Wiemy, co NBP robi z polskim złotem w czasie kryzysu

1171

W ciągu ostatnich lat Narodowy Bank Polski (NBP) zakupił spore ilości kruszcu, które będą nam zapewne potrzebne w dobie recesji. Co jednak obecnie się z nimi dzieje? O to władze zapytali posłowie Lewicy Przemysław Koperski, Rafał Adamczyk i Zdzisław Wolski.

Złoto kiedyś i dziś

Jeszcze przed II wojną światową złoto było podstawą systemu finansowego wielu krajów. Pieniądze, które znajdowały się obiegu, miały pokrycie w kruszcu. Uniemożliwiało to rządom szalony dodruk walut. Sytuacja uległa zmianie już po wspomnianym globalnym konflikcie, kiedy waluty na świecie powiązano z dolarem, który jednak sam był powiązany z kruszcem. Związek złota z pieniędzmi (mający przecież parotysięczne tradycje!) zakończono ostatecznie początkiem lat 70. Odtąd banknoty i monety, jakie trzymamy w portfelach, mają charakter fiducjarny (łac. fides – wiara). Co kryje się pod tym pojęciem? Oznacza to, że fundamentem naszych pieniędzy jest… zaufanie w nie. Nie złoto, ani nic fizycznego, a jedynie niematerialna wiara…

Nie oznacza to, że banki nie potrzebują złota. Te jest aktywem rezerwowym, potrzebnym na okres kryzysu.

Złoto a sprawa polska

Warto przypomnieć, że jesienią 2019 r. do naszego kraju sprowadzono aż 105 ton złota, które wcześniej zakupiło NBP. To tylko część naszych rezerw.

Tu warto jednak wyjaśnić, że banki centralne rzadko trzymają kruszce u siebie, częściej są one przechowywane w bezpiecznych skarbach np. na terenie Szwajcarii czy Wielkiej Brytanii.

Co zaś dzieje się teraz z polskim złotem? O to w swojej interpelacji zapytało trzech posłów Lewicy – Przemysław Koperski, Rafał Adamczyk i Zdzisław Wolski.

Obecnie zasób kruszcu, jaki jest w posiadaniu NBP, wynosi 228 ton. Część z tego znajduje się, jak już przypomnieliśmy w Polsce, reszta pozostaje w skarbu Banku Anglii w Londynie. Zapasy kruszcu, które znajdują się w Wielkiej Brytanii mają być „inwestowane w dotychczasowy sposób”.

„W 2019 r. przychody z odsetek od lokat w złocie wyniosły 5.960.163,80 PLN. Wielkość przychodów odsetkowych w 2020 r. uzależniona będzie od uwarunkowań rynkowych, w szczególności kształtowania się stawek depozytowych”

– dodaje bank centralny.

Jak się okazuje, obecnie złoto „nie jest inwestowane” w inny sposób. Możliwe, że NBP liczy na dalsze drożenie złota na rynkach, co może wynikać z kryzysu gospodarczego. Warto w takich okresach pamiętać, że kruszce pokroju „żółtego metalu” czy srebra uchodzą za bezpieczne przystanie, co w nomenklaturze inwestorów oznacza aktywa, które utrzymają swoją wartość w czasach recesji.

Bank centralny wskazał w dokumencie też na to, jak obecnie walczy ze skutkami kryzysu w Polsce. Obecnie obniżył stopy procentowe, licząc zapewne na pobudzenie rynku kredytowego w naszym kraju. Oprócz tego NBP przeprowadziło cztery operacje skupu skarbowych papierów wartościowych.

#Złoto/em w #COVID19 ? W ubiegłym miesiącu zapytaliśmy wspólnie z Zdzisław Wolski i Rafał Adamczyk – posłami KPP Lewica…

Opublikowany przez Przemysława Koperskiego – poseł nę Sejm RP. Lewica. Środa, 6 maja 2020

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments