Netflix jest dziś jedną z najdroższych platform streamingowych. W planach są jednak obniżki.
Netflix będzie tańszy
Netflix miał swoje rynkowe 5 minut w czasie pandemii COVID-19. Potem było już gorzej. Problemem pozostaje oferta platformy. Ta bowiem oferuje, co prawda, dużo seriali i filmów, ale też są najczęściej niskiej jakości, a fenomeny pokroju Stranger Things nie ratują tej sytuacji.
Netflix chyba widzi, że coś jest nie tak. W efekcie planuje obniżkę cen abonamentów w ponad 100 krajach. Od razu dodajmy, że chodzi o biedniejsze regiony, gdzie też spółka ma mniej klientów. „Możemy potwierdzić, że aktualizujemy ceny naszych planów w niektórych krajach” — przekazała spółka w komunikacie.
Wiadomo, że taniej za dostęp do Netflixa zapłaci aż 10 milionów abonentów. Gdzie? W takich krajach jak Wietnam, Indonezja, Tajlandia czy Filipiny. To wstępne informacje niezależnej firmy badawczej Ampere Analysis.
O jakiej skali obniżek mowa? Ponoć cena ppodstawowego abonamentu może zostać obniżona o ok. 50 proc.
Media sugerują, że mniej za Netflixa zapłacą też klienci z takich państw jak: Jemen, Libia, Iran, Jordania, Ekwador, Nikaragua, Wenezuela, Malezja i Kenia. Z Europy chodzą Chorwacja, Bułgaria i Słowenia. W tego typu zestawieniach nie wymienia się jednak Polski.
Czy Netflix zaprzepaścił swój potencjał?
Czy Netflix zaprzepaścił swój potencjał, jaki posiadał (posiada?). Na razie trudno jasno odpowiedzieć na to pytanie, ale warto dodać, że przez ostatnie parę lat powstała na rynku konkurencja, która nierzadko oferuje lepsze filmy i seriale (nawet jeżeli jej oferta pod kątem liczby produkcji jest uboższa – co nam jednak z ogromnej biblioteki Netflixa, skoro większość filmów w niej jest niskiej jaskości).
Do tego Netflix po części uderzył w markę Wiedźmina. Serial, jaki platforma przygotowała, mógł stać się hitem pokroju Gry o tron, ale ostatni, dopiero drugi, sezon okazał się artystyczną klapą i sprawił, że zainteresowanie tą produkcją mocno spadło.
Do tego nadchodzący sezon Stanger Things ma być ostatnim. Netflixowi zaczyna brakować koni pociągowych.

