Niski poziom wody w rzekach staje się dużym problemem

Udostępnij

Katastrofa klimatyczna objawia się na różne sposoby. Jednym z nich jest niski poziom wód w rzekach, a niekiedy i całkowite wyschnięcie. Dla przykładu, w Dolinie Sanu, gdzie na wiosnę poziom wody sięgał trzech metrów, dziś można przejść suchą stopą. Wysychają również Wisła i Odra. W konsekwencji suszę hydrologiczną ogłoszono już w 12 województwach, a limity poboru wody wprowadziło ponad 280 polskich gmin.

Co więcej, z kłopotem nie ekstremalnie niskiego poziomu wody w rzekach boryka się nie tylko Polska, ale większość krajów Unii Europejskiej. Skutki wysychania rzek – także gospodarcze – mogą okazać się tragiczne.

Szokująco niski poziom wody w Renie Barka na Renie

Ren to jedna z najbardziej zatłoczonych europejskich rzek. Łączy ważne porty w Rotterdamie oraz w Antwerpii z przemysłowym sercem Niemiec, oraz ze Szwajcarią. Tą drogą transportuje się w ogromnych ilościach węgiel, komponenty samochodowe, chemikalia, zboża, produkty naftowe, minerały oraz inne towary, które trafiają do i z fabryk i elektrowni umieszczonych w pobliżu Renu.

Fale upałów i brak deszczu spowodowały, że poziom wody w rzece spada od tygodni. W wielu miejscach spadł już poniżej jednego metra, choć o tej porze roku Ren ma średnio dwa metry głębokości. Szczególnie mało wody w Renie jest w przewężeniu w Kaub koło Koblencji, gdzie poziom wynosi zaledwie 49 centymetrów. Aby przepłynąć przez to wąskie gardło z pełnym załadunkiem, statki muszą mieć zapewnioną głębokość rzeki 1,5 metra.

W konsekwencji już dziś zagrożone są dostawy węgla dla elektrowni Staudinger w Hesji i elektrowni Datteln w Nadrenii Północnej-Westfalii. Spółka energetyczna Uniper może być zmuszona do ograniczenia produkcji energii w tych elektrowniach w najbliższych tygodniach. Przedsiębiorstwo ogłosiło niedawno, że do 7 września mogą wystąpić zakłócenia w produkcji.

Nie tylko konsekwencje gospodarcze

Niski poziom wody powoduje także inne problemy. Dla przykładu, w niedzielę wieczorem spacerowicz znalazł starą amunicję na brzegu Renu w Erpel. Według policji amunicja stała się widoczna ze względu na niski poziom wody. Na szczęście pocisk z czasów II wojny światowej nie stanowił już zagrożenia.

Ze względu na obecny niski stan wody, policja regularnie otrzymuje podobne zgłoszenia i radzi obywatelom zachować szczególną ostrożność.

Problemy Francji i Szwajcarii

Poważne problemy z niskim stanem rzek w Europie Zachodniej mają nie tylko Niemcy. Francuskie państwowe przedsiębiorstwo Électricité de France poinformowało o dalszym ograniczeniu produkcji w reaktorach z uwagi na niski poziom wód na Rodanie i Garonnie.

Z kolei Szwajcaria, w związku z niskim poziomem wód, zaczęła korzystać z rezerw strategicznych paliw.

W Polsce sytuacja także jest dramatyczna Rzeka wysycha

Dramatyczna sytuacja na Podkarpaciu

Susza hydrologiczna w Polsce, a w szczególności na Podkarpaciu, zaczyna stawać się przerażająca. Upały i brak opadów, które z małymi przerwami na gwałtowne, ale krótkotrwałe ulewy, utrzymują się od kilku tygodni, wyraźnie odbijają się na poziomie rzek w regionie. Dla przykładu, poziom wody w Sanie już dawno nie był tak niski. W miejscowości Rajskie, rzeki praktycznie już nie ma. Są miejsca, w których można przejść po jej korycie na drugi brzeg, nie mocząc nawet czubka buta.

Podobna sytuacja jest także na Solince, Osławie i Wisłoku. I wygląda na to, że sytuacja w najbliższym czasie nie ulegnie zmianie, gdyż prognozy meteorologów nie przewidują ciągłych, kilkudniowych i obfitych opadów deszczu, a właśnie takie są potrzebne, aby poprawić sytuację hydrologiczną na Podkarpaciu.

Susza unieruchamia przepływ przez Odrę

Wysycha również Odra. Tak źle nie było od 12 lat. Zagrożony jest transport towarów. Susza unieruchomiła przeprawę promową w Milsku na wysokości Zielonej Góry i trzy kolejne w województwie lubuskim – w Brodach, Pomorsku i Połęcku. Przeprawy stanowią fragmenty dróg krajowych, więc ich zamknięcie sprawia kierowcom problemy.

W poszczególnych miejscach brakuje od 20 do 40 centymetrów wody więcej, by przeprawy mogły ponownie działać. Przejazd przez fragmenty tras, przez które prowadzą promy zajmuje około 10 minut. Teraz kierowcy, by ominąć zamknięte miejsca muszą nadłożyć 30, a w niektórych miejscach nawet 60 kilometrów.

Wisła w Warszawie też wysycha

Mało tego, także wodowskaz na wiślanych bulwarach w Warszawie wskazuje obecnie tylko 30 centymetrów. Tak niski poziom rzeki spowodował wstrzymanie od 1 lipca kursowania trzech turystycznych promów wiślanych. Chodzi o statki: Słonka, który pływa pomiędzy Cyplem Czerniakowskim a Saską Kępą, Pliszka, pływający wzdłuż mostu Józefa Poniatowskiego do Stadionu PGE Narodowego oraz Wilga, który pływa między Podzamczem a ZOO.

Ogromne kłopoty rolników straty-w-uprawach

Brak opadów stanowi także gigantyczny problem dla rolników. Susza rolnicza – czyli taka, która powoduje obniżenie plonów przynajmniej o jedną piątą w skali gminy w stosunku do plonów uzyskanych w średnich wieloletnich warunkach pogodowych – występuje już na terenie całego kraju.

Części plonów absolutnie nie uda się już uratować. A mniejsze plony oczywiście przełożą się na wyższe ceny. Tegoroczną suszę boleśnie odczujemy więc w portfelach wszyscy. W obecnych warunkach nie można wykluczyć, że po wakacjach ceny żywności będą wyższe o 20% względem ubiegłego roku.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również