PiS cieszy się obecnie poparciem na poziomie 39 proc. – wynika z najnowszego sondażu pracowni Social Changes dla portalu wpolityce.pl. Jakie wyniki uzyskały inne partie?
Nowy sondaż: PiS wygrywa, ale ma problem
PiS uzyskałoby teraz w wyborach 39 proc.
Stratę do partii rządzącej zmniejszyła zaś Koalicja Obywatelska. Na sojusz PO, Nowoczesnej, Inicjatywy Polskiej i Zielonych chce oddać głos 27 proc. ankietowanych, o jeden punkt procentowy więcej, niż względem poprzedniego badania.
Na podium znalazła się jeszcze Polska 2050. Na ugrupowanie Szymona Hołowni chce zagłosować 10 proc. respondentów. To spadek o jeden pkt. proc.
Czwartą partią w Sejmie byłaby teraz Konfederacja z wynikiem 9 proc. (zero zmian). W Sejmie znaleźliby się też posłowie z Lewicy z wynikiem 8 proc. To o 1 p.p. mniej, niż poprzednio. Progu nie przekraczają PSL, Kukiz’15 oraz Porozumienie.
Gdyby wybory odbyłyby się w najbliższą niedzielę, z prawa wyborczego skorzystałoby 53 proc. To o cztery p.p. mniej, niż podczas poprzedniego sondażu.
Badanie zrealizowano metodą CAWI na panelu internetowym od 15 do 18 lipca 2022 r. Przeprowadzono je na ogólnopolskiej i reprezentatywnej pod względem płci, wieku i wielkości miejsca zamieszkania próbie 1082 Polaków.
Inny sondaż
Sondaże dziś mocno się jednak rozjeżdżają. Prawo i Sprawiedliwość ma aż 11-punktową przewagę nad Koalicją Obywatelską – podaje portal Politico, który zliczył średnią z kilku sondaży.
Na drugim miejscu jest zaś Koalicja Obywatelska z wynikiem 27 proc. Jeśli chodzi o średnią sondażową poparcie stoi więc w miejscu.
Kolejne miejsce zajmują Polska 2050 Szymona Hołowni i Lewica (w obu przypadkach poparcie rzędu średnio 10 proc. respondentów). Kolejne miejsce zajmuje Konfederacja (7 proc.) i Koalicja Polska (5 proc.). Uwzględniono jeszcze poparcie dla Kukiz’15 (2 proc.) i Porozumienia (1 proc.).
Widać jednak, że PiS niemal na pewno wygra kolejne wybory. Pytanie, czy da radę samodzielnie rządzić. A to raczej mało realne. Kaczyński będzie musiał więc zaprosić do koalicji PSL lub Konfederację. Alternatywą jest ewentualne przeciągnięcie do PiS jakiś posłów z Lewicy, a może nawet konserwatystów z KO czy Polski 2050.

