Naddniestrze – gdzie leży, jego znaczenie i historia

Udostępnij

Z każdym dniem rośnie obecnie napięcie w separatystycznym regionie Naddniestrza położonym na wschodzie Mołdawii, tuż przy granicy z Ukrainą. W ostatnim czasie doszło tam do licznych eksplozji, które są prawdopodobnie rosyjską prowokacją i – jak twierdzi ukraińska armia – wstępem do utworzenia nowego frontu dla rosyjskiej agresji. Część mieszkańców otrzymała nawet fałszywe SMS-y o planowanym ataku rakietowym. Warto dodać, że w Naddniestrzu cały czas od 1992 roku stacjonuje rosyjska armia.

W efekcie w poniedziałek 26 kwietnia poziom alarmu terrorystycznego w tym regionie został podniesiony do czerwonego, a na granicy między Mołdawią a Naddniestrzem utworzyły się kolejki ludzi próbujących wydostać się z separatystycznego regionu. Jaka jest historia tego separatystycznego regionu i jaką strategiczną rolę pełni on dla Rosji? Przekonamy się poniżej:

Naddniestrze – podstawowe informacje Tyraspol

Naddniestrze, oficjalnie Naddniestrzańska Republika Mołdawska, to zdominowany przez ludność rosyjskojęzyczną region autonomiczny we wschodniej Mołdawii, tuż przy granicy z Ukrainą, ze stolicą w Tyraspolu, obejmujący tereny położone na lewym brzegu Dniestru oraz prawobrzeżne miasto Bendery.

Historia Naddniestrza

Aż do 1989 roku Naddniestrze było integralną częścią Mołdawskiej SRR. Zaniepokojenie prorosyjskich mieszkańców Naddniestrza pojawiło się w latach 1989-1990, a wywoływał je forsowany przez Front Ludowy Mołdawii plan zjednoczenia z Rumunią oraz próba wprowadzenia języka mołdawskiego (rumuńskiego) jako jedynego języka urzędowego. Do tej pory język rosyjski pełnił w Mołdawii rolę języka ponadnarodowego, który umożliwiał sprawne funkcjonowanie wieloetnicznej republiki.

Po rozpadzie ZSRR i wprowadzeniu mołdawskiego jako jedynego języka urzędowego, zaczęły się odzywać głosy wołające o autonomię nie tylko dla zamieszkanego w znacznej mierze przez Rosjan i Ukraińców Naddniestrza, ale i dla obszarów zamieszkanych przez mniej licznych Gagauzów na południu kraju.

Uzyskanie niepodległości

Ostatecznie Naddniestrze jednostronnie oderwało się od Mołdawii 2 września 1990, deklarując pozostanie w składzie Związku Radzieckiego, podczas gdy Mołdawia wystąpiła z niego 23 czerwca tego roku. Następnie, po krótkiej wojnie, której towarzyszyła rosyjska interwencja, Naddniestrze 5 grudnia 1990 roku wywalczyło niemal pełną niezależność i ogłosiło niepodległość.

Brak uznania na arenie międzynarodowej

W efekcie, Naddniestrze ma własnego prezydenta, armię, siły bezpieczeństwa, urzędy podatkowe i walutę. Niepodległości Naddniestrza nie uznaje jednak żadne państwo – w tym Rosja, choć ta ostatnia wspiera je gospodarczo i politycznie. Na arenie międzynarodowej Naddniestrze jest traktowane jako region autonomiczny Mołdawii, jej integralna część.

Zależność od Rosji Rosja vs Zachód

Powszechnie uważa się, że istnienie Naddniestrza jest w pełni zależne od rosyjskiego wsparcia militarnego, gospodarczego i finansowego. Mimo podpisania stosownego traktatu w Stambule w 1999 roku Rosja dotąd nie wycofała swoich sił zbrojnych z terenów Naddniestrza, traktując je jako bazę dla swojego sprzętu wojskowego. Garnizony miały zostać zlikwidowane do 2003 roku, jednak w czerwcu 2006 rosyjski minister obrony Siergiej Iwanow zapowiedział, że rosyjska armia nie opuści republiki, dopóki w tym regionie “nie zapanuje spokój”.

Warto dodać, że na początku XXI wieku prezydent Władimir Putin osobiście wystąpił z propozycją połączenia Republiki Mołdawii z Rumunią, a Naddniestrzańskiej Republiki Mołdawskiej z Federacją Rosyjską. Projekt ten nie doczekał się realizacji z powodu niechęci Mołdawian oraz części polityków rumuńskich. Od samego pojawienia się plan ten był uważany za narzędzie nacisków na Mołdawię.

Ponadto, 18 marca 2014 roku po tym, jak samozwańcza, nieuznawana międzynarodowo Republika Krymu zdecydowała o wstąpieniu do Federacji Rosyjskiej, parlament Naddniestrza zwrócił się z taką samą prośbą do parlamentu rosyjskiego.

Łamanie praw człowieka

Częstą praktyką w Naddniestrzu są aresztowania ze względów politycznych. Wiążą się one najczęściej z publicznym przedstawianiem prorumuńskich lub promołdawskich poglądów.

Słynnym przykładem jest werdykt wydany na Ilie Ilaşcu, który w czasie wojny mołdawsko-naddniestrzańskiej był dowódcą mołdawskiej 4-osobowej grupy sabotażowej, działającej na terenie Naddniestrza, którą aresztowano na lewym brzegu Dniestru w 1993 roku. Ilie Iliaşcu na podstawie sfabrykowanych dowodów dostał cztery wyroki śmierci: za terroryzm, za dywersję, za dwa zabójstwa (których mu nie udowodniono) i za szpiegostwo przeciwko władzy radzieckiej, które w 1995 roku zamieniono na dożywotnią karę pozbawienia wolności. Dopiero w efekcie nacisków ze strony państw europejskich ostatecznie pozwolono mu w 2001 roku wyjechać do Mołdawii.

Prawa obywatelskie w Naddniestrzu łamane są także w innych dziedzinach. Ograniczana jest choćby możliwość nauczania i stosowania alfabetu łacińskiego.

Strategiczne znaczenie Naddniestrza dla Rosji Twierdza w Naddniestrzu

Obecnie bardzo prawdopodobne wydaje się, że rosyjskie wojska stacjonujące w Naddniestrzu zostaną poproszone przez Tyraspol, czyli władze separatystycznej republiki, o pomoc w zaprowadzeniu porządku. Prawdopodobnie celem tych prowokacji jest wciągnięcie Naddniestrza w działania wojenne.

Zaanektowanie Naddniestrza potencjalnym celem Putina na „Dzień Zwycięstwa”

Tego rodzaju działania znacznie nasiliłyby napięcia i obawy w Mołdawii i sąsiedniej Rumunii, wywierając dodatkową presję na NATO oraz być może dając Władimirowi Putinowi swego rodzaju zwycięstwo polegające na oficjalnym przejęciu kontroli nad tym autonomicznym regionem miałoby odciągnąć uwagę od kłopotów rosyjskiego wojska na wschodzie Ukrainy. Warto zauważyć, że w Rosji 9 maja obchodzony jest “Dzień Zwycięstwa”, czyli najważniejsze święto państwowe tego kraju. Władimir Putin z całą pewnością potrzebuje zatem jakiegoś spektakularnego sukcesu zbrojnego, którym będzie mógł się wtedy poszczycić.

Wydaje się więc, że z tego powodu Rosja przeprowadziła w ostatnich dniach prowokacje, do złudzenia przypominające te dokonywane wcześniej w Doniecku i Ługańsku. Warto także wspomnieć, że naddniestrzańskie radio miało przekonywać, że dołączenie do Rosji jest jedyną możliwością pokoju w przyszłości.

Rosja chce zaatakować Mołdawię?

Istnieje również ryzyko, że Rosja zamierza po prostu zaatakować Mołdawię. Kraj ten ma dużo mniejszą i dużo gorzej wyposażoną armię niż Ukraina. Trudno więc mieć pewność co do rosyjskich planów. Ostatnie dni pokazały jednak, że Naddniestrze z całą pewnością odgrywa w tym momencie kluczową rolę w planach Władimira Putina na najbliższe tygodnie.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również