Jarosław Kaczyński jest już w takim wieku, że powinien zacząć myśleć o politycznej emeryturze. Kto jednak zastąpiłby go w roli lidera PiS? Sprawę zbadało dla rp.pl SW Research.
Kto będzie nowym prezesem?
Najwięcej wskazań, bo aż 14,2 proc., dot. premiera Mateusza Morawieckiego. Na drugim miejscu znalazł się prezydent Andrzej Duda, którego w roli nowego szefa PiS-u widzi 9,7 proc. ankietowanych. Na trzecim miejscu uplasował się szef MON Mariusz Błaszczak. Według 7,6 proc. respondentów to on najlepiej zastąpiłby Kaczyńskiego w roli prezesa PiS.
Zdaniem 3,5 proc. ankietowanych optymalnym następcą Kaczyńskiego mogłaby być była premier Beata Szydło. Tylko 2,8 proc. respondentów widziałoby w tej roli Zbigniewa Ziobrę.
Przyszłość PiS-u
Kaczyński urodził się w w czerwcu 1949 r. Ma więc 73 lata. To jak na polityka sporo. Możemy założyć, że w tej dekadzie odejdzie już na polityczną emeryturę. Kandydatów na jego miejsce jest sporo.
Morawiecki wydaje się naturalnym sukcesorem, głównie z tego powodu, że jest szefem rządu. Tyle że o ile pierwsza kadencja rządów PiS-u była okresem dobrej koniunktury, tak obecna jest naznaczona czarnymi łabędziami – a to pandemią COVID-19, a to wojną na Ukrainie. Na to wszystko nakłada się rosnąca inflacja i ogólny kryzys gospodarczy oraz geopolityczny.
Morawiecki może więc zacząć kojarzyć się ze wszystkim powyższym. Jeśli do tego dojdzie klęska w wyborach do Sejmu, trudno wyobrazić go sobie w roli prezesa PiS.
Sam Duda zaczyna zaś wybijać się na samodzielność. Nie ma też wokół siebie na tyle zwartego zespołu innych polityków, by przejąć władzę w partii – zwłaszcza na poziomie partyjnych dołów.
Większe szanse ma właśnie Błaszczak czy nawet Szydło, której premierostwo może kojarzyć się z pierwszymi sukcesami PiS-u, w tym z wprowadzeniem 500+.
O schedę po Kaczyńskim powalczy zapewne też Ziobro, który jednak za ma sobą tylko Solidarną Polskę, która stała się partią radykalnie prawicową, co raczej nie jest przepisem na ogólnopolski sukces.
Możliwe, że o władzę powalczy też zapomniany trochę Joachim Brudziński, prawa ręka Kaczyńskiego.

