Kto odpowiada za nadmiar znaków na drodze?

Udostępnij

Do kierowcy w czasie jazdy dociera naprawdę sporo bodźców. Muszą uważać na pieszych, inne osoby za kółkiem, zwierzęta, a do tego dochodzi masa znaków drogowych. W niektórych miejscach jest ich tak dużo, że ciężko się w tym nie pogubić. Kto odpowiada za nadmiar znaków na drodze? Czy nadmiar znaków może dekoncentrować kierowców?

Czemu na niektórych drogach jest aż tyle znaków?

Znaki na drogach pełnią bardzo ważną funkcję. Informują o zakrętach i prędkości, z jaką możemy na danym odcinku jechać. Ostrzegają przed zagrożeniami, a także uprzedzają nas, że niedługo pojawi się przejście dla pieszych. Bez nich często nie wiedzielibyśmy, kto ma pierwszeństwo w danym miejscu, a także dużo ciężej byłoby nam trafić do konkretnego miasta bez dużych zielonych drogowskazów. Niestety w niektórych miejscach możemy spotkać się z nagromadzeniem sporej ilości znaków, które powodują chaos.

nadmiar znakówPrzepisy określające, jak powinny być umieszczane znaki na drogach, są opisane bardzo szczegółowo, jednak w wielu przypadkach spotkamy się przede wszystkim z zaleceniami. Ponadto przepisy dotyczące umieszczania znaków można interpretować na różne sposoby. Czasem znaki można nawet dublować w sytuacji, w której wcale nie jest to konieczne.

Kwestią problematyczną dla wielu kierowców jest to, że znaki mają różny zakres obowiązywania. W niektórych miejscach mogą spotkać się z tak dużym nagromadzeniem różnych znaków, że ciężko jest im określić, do jakiego momentu dany znak obowiązuje. Zdarzają się sytuacje, w których ustawione zostaną znaki, które wzajemnie się wykluczają. Dlaczego dochodzi do takich sytuacji? Czy to może mieć wpływ na skupienie kierowcy?

Czy nadmiar znaków może dekoncentrować kierowców?

Głównym powodem, dla którego zarządcy drogi umieszczają zbyt dużą ilość znaków, jest zabezpieczenie się przed roszczeniem kierowcy, jeżeli na danym odcinku dojdzie do wypadku. Należy pamiętać, że znaki są naprawdę różne. Możemy spotkać się ze znakami większymi i mniejszymi, obowiązującymi do odwołania lub tylko do następnego skrzyżowania, znakami zakazu lub nakazu. Kiedy w jednym miejscu zostanie postawione zbyt wiele znaków, pojawia się chaos, który sprawia, że kierowcy sami nie wiedzą, jakie na danym odcinku obowiązują zasady.

A co na to przepisy? Niestety nie określają, ile znaków może znaleźć się na kilometrze drogi. Mimo to są przepisy, które mówią o tym, jaka powinna być minimalna odległość pomiędzy znakami. Dokładniej przepisy określają, że:

  • nadmiar znakówNa drogach o dopuszczalnej prędkości 90 kilometrów na godzinę minimalna odległość pomiędzy znakami to 50 metrów.
  • Na drogach o dopuszczalnej prędkości powyżej 60 kilometrów na godzinę minimalna odległość pomiędzy znakami to 20 metrów.
  • Na innych drogach odległość pomiędzy znakami to co najmniej 10 metrów.

Warto jednak pamiętać, że na jednym słupie mogą znaleźć się aż trzy znaki. W niektórych przypadkach tylko dwa. Przykładowo na słupie ze znakiem „ustąp pierwszeństwa” może znaleźć się tylko jeden dodatkowy znak.

Do znaków pionowych dochodzą często dodatkowe tabliczki informacyjne na temat tego, kogo dotyczy lub nie dotyczy znak. Kierowcy muszą uważać również na znaki poziome, a na poboczach stoją jeszcze bilbordy reklamowe. To prawdziwy gąszcz informacji, w którym z łatwością można się pogubić. Osoba siedząca za kółkiem przy takiej ilości komunikatów może z łatwością ominąć znak lub pomylić jeden znak z drugim. Kto jest odpowiedzialny za taki chaos na drogach?

Kto jest odpowiedzialny za znaki na drodze?

Przepisy dotyczące stawiania znaków na drogach nie zawsze są jasne, mimo że pełnią tak wiele ważnych funkcji i to właśnie od nich często zależy bezpieczeństwo na drogach. O postawieniu znaków na drodze decydują zarządcy dróg, a w naszym kraju jest ich kilku. Między innymi mówimy o:

  • Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad — jest odpowiedzialna za znaki na drogach krajowych.
  • Zarząd województwa — jest odpowiedzialny za znaki na drogach wojewódzkich.
  • Starosta — jest odpowiedzialny za znaki na drogach powiatowych i gminnych.
  • Prezydent miasta — jest odpowiedzialny za znaki na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu. Wyjątkiem są autostrady oraz drogi ekspresowe.

Z wnioskami o zmiany w organizacji ruchu, np. o ustawienie nowych znaków drogowych, mogą występować zarówno mieszkańcy, jak i policja oraz zarządca drogi — wyjaśnił Polskiej Agencji Prasowej Piotr Grzegrzółka, który jest przedstawicielem Powiatowego Zarządu Dróg w Białymstoku.

A kto bierze odpowiedzialność za to, że w wyniku chaosu kierowca przeoczył znak? Niestety, jeżeli osoba za kółkiem nie zauważyła znaku o zakazie parkowania, dozwolonej prędkości, zakazu wjazdu lub wielu innych, to właśnie on ponosi tego konsekwencje. Do Ministerstwa Infrastruktury już wiele razy pisano w tej sprawie z zapytaniem: czy na drogach nie może być mniej znaków? Minister odpowiedział tak:

nadmiar znakówOdnosząc się do treści pytań zawartych w interpelacji oraz przywołanych wyżej unormowań prawnych, uprzejmie informuję, że resort infrastruktury nie planuje obecnie wprowadzania zmian w treści przepisów dotyczących zasad umieszczania znaków drogowych na polskich drogach. Jednocześnie uprzejmie informuję, że dotychczas nie były prowadzone żadne analizy w kierunku identyfikacji zgłoszonego problemu, będącego przedmiotem interpelacji. Niezależnie od tego, należy wskazać, iż podjęte zostały wstępne prace, zmierzające do uregulowania kwestii przygotowania zawodowego osób zajmujących się projektowaniem organizacji ruchu drogowego”.

Kierowcy gubią się w gąszczu znaków, ale na razie nie możemy liczyć na zmiany

Znaki na drogach informują o zakrętach i prędkości, z jaką możemy na danym odcinku jechać. Ostrzegają przed zagrożeniami, a także uprzedzają nas, że niedługo pojawi się przejście dla pieszych. Pełnią bardzo ważną funkcję i w dużym stopniu to właśnie one określają, jakie w danym miejscu obowiązują przepisy. Niestety w wielu miejscach możemy spotkać się ze sporym nagromadzeniem znaków, które sprawiają, że kierowcom ciężko połapać się, jaki znak na danym odcinku obowiązuje.

nadmiar znakówPrzepisy na temat umieszczania znaków na drogach są przede wszystkim zaleceniami. Wiemy jednak, co ile metrów mogą znaleźć się kolejne znaki, ale mimo to na jednym słupie mogą pojawić się nawet trzy. Kiedy na drodze kierowca musi patrzeć na znaki pionowe, poziome, a do tego między nimi umieszczane są wielkie bilbordy reklamowe, nietrudno pominąć któryś. Niestety, jeżeli przez chaos nie zastosujemy się do przepisów i tak otrzymamy mandat.

Patrycja Grzebyk
Patrycja Grzebyk
Redaktorka Portfelu Polaka. Ukończyłam studia licencjackie na kierunku dziennikarstwo i komunikacja społeczna na Uniwersytecie Śląskim. Specjalizuje się w tematyce społecznej, finansowej i prawnej.

Najnowsze

Zobacz również