Perspektywy rynkowe na rok 2022

821

Ceny akcji wyświetlające się na parkiecie giełdowymRynki i gospodarka ciągle odczuwają skutki pandemii COVID-19 i wielu inwestorów zastanawia się, jaki będzie ten następny rok. W poniższym tekście, prezentujemy trendy i obawy, które mogą kształtować krajobraz inwestycyjny w 2022 roku. Wśród kluczowych sektorów rynku, które należy obserwować, są sektor paliwowy, metali szlachetnych, samochodowy, usług i mieszkaniowy. Jednocześnie, innymi kluczowymi obszarami wartymi uwagi są tapering (czyli ograniczenia bodźców stymulujących gospodarkę w czasie pandemii), stopy procentowe, inflacja, płatność za przepływ zamówień (PFOF) i przepisy antymonopolowe. Z dziedziny podatków należałoby się przyjrzeć nowej globalnej minimalnej stawce podatku od osób prawnych, która w 2022 zacznie nabierać kształtu, co będzie miało wpływ na międzynarodowe korporacje.

Zanim przejdziemy do konkretnych przykładów, należałoby odnaleźć się w cyklu koniunkturalnym, w którym obecnie się znajdujemy. Wydaje się, że jesteśmy w momencie rekordowych wycen na rynku akcyjnym i rynku surowcowym, przy względnie stałym poziomie rentowności obligacji, jednak zaczynających już lekko zniżkować. Zgodnie z  powyższym wykresem, wskazuje on fazę ożywienia gospodarczego (na wykresie „stage 4” czyli faza 4). Moment zakończenia tej fazy jest w bieżącym okresie nie do wyznaczenia – równie dobrze akcje mogą dalej zwyżkować przez najbliższe okresy, z racji wysokiego apetytu na ryzyko i braku alternatyw wobec silnie ujemnych realnych stóp procentowych, lub wręcz przeciwnie – strona popytowa osłabnie. Długość każdej fazy jest trudna do oszacowania, co widać zwłaszcza na przykładzie bardzo dynamicznego odbicia Covidowego, gdzie lokalne minimum zostało odrobione w ciągu niecałych 2 miesięcy. Nadchodzące okresy będą ulokowane zatem w fazie nr 4 i 5. Są to szczyty wzrostu gospodarczego i giełdy. Mimo, że ekspansja trwa, gospodarka rozwija się w wolniejszym tempie, ponieważ rosnące stopy procentowe i rosnące ceny surowców są coraz większym obciążeniem dla przedsiębiorców. Akcje przewidują fazę kurczenia się gospodarki, osiągając szczyt przed faktycznym zakończeniem ekspansji.

Wyidealizowany cykl koniunkturalny i relacje międzyrynkowe w normalnym środowisku inflacyjnym. Ta mapa cykli jest oparta na jednej z przedstawionych w Intermarket Review Martina J. Pringa. Cykl koniunkturalny jest przedstawiony jako fala sinusoidalna. Pierwsze trzy etapy są częścią kurczenia się gospodarki (osłabienie, zniknięcie i wzmocnienie). Etap 3 pokazuje gospodarkę w fazie kurczenia się, która zaczyna się umacniać po dołku. Gdy fala sinusoidalna przecina linię środkową, gospodarka przechodzi od kurczenia się do trzech faz ekspansji gospodarczej (wzmocnienia, szczytu i osłabienia).
Źródło: https://school.stockcharts.com/doku.php?id=market_analysis:sector_rotation_analysis

W tym cyklu koniunkturalnym towary (inaczej: surowce) pozostają mocne i osiągają szczyt po akcjach. Towary (ang. Commodities), prawdopodobnie będą rosnąć w nadchodzących okresach. Odnosząc się do złota, można wyróżnić silną korelację między realnymi stopami procentowymi a ceną złota – gdy realne stopy procentowe idą do góry, to złoto tanieje. Jest to logiczne, ponieważ przy dodatnich realnych stopach procentowych wartość pieniądza jest zachowana w czasie, wtedy złoto jako surowiec rzadki, szlachetny, nie notuje silnego popytu, z racji, że nie ma potrzeby hedgowania się (zabezpieczania) przed inflacją. Zatem silne podwyżki stóp procentowych (nominalnych) będą działać na złoto niekorzystnie. Jednak należy zauważyć, że przy galopującej inflacji, która nie była gaszona automatycznie, realne stopy procentowe pozostają wciąż silnie ujemne. Na przykładzie USA, dane na koniec listopada 2021 wyglądają następująco: stopa procentowa (nominalna) w przedziale 0-0,25% versus inflacja CPI na poziomie ponad 6%. Wszystko zależy od tego, jak potoczy się walka z inflacją, jednak według prognoz, inflacja swój szczyt ma dopiero osiągnąć, właśnie w 2022 roku.

Odnosząc się do pozostałych surowców, warto zaznaczyć, że są one powszechnie używane w przemyśle (metale, np. miedź, srebro), a przy obecnych brakach podażowych, wzmożony popyt może uaktywnić się w przyszłości, gdy zostaną naprawione łańcuchy dostaw. Obecne ceny towarów są bardzo wysokie, przez co kolejne wzrosty surowców są mało prawdopodobne, a obecne ceny już są przeszacowane. Warto takie tezy porównać do wykresu nr 1, gdzie S&P GSCI (Goldman Sachs Commodity Index – indeks długoterminowych kontraktów towarowych)  znajduje się znacznie niżej niż poziomu z 2008 roku, czy roku 2012. Co więcej, na poniższym wykresie została pokazana relacja indeksu surowców do indeksu akcji amerykańskich. Sektor equity zatem jest znacznie bardziej przeszacowany niż surowcowy. Oczywiście, czas realizacji tych wzrostów może przypaść na 2022 rok, ale równie dobrze, rysujące się na wykresie nr 1 „nożyce” mogą się w 2022 roku pogłębić jeszcze bardziej. Powodem takiej sytuacji może być spowalniający wzrost gospodarczy, zacieśniająca się polityka FED (Federal Reserve Board) i rosnące realne rentowności które mogą sugerować, że inwestorzy powinni spodziewać się w przyszłym roku stóp zwrotu nieco poniżej średniej (S&P 500) a dla przeciwwagi S&P GSCI napędzany głównie rosnącym zapotrzebowaniem na materiały wykorzystywane w przyspieszającej globalnej transformacji energetycznej nadal będzie napędzać popyt i ceny.

Notowania indeksu amerykańskich spółek (SP500; linia zielona, oś lewa) oraz indeksu S&P GSCI (dawniej Goldman Sachs Commodity Index – służy jako punkt odniesienia dla inwestycji na rynkach towarowych oraz jako miara wyników towarów w czasie; linia niebieska, oś prawa). Źródło: https://tradingeconomics.com/commodity/gsci

Jednym z sygnałów, który pod koniec 2021 wywołał presję podażową na rynku akcyjnym w Ameryce, było ogłoszenie przez FED gotowości do rozpoczęcia „tapering’u” (zakup obligacji dodał ponad 4 biliony dolarów do bilansu Fed, który obecnie wynosi 8,5 biliona dolarów). Perspektywa podniesienia stóp procentowych w USA na początku kolejnego roku i ograniczenie skupu obligacji, w połączeniu z pojawieniem się nowego wariantu koronawirusa – Omicron, spowodował wyprzedaże na rynkach akcyjnych. Jednak już w kilka dni później sytuacja ustabilizowała się. Pokazuje to nadreaktywność na rynkach i dopiero wcielenie w życie jastrzębich planów FED, może przeciąć wysokie wyceny akcji. Taka polityka, spowoduje umocnienie się dolara – ograniczenie podaży waloru (USD), prowadzi do wzrostu jego ceny.

Rynek akcyjny

Wiele badań na amerykańskim indeksie SP500 wskazuje na to, że długoterminowo praktycznie nie da się stracić przy inwestycji w akcje. Stąd inwestowanie na rynku akcyjnym pozwala na osiągnięcie dodatnich stóp zwrotu, niezależnie od cyklu koniunkturalnego. Jednak, w zależności od cyklu, w którym dokonamy kupna indeksu/akcji będzie to trudniejsze do osiągnięcia, ponieważ wybór punktu startu, którym może być kupno na zwyżce lub na dołkach, bezpośrednio wpływa na stopę zwrotu. W długim terminie zazwyczaj następuje przebicie ponad poziom kupna, co wynika z faktu, iż gospodarka stale się rozwija. W czasach pierwszej fali pandemii większość akcji była dramatycznie przeceniona, stąd nawet losowy dobór walorów pozwalał na osiągnięcie kilkudziesięciu procent zwrotu z portfela akcyjnego. Obecnie dobór walorów winien być staranniejszy, ponieważ nie ma już tak przecenionych akcji. W środowisku rosnącej inflacji wybór akcji powinien polegać przede wszystkim na spółkach korzystających z rosnącej inflacji – zatem takich, które nie wymagają ciągłych reinwestycji, mogących kreowć większą wartość, wraz ze spadkiem wartości pieniądza. Inflacja korzystnie wpływa ogółem na rynki akcji, dzięki realizacji przez przedsiębiorstwa zysków inflacyjnych, jak i obniżenie kosztu kapitału, co jest korzystne z racji kredytowania odbiorców, jak i korzystania z zadłużenia.  Jak zatem odnieść to do sytuacji na rynkach akcji i poszczególnych sektorów? Proponujemy przegląd wybranych indeksów sektorowych WIG:

Banki

W 2021 roku, Narodowy Bank Polski (NBP) podwyższał referencyjną stopę procentową 3-krotnie. Po grudniowej decyzji RPP stopa procentowa osiągnęła wyższy poziom – 1,75%  czyli o 1,65% więcej niż przed pandemią. Banki na Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) również entuzjastycznie zareagowały na cykl kolejnych podwyżek, a indeks WIG-BANKI w połowie października wzrósł do poziomów nie widzianych od kilku lat. Można się spodziewać, że kolejne podwyżki będą słabsze i żadna nie powinna przekroczyć rynkowego konsensusu (w przypadku braku zwiększenia dynamiki wzrostu stopy inflacji w przyszłych okresach). Kolejne wzrosty stóp procentowych dla banków są czynnikiem pro wzrostowym, jednak z racji, iż giełda dyskontuje stan gospodarki na kilka miesięcy do przodu, można oczekiwać, że kolejne podwyżki stóp procentowych są już wliczone w cenę.

Należy też wspomnieć o celu podwyżki stóp procentowych –  walka z inflacją. Jednak stopy procentowe na poziomie 1,75 % (stopa referencyjna z grudnia 2021) versus 6 % inflacja CPI, a przy niektórych dobrach znacznie wyższa, powodują, że realne stopy procentowe są silnie ujemne. Warto sobie uzmysłowić, że inflacja sprzyja niwelowaniu zadłużenia (nominalnie spłata ta sama, a realnie spłata niższa), zatem dla krajów zadłużonych zwalczanie inflacji nie jest korzystne na poziomie państwa. Niższa inflacja sprzyja głównie konsumentom.

Gaming

Sentyment do branży gier po sławetnej, aczkolwiek nieudanej premierze Cyberpunk 2077 w roku 2020 został znacząco osłabiony. Niektórzy twierdzili, że sektor był przegrzany i korekta na tym rynku była potrzebna, by przywrócić sektor do realnych poziomów. Z drugiej strony, Polska jest jednym z najpotężniejszych producentów gier na świecie, a dzięki skalowalności biznesu, popyt na polskie gry jest kreowany na całym świecie. Nic więc dziwnego, że spółki gamingowe notowane na polskiej giełdzie zostały docenione, a oczekiwania inwestorów wzrosły do niebotycznych poziomów. Spadek notowań WIG-GAMES nie przekreślił fundamentów branży, a jedynie pozwolił patrzeć na sektor bardziej racjonalnie, na chłodno. Sektor będzie dojrzewać, zatem dynamika rozwoju będzie z czasem osłabiać się, na rzecz malejącego ponoszonego ryzyka przez inwestora. W nadchodzącym roku będą premiery wielu gier, część zostanie wzbogacona o udział sław, część będzie kontynuacją dotychczasowych bestsellerów. Pytaniem pozostaje czy, a może bardziej kiedy, negatywny stosunek inwestorów do tej branży się zakończy.

pastedGraphic.png
Wykres przedstawia najważniejsze fakty i liczby z rynku gamingowego. Źródło: „The Game Industry of Poland”. Report 2021, Published by the Polish Agency for Enterprise Development Pańska 81/83, 00-834 Warsaw, Poland

Budownictwo, nieruchomości

W roku 2021 byliśmy świadkami dynamicznych i bardzo silnych wzrostów na indeksach WIG-NRCHOM oraz WIG-BUDOW.Rynek od września i października 2021 ochładza się dla tych sektorów, powodując spadek od szczytów o około 13%. Koreluje to z wyzwaniami, jakie spółki z sektora muszą się mierzyć. Dla rynku nieruchomości są to przede wszystkim ograniczona  podaż gruntów, drożejące surowce i przerwane łańcuchy dostaw. Jest to również jeden z czynników powodujący wzrosty cen mieszkań – w odpowiedzi na drożejące materiały budowlane, ceny mieszkań są podnoszone by zachować marże. W takich warunkach nierzadko podejmowane są decyzje, nie tylko przez deweloperów ale również przez prywatnych właścicieli domów i działek, o odłożeniu budowy na później. To bezpośrednio koreluje z wynikami branży budowlanej. Dodatkowym ciężarem jest podwyżka stóp procentowych, która oznacza utrudnienia w spłacie rat kredytów hipotecznych dla prywatnych właścicieli, ale i wzrost oprocentowania kredytów deweloperskich. Czynnikami regulacyjnymi, wpływającymi na podwyższenie ryzyka w branży nieruchomości są obowiązująca od lipca 2021 roku zmieniona rekomendacja S, powodująca zaostrzeżenie kryteriów obliczania zdolności kredytowej dla kredytów długoterminowych.

E-commerce

Sektor ten w czasie pandemii przeżywał swój rozkwit, a sam przedstawiciel tego sektora na polskim rynku silnie skorzystał z odpowiedniego wyboru momentu debiutu. Mimo, że pandemia ustała, trend kupowania przez Internet pozostał, a wobec limitów w sklepach i  przez to zwiększonego czasu oczekiwania na dokonanie zakupu stacjonarnie, coraz więcej podmiotów osiąga przychody głównie dzięki handlowi w Internecie. Konsumenci zyskują wygodę, zaoszczędzony czas, a producenci ograniczają dzięki temu koszty wynagrodzeń, wynajęcia powierzchni usługowej, czy też energii. Jest to zatem bardzo intuicyjne i logiczne, że branża ta jest bardzo perspektywiczna. Ciekawym trendem, który może korzystnie wpłynąć na rozwój tego sektora jest zdobywająca popularność tokenizacja. Wcielenie tokenów jako formy płatności spowoduje ułatwiony obrót wszelkimi dobrami, dzięki natychmiastowej płatności. Kolejnym pragmatycznym, ale jakże istotnym w tej branży elementem jest dostosowanie produktów do formy sprzedaży, tzn. transport produktów im bardziej dogodny, tym lepiej adaptowalny. Głównymi trendami na tym rynku są szybkie przelewy, zyskujące na popularności paczkomaty, elektroniczna porównywarka produktów, Silver – Commerce (dojrzała grupa e-klientów – pokolenie Silver Power – kładzie główny nacisk na wygodne, szybkie płatności i bezpieczeństwo transakcji) oraz stały kontakt i szybkie reakcje ze sklepem. Ciągłe doskonalenie przyjętych technologii, w celu bycia lepszym od konkurencji jest kluczowe by osiągnąć ponadprzeciętne stopy zwrotu, w gęstym otoczeniu konkurencji. Potwierdza to jeden z raportów branżowych, w którym wyróżniono,  do jakich miejsc skierowali swoje kroki nowi e-konsumenci. Okazuje się, że aż 36% z nich deklaruje, że postawili na branżowe sklepy, np. dedykowane do zakupu elektroniki, konkretnego sportu czy hobby. 28% wskazało na znane platformy zakupowe, takie jak Allegro, Zalando, eobuwie.pl. Tylko nieco ponad jedna piąta skierowała się do sklepów już sobie znanych – takich, w których robili zakupy również stacjonarnie.

pastedGraphic_1.png
Notowania wybranych indeksów sektorowych na GPW, źródło: Bankier.pl

Rynek obligacji

Obligacje silnie reagują na zmiany stóp procentowych. Cena obligacji jest zależną od oczekiwanej stopy zwrotu YTM (Yield to Maturity). Jest ona wynikiem przewidywań inwestorów co do rynkowych stóp procentowych, a przez to – stóp procentowych ustalonych przez RPP. Ustalane na rynku ceny obligacji o stałym oprocentowaniu są wrażliwe na zmiany rynkowych stóp procentowych. Wzrost stóp powoduje spadek cen obligacji – inwestorzy powinni skierować się ku lokatom bankowym, z racji niższego ryzyka. Spadek popytu na obligacje powoduje spadek ich cen, co spowoduje wzrost rentowności obligacji. Na kreację realnej stopy zwrotu silnie oddziałuje stopa inflacji. Wzrost inflacji powoduje  spadek realnej wartości płaconych przez emitenta odsetek i kwoty nominalnej po upływie tenoru obligacji. Zatem jest to klasyczny przypadek spadku wartości pieniądza (portfel dóbr możliwy do zakupienia za daną kwotę zmniejsza się w czasie). Stąd interwencje RPP przy podwyżce stóp procentowych, by nie wywołać hiperinflacji, która niszczy zaufanie do danej waluty, powodując, że staje się ona coraz bardziej bezwartościowa. O ile inflacja, np. na założonym poziomie 2,5% pobudza rozwój gospodarki – poprzez stwarzanie okazji do lekko zwiększonej konsumpcji (która w takich warunkach jest bardziej opłacalna niż oszczędzanie) to zbyt wysokie poziomy inflacji nie działają pozytywnie na gospodarkę. Zatem stopa inflacji, stopy procentowe: obecne i przyszłe (oczekiwania rynku co do kształtowania się ich), są obok ryzyka kredytowego, czyli całkowitej lub częściowej niewypłacalności emitenta, głównymi czynnikami, które należy wziąć pod uwagę przy inwestycji w obligacje.

Oczekiwanie na dalsze ruchy nominalnej stopy procentowej w górę, pozwoliły obligacjom na zwiększenie rentowności, nie widzianych od kilku lat, a przede wszystkim na podwyższenie rentowności osiąganych w okresie pandemii. Warto przypomnieć, że rentowności obligacji w Polsce w okresie pandemii (od maja 2020 do początków 2021 roku) notowały najniższe historycznie poziomy.

pastedGraphic_2.png
Krzywa dochodowości polskich obligacji na dzień 1 grudnia 2021 oraz 1 grudnia 2020

Game changer’y na rynkach

Teoria „Czarnych Łabędzi” Taleba mówi o istnieniu zdarzeń, które zdarzają się na rynkach stosunkowo rzadko, nie można było ich przewidzieć a zagregowana zmienność podczas ich występowania pozwalała zarobić lub stracić więcej niż w długoletnich okresach hossy/bessy. Konsekwencje takich zjawisk nazywane są game-changers, co oznacza zmiany reguł gry. Klasycznym, globalnym Czarnym Łabędziem ostatnich czasów była pandemia, która zmieniła zwyczaje ludzi, wymogła przejście na tryb zdalny w pracy i szkole, czy też handel elektroniczny, które po ustaniu/zelżeniu na sile kolejnych fal pandemii, zostały upowszechnione i przyjęte z aprobatą przez znaczny odsetek społeczeństwa. Oczywiście, wylistowanie oczekiwanych zdarzeń wyjątkowych, czarnych łabędzi, odbierałoby im ich przydomek – „czarny”, czyli nieoczekiwany, nieprzewidziany. Dzięki wzmożonej aktywności banków centralnych, objawiającej się nielimitowanym dodrukiem pieniądza, nieracjonalny optymizm pompuje odbicie na rynkach w kształcie litery „V.

Podsumowując widzimy trzy trendy, które mogą dalej napędzać wyższy niż oczekiwano wzrost i inflację, przy większych nakładach kapitałowych i poprawie wydajności:

Innowacje: Podczas przestojów związanych z pandemią firmy usługowe były zmuszone do wprowadzania innowacji cyfrowych. To pobudziło nie tylko inwestycje, ale także eksplozję start-upów, a także historyczne poziomy aktywności na rynku publicznym i prywatnym – od fintechów i kryptowalut po pojazdy autonomiczne i sztuczną inteligencję.

Deglobalizacja: Przedsiębiorstwa rozważały już lokalizację łańcucha dostaw w obliczu napięć handlowych między USA a Chinami przed pandemią. Dzisiejsza nierównowaga podaży napędzająca inflację i niedobory zapasów – nie wspominając o rosnącej wrażliwości na cyberbezpieczeństwo, zdrowie publiczne, geopolitykę i zmieniające się ramy regulacyjne w Chinach – dodały impetu temu trendowi w kierunku zaopatrzenia krajowego.

Dekarbonizacja: pandemia i związane z nią zamknięcia działalności doprowadziły do ​​zmniejszenia zużycia paliw kopalnych i emisji dwutlenku węgla oraz nasilenia presji na inwestycje w takie źródła energii. Jest to rzeczywistość, która zwiększa presję kosztową i może nadal wspierać poziom inflacji.

Tendencje te sugerują, że inwestorzy muszą być nastawieni nie na niedostatek wzrostu gospodarczego, ale na jego obfitość. Wyższy wzrost i inflacja prawdopodobnie przełożą się na wyższe nominalne i realne stopy procentowe oraz wystromienie krzywych dochodowości obligacji skarbowych, przy czym mnożniki cena/zysk będą się zmniejszać w sektorach bardziej wrażliwych na stopy procentowe.

Tak więc, jeśli chodzi o przezbrojenie portfeli inwestycyjnych na 2022 r., należy skoncentrować się na wielu „odbiorcach technologii” – firmach, które prawdopodobnie przyczynią się do zwiększonej adopcji technologii – a nie na niewielu twórcach technologii. Warto skupić się na wyborze zabezpieczeń, aby przesiać potencjalnych zwycięzców. Kluczem do tego wszystkiego będzie bardziej zrównoważona alokacja — papiery wartościowe z siedzibą w Stanach Zjednoczonych w porównaniu z resztą świata, akcje wzrostowe w porównaniu z wartościowymi, cykliczne w porównaniu z defensywnymi, mega-capy w porównaniu z małymi i średnimi spółkami oraz aktywne zarządzanie w porównaniu z pasywnymi ekspozycjami . Wreszcie, inwestorzy mogą chcieć ograniczyć tradycyjne alokacje o stałym dochodzie i zwiększyć ekspozycję na aktywa rzeczywiste i fundusze hedgingowe o absolutnej stopie zwrotu.

Autor: Departament Analiz Prosper Capital Dom Maklerski

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments