Nord Stream 2 ogłasza upadłość – ile kosztował ten projekt?

523

Przez lata Nord Stream 2 był przedstawiany jako prywatne przedsięwzięcie spółek, które wzmocni bezpieczeństwo energetyczne Europy. Podbałtycki gazociąg, łączący Rosję i Niemcy, będący bliźniakiem działającego od 2012 roku Nord Stream, miał dać odbiorcom na Starym Kontynencie 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie.

Jednakże życie brutalnie zweryfikowało tę narrację – jak się bowiem okazało, Nord Stream 2 był jednym z kluczowych elementów rosyjskiej układanki geopolitycznej, która miała przearanżować szlaki dostaw gazu w Europie i otworzyć tym samym drogę do inwazji na Ukrainę.

Ostatecznie jednak ten niezwykle kontrowersyjny projekt dziś – we wtorek 1 marca, upada. Wynikało to z nałożenia sankcji na niego w lutym. Najpierw kanclerz Niemiec Olaf Scholz zapowiedział wycofanie z ministerstwa gospodarki raportu, na podstawie którego ma zostać przeprowadzona certyfikacja gazociągu. Następnie Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych departamentu skarbu Stanów Zjednoczonych dopisało spółkę Nord Stream 2 AG z siedzibą w szwajcarskim Zug oraz jej prezesa Matthiasa Warniga do listy SDN, zawierającej osoby i podmioty obłożone zakazem prowadzenia z nimi transakcji.

W efekcie spółka Nord Stream 2 AG w poniedziałek zwolniła ponad 140 osób, a we wtorek ogłosiła upadłość. Z powyższego wynika, że choć budowa Nord Stream 2 została ukończona 10 września 2021 roku, a 29 grudnia prezes Gazpromu Aleksiej Miller poinformował, że rurociąg – po zatłoczeniu gazu technicznego – jest przygotowany do eksploatacji, to poniósł on całkowitą porażkę i trudno sobie wyobrazić, aby jeszcze kiedykolwiek mógł zacząć działać.

Ile zatem Nord Stream 2 kosztował? Dla których gigantów energetycznych upadek tego projektu okazał się niezwykle kosztowny? Przekonamy się poniżej, zacznijmy jednak od dokładnego wyjaśnienia czym jest Nord Stream 2:

Nord Stream 2 – co to?

Nord Stream 2 to gazociąg będący bliźniakiem działającego od 2012 roku gazociągu Nord Stream. Prowadzony jest przez Morze Bałtyckie od Rosji – z miasta Ust-Ługa do Niemiec. Daje on możliwość przesyłania na teren Niemiec i stamtąd do całej Europy 55 miliardów metrów sześciennych gazu rocznie.

Mapa gazociągów Nord Stream i Nords Stream 2

Dla Rosji jest to główny rynek dostaw surowca, a sam gaz jest drugim co do ważności eksportowanym surowcem – zaraz po ropie. Eksport ropy, gazu i broni zapewnia Rosji utrzymanie budżetu. W lipcu 2021 roku Rosja opracowała Strategię Bezpieczeństwa Narodowego Federacji Rosyjskiej – w ramach tych zmian zawarto również podejście do polityki surowcowej i energetycznej. Zapisano w niej, że Rosja chce się uniezależnić energetyczne, czyli również w kwestii tranzytu.

Cele strategiczne Nord Stream 2

Do tej pory gaz był przesyłany również ścieżką przez Białoruś, Ukrainę i Polskę, przez Gazociąg Jamalski. Rosja dążyła jednak do tego, by wyeliminować tranzyt tą drogą i planuje wykorzystywać jedynie Nord Stream i Nord Stream 2. W ten sposób zupełnie uniezależniłaby się w kwestii tranzytu od innych krajów. Warto zauważyć, że sama Ukraina na tranzycie gazu rocznie zarabia 3 miliardy dolarów. To cały budżet tego kraju na służbę zdrowia.

Odcięcie od dochodów to jednak nie wszystko – w ten sposób Ukraina straciłaby status kraju tranzytowego, czyli bardzo ważny atut geopolityczny. Przesył gazu może zostać bowiem wykorzystany jako swoisty bezpiecznik – w krytycznej sytuacji Ukraińcy mogliby bowiem wstrzymać pompowanie gazu do Europy Zachodniej i w ten sposób błyskawicznie zwrócić na siebie uwagę całej Europy, która – pozbawiona kluczowego zasobu – musiałaby interweniować. Odebranie statusu kraju tranzytowego to w praktyce odebranie jednej z najskuteczniejszych linii obrony.

Inwestycja nieuzasadniona ekonomicznie

Warto dodać, że z punktu widzenia ekonomii, projekt dwóch potężnych podmorskich gazociągów (Nord Stream i Nord Stream 2) o łącznej przepustowości 110 miliardów metrów sześciennych rocznie w ogóle nie powinien powstać. Znacznie taniej, szybciej i prościej można było rozbudować istniejące lądowe szlaki, które zresztą nie były wykorzystywane w pełni, a jedynie w mniej niż 70%. Jednakże względy gospodarcze nigdy nie stały za rosyjskim podejściem do gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2.

Co jeszcze Rosja chciała uzyskać?

Nord Stream 2 to zatem modelowy przykład, jak Rosja chciałaby widzieć infrastrukturę przesyłową – niezależną, na prawach, jakie samodzielnie wyznacza Kreml i na zasadach partnerstwa narzuconych przez samą Rosję. Jednocześnie ten gazociąg miał być ważnym elementem polityki zagranicznej. Rosja dążyła bowiem do podpisania długoletnich kontraktów z krajami europejskimi, a to dałoby jej duże pole manewru. Mogłaby ograniczać dostawy, ogłaszać konieczność prowadzenia prac modernizacyjnych i wyłączać gazociąg na kilka dni. Dzięki temu miałaby silny wpływ polityczny i ekonomiczny, szczególnie że 50% gazu wykorzystywanego w Niemczech płynie właśnie z Rosji.

Co więcej, jako że Nord Stream 2 został już ukończony – choć oczywiście nigdy go nie uruchomiono – Rosja znalazła się w dość komfortowej sytuacji, co z całą pewnością miało wpływ na decyzję o przeprowadzeniu zbrodniczej inwazji na Ukrainę. W końcu Putin mógłby zablokować dostawy gazu przez Gazociąg Jamalski i postawić Europę pod ścianą pod postacią szantażu – albo Nord Stream 2 zostanie uruchomiony, albo gaz nie będzie wysyłany do Europy.

Na szczęście, dzięki ostatnim sankcjom ze strony Niemiec i Stanów Zjednoczonych, Nord Stream 2 ogłosił upadłość i z całą pewnością nie zostanie uruchomiony – ani teraz, ani w przyszłości. Ile więc kosztował ten szkodliwy geopolityczny projekt początkowo fałszywie przedstawiany jako prywatne przedsięwzięcie spółek, które wzmocni bezpieczeństwo energetyczne Europy?

Ile kosztował Nord Stream 2? Znak ostrzegawczy o gazie w Rosji w mieście, w którym rusza gazociąg Nord Stream

Ukończenie układania rur Nord Streamu 2 nastąpiło z dwuletnim opóźnieniem i przy znacznie wyższych kosztach. Pierwotnie koncern planował ułożenie rur w okresie od kwietnia 2018 do grudnia 2019 roku. Ostatecznie budowę rozpoczęto w wodach fińskich we wrześniu 2018, a ukończono po blisko trzech latach 10 września 2021. Zaistniałe opóźnienia wpłynęły również na wzrost kosztów realizacji inwestycji. Choć oficjalny jej budżet miał wynieść 9,5 miliarda euro, to już w 2018 roku analitycy poinformowali, że finalne koszty wzrosną do 14,5 miliarda EUR.

Ostateczna kwota nie została ujawniona, lecz prawdopodobnie okazała się ona jeszcze wyższa – po uwzględnieniu dodatkowych nakładów związanych z dokończeniem budowy Nord Stream 2 przy użyciu własnych jednostek.

Nie tylko prywatne przedsięwzięcie

Koszty w zdecydowanej większości poniósł oczywiście Gazprom, ale również część wynoszących 3,1 miliarda euro wydatków na niemiecki odcinek Nord Stream 2 została pokryta z niemieckiego budżetu, a konkretnie ze wzrostu opłat ponoszonych przez odbiorców za dostawy gazu – tak przynajmniej twierdzi wiceszef frakcji Zielonych Oliver Krischer.

Jakie jeszcze spółki współfinansowały Nord Stream 2?

Oprócz tego stratę ponosi także kilku energetycznych gigantów, którzy zdecydowali się współfinansować ten kontrowersyjny projekt. Mowa konkretnie o takich firmach jak:

  • Shell – 987 milionów euro
  • Wintershall Dea – 730 milionów euro
  • OMV – 729 milionów euro
  • Unipera – ponad 700 milionów euro.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments