Robinhood – komu da, a komu zabierze?

45

Freedom24Od dłuższego czasu możemy zaobserwować wzrost wiedzy i świadomości ekonomicznej wśród wielu Polaków. Okres pandemii – pomimo licznych krachów giełdowych i niestabilnych kursów – okazał się wyjątkowo interesujący dla nowych inwestorów. Według jednego z portali branżowych, inwestując 20.000 PLN na przełomie marca i kwietnia 2020 roku, w niespełna kwartał można było dopisać dwa dodatkowe zera do kwoty bazowej. Wszystko to dzięki panice giełdowej, z której skorzystali co bardziej cierpliwi spekulanci oraz osoby interesujące się IPO.

Okazuje się jednak, że naganiacze na spadki mogli bardzo szybko pożegnać się z majątkiem, gdyż sami pompowali bańkę inwestycyjną. Znacznie rozsądniejsze okazało się zainteresowanie IPO, które przywitało szereg ciekawych spółek z branży IT, fintech oraz medycznej. Dlaczego to właśnie zakup debiutujących spółek był wyjątkowo lukratywny?

Korzyści inwestowania w IPO

Podstawowym powodem, dla którego warto zainwestować w IPO jest szybki szacunkowy zwrot nakładów inwestycyjnych. Nabywając pakiety inwestycyjne jako jedne z pierwszych osób, uprzedzimy spóźnialskich oraz niepewnych, którzy i tak prędzej czy później zechcą odkupić nasze akcje. Możemy więc być pewni, że chętnych nie zabraknie, a zainwestowany kapitał wraz z zarobkiem bardzo szybko odzyskamy.

Kolejną kwestią jest dynamiczny i regularny wzrost wartości spółek, które faktycznie dopasowują się do potrzeb rynkowych. Doświadczenie pokazuje, że zdecydowana większość debiutantów IPO odnotowuje wzrost na poziomie od 4,5 do nawet 60% rok do roku. Doskonałym przykładem jest chociażby Coinbase, który w debiucie z 14 kwietnia 2020 roku podniósł wartość swojej jednej akcji z 250 dolarów do 328,28 dolarów – i to w ciągu jednego dnia notowań. Inna firma – Qualtrics – w ciągu niespełna kilku godzin od debiutu odnotowała wzrost cen akcji z 30 na 45,50 dolarów.

Robinhood

Podobnej zwyżki będzie można doświadczyć już wkrótce, bowiem na horyzoncie pojawił się bardzo silny gracz z branży finansowo-inwestycyjnej. Mowa tu o spółce Robinhood Markets Inc., czyli platformie inwestycyjnej, która powstała w 2013 roku i w ciągu swojej 8-letniej działalności zgromadziła ponad 13 milionów użytkowników. Ich nazwa firmy i motto nie są przypadkowe – założyciele wierzą, że dostęp dla giełdy należy się wszystkim, nie tylko najzamożniejszym inwestorom. Złamanie tej bariery finansowej (w USA część maklerów odmawia regularnej obsługi inwestorom mniej zamożnym) sprawiło, że wielu dotychczas „wykluczonych” wkroczyło na giełdę ze swoim kapitałem.

Według raportu z 2020 roku, przeciętny użytkownik miał około 26 lat i dokonywał obrotu na równowartość około 70.000 dolarów rocznie. Dotarcie do szerokiego grona małych inwestorów indywidualnych przyniosło satysfakcjonujący rezultat: współczynnik AUM (Assets Under Management) kształtuje się na poziomie 20 miliardów dolarów.

Rozpocznij swoją przygodę z IPO na Freedom24

Spółka wzbudza ogromne emocje na rynku i wiele osób czeka z niecierpliwością na debiut. Jeśli chcesz zrobić krok naprzód i ubiec innych w drodze po pieniądze na parkiecie, skorzystaj z usług Freedom24. Zarówno spółka Robinhood, jak i szereg innych debiutantów czeka na Twoją inwestycję, którą z przyjemnością Ci umożliwimy.

Jesteśmy rzetelnym podmiotem pośrednictwa inwestycyjnego, który posiada szereg wymaganych certyfikatów, m.in. MiFID II czy CySEC. Naszą renomę potwierdza fakt, że jako jedyne biuro maklerskie w Europie jesteśmy notowani na prestiżowej, nowojorskiej giełdzie NASDAQ. Możemy także pochwalić się najniższymi opłatami transakcyjnymi w Europie oraz bezpłatnym, 30-dniowym okresem inwestycyjnym. Należy jednak pamiętać, że inwestowanie nieodzownie wiąże się z ryzykiem, dlatego warto zawczasu przygotować strategię inwestycyjną i określić akceptowalny poziom strat.

Poprzedni artykułElfland z pomysłem kampanii crowdfundingowej na Beesfund | Marc Keller
Następny artykułFirmy nadal chętnie inwestują w Polsce
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments