Premier Mateusz Morawiecki pojawił się na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Rozmawiał na miejscu z dziennikarzem CNN. Podjęto temat m.in. sytuacji gospodarczej Polski, postawy Niemiec względem Ukrainy i KPO.
Polsce nie grozi recesja!
W czasie rozmowy pojawił się wątek trudnej sytuacji gospodarczej naszego kraju. Sugestia, że grozi nam recesja oburzyła jednak premiera.
– Kto panu to dał? Ma pan chyba złe notatki. Ostatni rok to (…)4,5-5 proc. wzrostu PKB, w tym roku 1-2 proc. wzrostu. Wiem, że Niemcy czeka recesja, pewnie Włochy, może Wielką Brytanię, ale nie Polskę. Mamy najniższy poziom bezrobocia w historii, to jest nasze ogromne osiągnięcie, a dług publiczny jest pod kontrolą. Deficyt budżetowy jest jak najbardziej pod kontrolą — chwalił się Morawiecki.
Wsparcie dla Ukrainy
W czasie wywiadu pojawił się też temat pomoc dla Ukrainy i tego, że Niemcy nie są skorzy do takowej.
— To, czy Niemcy zdecydują się w końcu na przekazanie swoich czołgów, jest kwestią wagi krytycznej i może zmienić sytuację na Ukrainie — powiedział Morawiecki. Dodał, że Niemcy zwlekają z pomocą, co jest winą polityków w tym kraju, bowiem ci są „osadzeni w poprzedniej epoce”. – Krytycznie ważną kwestią jest to, czy Niemcy w końcu dadzą swoją część ciężkich i nowoczesnych czołgów. I to jest główne pytanie. Te 14 (polskich) dodatkowych czołgów do 250 już przekazanych nie zmienia gry, ale gdyby Francja, a zwłaszcza Niemcy i niektóre inne kraje dały po 20-30 czołgów, to mogłoby to coś zmienić — tłumaczył.
KPO
Dziennikarz zapytał też polskiego premiera o kwestię odblokowania dla naszego kraju środków z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). By to się udało, władze muszą przyjąć nowelizację ustawy o Sądzie Najwyższym. Morawiecki nie krył, że jest w tej sprawie „ostrożnym optymistą”.
Nowela przeszła już jednak przez Sejm. Trafiła do Senatu, który może zaproponować swoje poprawki i zapewne to zrobi, bowiem większość w izbie wyższej na opozycja. Ostateczna decyzja będzie należała do prezydenta Andrzeja Dudy.

