Podwyżka ZUS. Kolejny cios w przedsiębiorców

671

Coraz częściej nawet przychylni rządowi dziennikarze i komentatorzy mówią, że opłaty do ZUS należy traktować jako formę podatku, a nie odkładanie środków na starość. Od 2020 roku wzrośnie zaś średnie wynagrodzenie Polaków. Na jego podstawie jest wyliczana składka ZUS. Zmianę najmocniej doświadczą przedsiębiorcy.

Podwyżki, podwyżki i podwyżki

O 10-proc. podwyżce składek na ZUS dla przedsiębiorców piszą dziennikarze „Dziennika Gazety Prawnej”. Ma być ona efektem ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, która to narzuca na osoby, które prowadzą firmy, obowiązek zadeklarowania konkretnej kwoty na ubezpieczenia emerytalne oraz rentowe. Ta ostatnia nie może jednak być niższa, niż 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego. To z kolei w przyszłym roku wzrośnie.

Spójrzmy na liczby. W 2019 roku przeciętne wynagrodzenie wyniosło 4765 złotych, a już od stycznia wyniesie 5227 złotych. To efekt podwyżki pensji minimalnej, która została zaplanowana na 2020 rok.

Cios w przedsiębiorców

W praktyce oznacza to dla przedsiębiorców jedno. Mianowicie podwyżkę składki na ZUS i to aż o 9,7 proc. Przeliczając to na złotówki, widać, że składka wzrośnie z 975 złotych do 1069 złotych. A to jeszcze i tak kwota bez składek zdrowotnych, których wysokość będzie znana dopiero w za miesiąc.

Ze strony rządu nie widać z kolei wyraźnych zachęt do prowadzenia działalności gospodarczej. Co prawda postanowiono, że 320 tys. mniejszych przedsiębiorców skorzysta z tzw. małego ZUS-u, czyli niższych składek, ale warunkiem tego są przychody nieprzekraczające 120 tys. złotych i dochody nieprzekraczające 72 tys. złotych.

W swoim expose premier mówił też o pakietach deregulacyjnych dla przedsiębiorców i obywateli, ale wciąż nie wiadomo, czego konkretnie będą one dotyczyły i komu służyły oraz w jaki sposób.

Kryzys

Informacje te nie napawają optymizmem. Zwłaszcza gdy zestawi się je z danymi makroekonomicznymi. Polskie PKB rośnie najwolniej od 3 lat i jest podnoszone głównie socjalem i eksportem. Ten ostatni może wkrótce spaść, zaś gospodarki nie można w nieskończoność stymulować dodatkami socjalnymi, bowiem grozi to w dłuższej perspektywie inflacją, która zresztą i tak już rośnie.

Nowe dociążenia dla firm raczej nie uratują nas zaś w czasie spowolnienia.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments