Inflacja dotyka nie tylko obywateli, lecz także spółki – również te Skarbu Państwa. Dziś zmianę cen zapowiedziała Poczta Polska. Już 1 października za wysyłkę listów i paczek zapłacimy o kilka lub kilkanaście procent więcej. Warto dodać, że to już druga podwyżka cen na Poczcie Polskiej w tym roku.
Poczta Polska znów podnosi ceny 
Poczta Polska podała w komunikacie, że zmiany „Cennika usług powszechnych w obrocie krajowym i zagranicznym” zostały przyjęte przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Jak zaznaczono, skala podwyżek wybranych usług w obrocie krajowym nie przekracza kilkunastu procent, a w większości przypadków to kilka procent.
Ceny listów w formatach S i M oraz paczek w górę
Cena popularnych listów nierejestrowanych – ekonomicznych i priorytetowych, w najczęściej wybieranych formatach S i M, wzrośnie o 30 groszy. Znacznie mocniej wzrosła cena przesyłek poleconych- ekonomicznych i priorytetowych. W formatach S i M ich ceny wzrosły o 90 groszy.
Popularne paczki pocztowe także podrożały. Za gabaryt A zawsze zapłacimy o złotówkę więcej. Gabaryt B, w zależności od wagi, zdrożeje natomiast o 2 lub 3 PLN. Warto przypomnieć, że pierwsza w tym roku zmiana cennika usług Poczty Polskiej miała miejsce 1 stycznia i była to zarazem pierwsza podwyżka od dwóch lat.
Nie wszystkie przesyłki podrożeją
Nie zmienią się natomiast ceny wszystkich przesyłek w obrocie zagranicznym czy listów nierejestrowanych oraz poleconych, ekonomicznych i priorytetowych w formacie L.
Dlaczego ceny idą w górę? 
Poczta wyjaśniła, że zmiana cennik spowodowana jest rosnącymi kosztami pracy i transportu, ogólnoświatowym wzrostem cen surowców wykorzystywanych przez spółkę oraz spadającym wolumenem przesyłek listowych.
Jak dodano, dla Poczty Polskiej „nawet niewielka korekta cen świadczonych usług, to dodatkowy wzrost przychodu, który umożliwi uruchamianie nowych placówek pocztowych, jak i utrzymanie tych rzadziej odwiedzanych przez klientów, zlokalizowanych na terenach wiejskich”.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami Prawa pocztowego, Poczta Polska nie może bowiem zamykać nierentownych placówek czy likwidować usług, które przynoszą straty. Takie obowiązki nie dotykają konkurencji. Inne podmioty funkcjonujące na rynku usług pocztowych, w przeciwieństwie do spółki, mogą kierować się w swojej działalności wyłącznie kalkulacjami biznesowymi i efektywnością kosztową.


