzedaż w ujęciu rocznym była niższa o 9,3%, w czerwcu – o 11,9%, w lipcu – o 5,2%, a w sierpniu – o 8,8%.

Piwa premium drastycznie tracą na popularności

Według danych NielsenIQ i Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie wzrosty cen w 2023 roku sprawiły, że najmocniej w ujęciu rocznym – o 14,6% – spadła sprzedaż piw najdroższych z kategorii ultra premium. Fatalnie poradziły sobie również najtańsze propozycje z segmentu economy – ich sprzedaż obniżyła się o 10%.

Dyrektor komercyjny z NielsenIQ, Marek Cyganiak wyjaśnił, iż “z danych możemy wywnioskować, że konsument najbardziej wrażliwy cenowo to ten, który konsumuje piwa najtańsze i jego podwyżki cen dotykają w największym stopniu, więc on po prostu ogranicza konsumpcję”.

Marek Cyganiak podkreślił przy tym jednak, iż “z drugiej strony piwa top i ultra premium, które były i są kupowane jako źródło przyjemności, poszukiwania nowych smaków i doznań sensorycznych, też ucierpiały ze względu na to, że stały się ofiarą oszczędzania i ograniczania wydatków na przyjemności”.

Wyraźnie zmniejszyła się także sprzedaż piw mocnych. Kategoria mocny lager zanotowała bowiem obniżkę sprzedaży o 9,8% rok do roku. Co ciekawe, na stabilnym poziomie utrzymała się za to sprzedaż piwa bezalkoholowego, którego udział w sprzedaży piwa wzrósł już z 6,3% do 6,5%.

Igor Tikhonov, prezes zarządu Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce – Browary Polskie prognozuje, że “napędzający sprzedaż piwa bezalkoholowego trend w kierunku zdrowia i dobrostanu, który wspierają przedstawiciele młodego pokolenia i osoby aktywne, nie wyjdzie z mody”.

Co dalej z rynkiem piwnym w Polsce?

Igor Tikhonov zaznaczył, że “z kolei środkowy segment rynku piwnego, którego odbiorcami są przede wszystkim konsumenci w średnim wieku i starsi, ceniący polskie marki i wobec nich lojalni, pozostanie stabilny. Jest więc nadzieja na ożywienie, ale trzeba będzie na nie trochę poczekać”.

Natomiast dyrektor generalny Związku Browary Polskie, Bartłomiej Morzycki liczy na to, że „spadek na rynku w 2023 roku osiągnął już najgłębszy punkt i teraz nastąpi odbicie, między innymi dzięki zastopowaniu inflacji i temu, że sytuacja gospodarcza trochę się ustabilizowała”

Dyrektor generalny Związku Browary Polskie wskazał też, że “w ubiegłym roku wiele osób powstrzymało się od zakupów i to wyhamowało popyt. W tym roku być może konsumenci przyzwyczają się już do nowych cen i wrócą do zakupów. Kluczowa będzie tu też poprawa nastrojów konsumenckich oraz subiektywnego poczucia bezpieczeństwa finansowego”.

Z kolei zdaniem dyrektora komercyjnego NielsenIQ, Marka Cyganiaka “w ciągu kolejnych miesięcy i lat można spodziewać się tego, że branża browarnicza będzie się dopasowywać do zmieniających się warunków ekonomicznych”.

Marek Cyganiak sądzi więc, że “w związku z tym będziemy odnotowywać wzrost sprzedaży piw niskoalkoholowych i bezalkoholowych przy jednoczesnym utrzymaniu znaczenia wiodących marek”.

Branża piwna liczy na wsparcie ze strony ustawodawcy

Dyrektor generalny Związku Browary Polskie, Bartłomiej Morzycki zauważył natomiast, że dużym wsparciem dla rynku piwnego byłoby odpowiednie prawodawstwo, dlatego branża mocno liczy między innymi na naprawienie pełnej luk i błędów ustawy kaucyjnej oraz powstrzymanie kroczących podwyżek akcyzy, które nie przynoszą efektów budżetowych, za to przyczyniają się do tłumienia popytu.

Bartłomiej Morzycki podkreśla przy tym, że Polska jest trzecim największym producentem piwa w Unii Europejskiej, a na polskim rynku piwo to wciąż największa kategoria FMCG, bardzo ważna dla małego handlu tradycyjnego.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również