Gdyby wybory odbyły się w najbliższym czasie wygrałaby je Zjednoczona Prawica – wynika z sondażu pracowni Estymator dla portalu DoRzeczy.pl.
Sondaż: PiS nadal liderem
Jak wynika z badania, Zjednoczoną Prawicę (głównie PiS i Solidarna Polska) popiera aż 36,1 proc. głosów. To o 0,2 pkt. proc. mniej niż w ostatnim sondażu, jaki przeprowadzono pod koniec grudnia.
Koalicję Obywatelską popiera 29,4 proc. ankietowanych. Daje nam to wzrost poparcia o 0,6 proc. w stosunku do poprzedniego sondażu. Podium domyka Lewica – 10,1 proc. (spadek o 0,2 pkt. proc.).
Czwarta pozycja należy do Polski 2050 Szymona Hołowni, która to partia cieszy się poparciem rzędu 8,2 proc. (mniej o 1,2 pkt. proc. od grudnia). Niewiele mniej osób popiera Konfederację. Sojusz liberałów z narodowcami wspiera 7,4 proc. ankietowanych (wzrost o 0,7 proc.). Z kolei na Polskie Stronnictwo Ludowe chce zagłoswać 6,9 proc. (wzrost o 0,2 proc.).
Na PSL kończy się lista partii, które weszłyby do Sejmu. W parlamencie zabrakłoby posłów z Kukiz‘15 – ruch otrzymał 1,6 proc. (więcej o 0,1 proc.). Chęć głosowania na pozostałe partie wyraziło 0,3 proc. badanych.
Z sondażu wynika też, że szacowana frekwencja wyborcza wyniosłaby 55 proc.
Badanie przeprowadzono w dniach 12-13 stycznia 2023 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1029 dorosłych osób metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI. W prezentowanych wynikach uwzględniono wyłącznie osoby, które zadeklarowały, że będą głosować i określiły na jaką partię w wyborach do Sejmu będą głosować.
PiS wygra, ale czy da radę rządzić?
Wiele wskazuje na to, że PiS wygra wybory. Nie jest jednak pewne, czy da radę rządzić. Nie można dziś wykluczyć, że wygranym będzie opozycja, która może mieć łącznie w Sejmie więcej posłów i zbudować szeroką koalicję: KO, Polski 2050, PSL i Lewicy. Pytanie brzmi jednak, czy tak dość jednak egzotyczny sojusz będzie w stanie dobrze rządzić Polską, i to zwłaszcza w dobie kryzysu.
Alternatywą do powyższego scenariusza jest przejęcie przez PiS części posłów np. z PSL czy Lewicy lub zbudowanie formalnej koalicji z tymi partiami (lub jedną z nich, jeżeli wystarczy posłów).

