Nowe klasy energetyczne urządzeń AGD i RTV

209

Minął rok odkąd zaczęły obowiązywać nowe etykiety energetyczne informujące o zużyciu energii przez niektóre urządzenia RTV i AGD. Zmiana oznakowania sprawiła, iż ze sklepów zniknęły klasy A+++, A++, A+. Z kolei od września 2021 nowy typ oznaczeń pojawił się również na żarówkach. Co konkretnie się zmieniło? Które urządzenia nie zostały jeszcze objęte nową skalą? Czy nie zobaczymy dziś w sklepach produktów klasy A, nie mówiąc już o wyższych wariantach? Odpowiedzi na te pytania zostaną zaprezentowane poniżej:

Nowe etykiety energetyczne urządzeń RTV i AGD Klasy energetyczne urządzeń RTV

Po pierwsze, jak już zostało wspomniane we wstępie, zniknęły klasy A+ i wyższe. Zamiast nich wykorzystane zostały kolejne litery alfabetu, aż do G, zgodnie z pierwotnym pomysłem Unii Europejskiej sprzed lat. Co bardzo ważne, nowe etykiety energetyczne dostały nie tylko premierowe modele, ale i te, które już są w sprzedaży.

Co ciekawe, nie wprowadzono tutaj prostego “przelicznika” skalowania. W niektórych kategoriach produktowych – na przykład w przypadku pralek – najbardziej energooszczędne urządzenia trafiły od razu do klasy A. W przypadku zmywarek – do klasy B. Najbardziej energooszczędne lodówki trafiły do klasy C, a telewizory dopiero do klasy E. Oznacza to, że w tych kategoriach produktowych klasy energetyczne A i B zostały zarezerwowane na przyszłość.

Nowe etykiety oświetlenia już w sklepach. Jakie urządzenia nadal bez zmian?

We wrześniu w życie weszły zmiany etykiet energetycznych oświetlenia. W tym przypadku najbardziej energooszczędne lampy i żarówki trafiły do klasy D. Co ciekawe, na ten moment zmiany nie dotyczą takich urządzeń jak: odkurzacze, piekarniki, kuchenki czy okapy. Przeskalowanie etykiet energetycznych tych sprzętów planowane jest dopiero na 2023 rok.

Dlaczego zmieniono etykiety energetyczne?

Nowe etykiety energetyczne mają być przede wszystkim zrozumiałe dla kupującego i klarownie hierarchizować urządzenia. Te najbardziej energooszczędne i ciche otrzymują dziś literkę bliżej początku alfabetu i zielony lub żółty pasek. Urządzenia pochłaniające więcej energii trafiają, jako czerwone, do kategorii F albo G.

To absolutnie konieczna modyfikacja systemu wprowadzonego przed niemal 30 laty. Producenci nie mogą już sugerować, że dawna klasa energetyczna “A+” to powód do dumy, dziś raczej ta kwestia wygląda odwrotnie. W konsekwencji opracowano bardziej adekwatne metody testowania i oceniania.

Jak dokładnie prezentuje się zmiana skali?

W efekcie, nowe wyliczeń i oceny parametrów urządzenia sprawiły, że model:

  • Z klasy A+++ trafi do klasy energetycznej A, B, C lub D
  • Z klasy A++ trafi do D lub E,
  • Z klasy A+ trafi do F lub G,
  • Z klasy A trafi do G

Jak wyglądają nowe etykiety energetyczne? Nowe klasy energetyczne

Na nowych etykietach energetycznych zawsze znajdziemy takie elementy jak:

  • Kod QR – po zeskanowaniu telefonem, zostaniemy przeniesieni na stronę z informacjami o produkcie w europejskiej bazie EPREL (European Product Registry for Energy Labelling)
  • Nazwa dostawcy lub znak towarowy
  • Identyfikator modelu
  • Skala klas efektywności energetycznej od A do G
  • Klasa efektywności energetycznej danego modelu – z prawej strony, biała litera na czarnym tle

Inne informacje na nowej etykiecie

Dalsze informacje na nowej etykiecie energetycznej zależą już od rodzaju sprzętu. Dla telewizorów i monitorów zmieniono sposób obliczania zużycia energii – na etykiecie najpierw znajdziemy zużycie dla 1000 godzin odtwarzania bez trybu HDR, a poniżej zużycie energii w tej samej jednostce czasu, ale z włączonym trybem HDR. Dla pralek, pralko-suszarek i zmywarek zmieniono sposób wyliczania zużycia energii z rocznego na 100 cykli, a zużycie wody liczy się na cykl, w programie Eko. Doprecyzowano także informację o czasie trwania cyklu – obliczonym dla programu Eko.

Skala hałasu

Ponadto, w przypadku “hałaśliwych” urządzeń (nie dotyczy to telewizorów i oświetlenia) na nowych etykietach pojawiło się również przyporządkowanie urządzenia do klasy emisji hałasu – od A do D. Warto zrozumieć co kryje się za tymi liczbami i oznaczeniami, ponieważ przyrost o 10 decybeli podwaja głośność, czyli 50 decybeli jest dwukrotnie bardziej uciążliwe od 40. Co więcej, hałas na poziomie 40 decybeli oznacza potencjalne problemy z koncentracją, a powyżej 60 decybeli w dłuższym okresie – nawet uszkodzenie słuchu.

Przyjęło się, że cicha lodówka generuje do 40 decybeli, zmywarka – do 43 decybeli, a cicha pralka podczas wirowania – do 70 decybeli. Warto zaznaczyć, że nowe etykiety energetyczne pralek i pralko-suszarek, w przeciwieństwie do starych, podają tylko informacje o poziomie hałasu emitowanego podczas wirowania.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments