Rozprzestrzeniająca się na niemal całym świecie pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 przerodziła się z kryzysu zdrowotnego w największy od II Wojny Światowej kryzys gospodarczy. Z powodu marcowego zamknięcia gospodarki, wiele firm nie mogło, a niektóre do dziś nie mogą normalnie funkcjonować, co natychmiast odbiło się na ich wynikach finansowych. Okazuje się jednak, że Polacy rozpoczęli odmrażanie swoich portfeli i wrócili do większej aktywności zakupowej.
Sprzedaż detaliczna rośnie po raz pierwszy od lutego
Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował dziś najnowszy raport dotyczący wyników sprzedaży detalicznej. Wynika z niego, że ta wzrosła w lipcu br. w stosunku do czerwca br. aż o 6,5 proc. Była ona też o 3 proc. wyższa niż przed rokiem (wobec wzrostu o 5,7 proc. w lipcu 2019 r.).
Spoglądając na poniższy wykres zauważymy, że sprzedaż detaliczna w ujęciu rocznym wzrosła po raz pierwszy od lutego br. tj. od początku kryzysu spowodowanego wybuchem pandemii koronawirusa.

Mimo to, w okresie styczeń-lipiec 2020 r. sprzedaż detaliczna zmalała w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego o 3,9 proc. (wobec wzrostu o 6,0 proc. w 2019 r.).
W lipcu 2020 r. największy wzrost sprzedaży detalicznej (w cenach stałych) w porównaniu z analogicznym okresem 2019 r. zaobserwowano w przedsiębiorstwach sprzedających meble, rtv i agd (o 15,8 proc. wobec wzrostu o 15,9 proc. przed rokiem). Sprzedaż wzrosła także m.in. w przedsiębiorstwach sprzedających tekstylia, odzież i obuwie (o 5,3 proc.).
Spadek sprzedaży wykazały natomiast jednostki handlujące paliwami stałymi, ciekłymi i gazowymi (o 2,8 proc.), żywnością, napojami alkoholowymi i wyrobami tytoniowymi (o 1,0 proc.), jak również podmioty zaklasyfikowane do grupy „pozostałe” (o 1,4 proc.).
Polacy wciąż urządzają swoje home office.
W lipcu br. odnotowano wzrost sprzedaży detalicznej o 6,5 proc. w stosunku do czerwca br. i 3 proc. w stosunku do lipca 2019 r.
Największy, bo niemal 16-procentowy wzrost odnotowali sprzedawcy mebli, RTV i AGD. pic.twitter.com/SMGlTvSRyt
— Arkadiusz Jóźwiak (@ArekJozwiak) August 21, 2020
Najgorsze już za nami
Ekonomiści zwracają uwagę, że lipcowe dane dot. sprzedaży detalicznej są bardzo dobre, co wskazuje na odbicie konsumpcji.
– Sprzedaż detaliczna jest już na plusie rok do roku (…) i bije prognozy. Kolejny dowód na dynamiczne odbicie konsumpcji towarów – napisali ekonomiści Banku Pekao.
Ekonomiści mBanku zwracają uwagę, że sprzedaży detalicznej brakuje już tylko 1,3 proc. do szczytu z lutego. Przypominają też, że w przypadku produkcji przemysłowej jest to 3,5 proc.
– Można śmiało stwierdzić, że w produkcji i sprzedaży mamy ożywienie typu „V”, a recesji już tam nie ma – napisali.
Michał Gniazdowski, analityk Polskiego Instytutu Ekonomicznego spodziewa się kontynuacji dodatnich wyników w nadchodzących miesiącach. Jego zdaniem bieżące dane z rynku pracy wskazują, że coraz więcej osób wraca do pracy na pełen etat. W lipcu najprawdopodobniej po raz pierwszy od początku pandemii część osób wcześniej niepracujących powróciła do zatrudnienia. Również dynamika wynagrodzeń utrzymała się na wyższym poziomie niż sugerowały badania ankietowe.

