Na co wydajemy 500+?

158

Gdy rząd wprowadzał program 500+, wielu obawiało się, że wzmocni on tylko patologię w części polskich rodzin. Nowe badania przeprowadzone przez prof. Marka Kośnego z UE we Wrocławiu prezentują dokładniej, na co nasi rodacy wydają środki, które otrzymują od władz.

Marzenia a rzeczywistość

Jeśli wierzyć badaniom, Polacy dość rozsądnie wydają 500 zł, które otrzymują na każde swoje dziecko. Środki przeznaczają ponoć na zakup ubrań dziecięcych, artykułów szkolnych, zabawek i jedzenia. Aż 1/3 osób twierdzi, że odkłada te pieniądze na przyszłość swoich pociech.

Ciekawiej robi się jednak, gdy spojrzymy na szczegółowe dane. Jak zauważają autorzy popularnego bloga ekonomicznego, IndepednentTrader.pl, „jeśli porównamy wzrost wydatków pomiędzy 2015 kiedy nie było 500+ , a 2016 gdy program zaczął działać to otrzymamy następujący wynik”:

  • Sprzęt domowy – wzrost wydatków o 89,2%
  • Zakup mieszkania lub remont domu – 84,3%
  • Kupno środka transportu – 61,9%
  • Sprzęt do telekomunikacji – 56,9%
  • Turystyka zorganizowana – 40,7%
  • Bieżące naprawy – 30,4%
  • Wyposażenie mieszkania – 28,5%
  • Odzież – 26,8%
  • Sprzęt rekreacyjny – 24,1%
  • Zakwaterowanie w hotelach – 21,9%
  • Alkohol – 18,9%

Kupujemy za 500+ alkohol?

Co ciekawe, wzrost wydatków na alkohol był na podobnym poziomie, co dziecięcych ubrań. Wydatki na przedszkola skoczyły zaś o 4,2%, a na szkoły (chodzi o przybory szkolne, korepetycje itd) o 3,4%. Rzadziej kupujemy dzieciom książki. Tu zakupy spadł o 13%.

Program nie działa?

Czy więc 500+ okazało się sukcesem? Tu zdania są podzielone. Jedni uważaj, że nie bowiem nie doprowadziło do skoku narodzin młodych Polaków. Inni wskazują, że gdyby nie program, dziś dzieci rodziłoby się znacznie mniej.

Krytykiem zeszłorocznego rozszerzenia 500+ na każde dziecko (wcześniej program nie obejmował rodzin 2+1) był Robert Gwiazdowski, znany komentator ekonomiczny i były polityk.

(…) zapowiedź rozciągnięcia tego programu dziś to skrajna nieodpowiedzialność. Za kilka lat będziemy mieli dołek gospodarczy. Kaczyński zrujnuje kraj byle utrzymać się przy władzy – pisał w lutym 2019 r. w social mediach.

 

Do tego początkiem roku stwierdził, że gdyby rząd obniżył opodatkowanie pracy, w miejsce realizacji 500+, ludzie chętniej garnęliby się do pracy, a może i bardziej oszczędzali oraz kumulowali tak zarobiony kapitał.

Czy rząd na to stać?

Teraz pojawia się i inny aspekt. Czy stać nas na taki socjal? PiS twierdziło, że na realizację 500+ wystarczyły środki, które uzyskano z załatania tzw. luki vatowskiej. Tyle że wyliczenia dr Sławomira Dudka, byłego dyrektora departamentu polityki makroekonomicznej Ministerstwa Finansów, a dziś głównego ekonomisty Pracodawców RP, pokazują, że likwidacja wspomnianej „luki” w 2016 roku dała 5 mld zł dochodów budżetowych, a w kolejnym roku jeszcze 7 mld zł. Faktycznie, w trakcie pierwszych trzech lat rządów Zjednoczonej Prawicy luka zmalała o 16 mld zł rocznie. To jednak zbyt mało, by sfinansować 500+.

Skąd jednak wzięto pieniądze na program? Z wpływów podatków VAT i CIT. Teraz jednak te mogą zmaleć przez kryzys. Losy 500+ w kontekście nadchodzących lat nie są więc pewne.

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments