2022 rok obfituje w wiele zmian przepisów drogowych, które okazują się dla piratów drogowych naprawdę dotkliwe. Do prawdziwej rewolucji w tym obszarze doszło zaledwie dwa tygodnie temu, kiedy w życie wszedł nowy taryfikator punktów karnych. To jednak nie wszystko – wprowadzone zostały również nowe, srogie przepisy o recydywie.
Wielu kierowców, a nawet ekspertów od ruchu drogowego jest jednak zdania, że nowe mandaty są za wysokie, a system karania piratów drogowych jest niespójny. Jakie mamy przykłady błędnie sformułowanych przepisów? Jakie rozwiązania byłyby lepsze dla poprawy bezpieczeństwa na drogach? Przekonamy się poniżej:
Sytuacje, w których nowy taryfikator się nie sprawdza 
Marek Konkolewski – były doradca i ekspert w Komendzie Głównej Policji, a także były dyrektor CANARD-u (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym), znany z bezwzględnego stosunku do piratów drogowych i wykroczeń popełnianych przez kierowców, skrytykował ostatnio najnowsze zmiany w przepisach drogowych.
Nieustąpienie pierwszeństwa na przejściu dla pieszych
Jednym z przykładów ukazujących błędne działanie nowego taryfikatora mandatów jest następująca sytuacja: kierowca jedzie lewym pasem na drodze dwupasmowej, zbliża się do przejścia dla pieszych. Gdy jest blisko przejścia, z prawej strony wkracza na nie pieszy. Odległość pieszego od pojazdu jest duża, nie ma najmniejszego zagrożenia, a wpływ kierowcy na sytuację jest znikomy.
Formalnie jednak kierowca popełnił poważne wykroczenie, gdyż nie ustąpił pierwszeństwa pieszemu i powinien zapłacić 1500 złotych mandatu oraz otrzymać 15 punktów karnych.
Trzymanie w dłoni telefonu
Innym przykładem dużej niekonsekwencji przy karaniu kierowców, jest sytuacja dotycząca poziomu zagrożenia oraz braku “zdroworozsądkowego” podejścia do karania. Okazuje się bowiem, że w świetle nowych przepisów za spowodowanie kolizji i zniszczenie komuś nowego samochodu kierowca dostanie 10 punktów karnych, a za trzymanie w dłoni telefonu podczas jazdy inny “pirat drogowy” otrzyma 12 punktów karnych.
Jak poprawić niesprawiedliwe i niespójne przepisy?
Zdaniem Marka Konkolewskiego na piratów drogowych nie zadziałają drakońskie kary i nierozsądnie rozdawane punkty karne. Najlepszym remedium na sytuacje zagrożenia na drodze jest po prostu nieuchronność kary, która spłynie na łamiących przepisów kierowców.
To właśnie świadomość o tym, że za każde odstępstwo od przepisów czeka kierowcę kara ma najskuteczniej powstrzymywać ich od szaleństw na drogach. Wysokie mandaty i tak nie odstraszają dziś kierowców, ponieważ po prostu większość z nich nadal nie natrafia na policyjne patrole w trakcie łamania przepisów.
Młodzi kierowcy podzielają zdanie eksperta 
Co ciekawe, podobne zdanie mają sami kierowcy. Okazuje się bowiem, że z sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) wynika, że aż 79% osób przed 30. rokiem życia nie wierzy w skuteczność nowych, słonych kar za wykroczenia drogowe. A to właśnie kierowcy z tej grupy wiekowej zdecydowanie najczęściej przekraczają przepisy i powodują najwięcej wypadków.


