Prawo i Sprawiedliwość traci władzę w woj. śląskim. Z obozu PiS odchodzi marszałek Jakub Chełstowski. Tym samym daje większość opozycji.
Jak doszło do transferu?
Do transferu mieli przyczynić się ponoć Andrzej Dziuba, prezydent Tychów, oraz Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. Nieoficjalnie mówi się, że Chełstowski już od jakiegoś czasu myślał o zmianie obozu politycznego. W tle był konflikt dot. przejęcia lotniska w Pyrzowicach przez CPK.
Dodajmy, że wraz z Chełstowskim do Ruchu Samorządowego „Tak! Dla Polski” przeszła grupka radnych z PiS.
Koniec Kałuży
Oznacza to najpewniej koniec kariery Wojciech Kałuży, który w 2018 r. – będąc wtedy w Nowoczesnej – parę dni po wyborach, już jako radny Koalicji Obywatelskiej przeszedł do PiS. W efekcie to ta partia przejęła władzę na Śląsku, a Kałuża został wicemarszałkiem województwa.
– Oszukał nas wszystkich. Oszukał wyborców, kolegów, znajomych i przyjaciół. Wciąż nie mogę uwierzyć, że można się tak haniebnie sprzedać – mówiła wtedy szefowa Nowoczesnej na Śląsku Monika Rosa. – Wojtek zawsze ostro „jechał” po PiS-ie. Był bardzo jednoznaczny w swoich ocenach – dodawała.
Chełstowski ponoć od dawna, jak wspomnieliśmy, sondował możliwość współpracy z opozycją. Przyczynił się do tego konflikt z PiS. Marszałek sprzeciwiał się przejęciu lotniska Katowice w Pyrzowicach (woj. śląskie ma blisko 35 proc. akcji spółki portu) przez Centralny Port Komunikacyjny. Do tego doszły doniesienia o nieprawidłowościach w Funduszu Górnośląskim. Prezesem tego podmiotu była osoba rekomendowana przez wicemarszałka Kałużę.
Warto dodać, że wszystko ma miejsce w czasie, gdy województwo objeżdża sam Jarosław Kaczyński. Celem jego tour jest mobilizacja twardego elektoratu przed wyborami, które mają mieć miejsce jesienią 2023 r. Powyższa porażka partii to więc prestiżowa porażka PiS.
PiS straci władzę w Polsce?
Ostatnie sondaże sugerują, że PiS może i zajmie 1. miejsce w kolejnych wyborach do Sejmu, ale raczej nie utrzyma władzy. Wprowadzi zbyt małą liczbę posłów i bez koalicjanta nie da rady rządzić. W efekcie rząd może tworzyć PO, Lewica, Polska 2050 i PSL.

