– Dzisiaj wszystkie działania w Prawie i Sprawiedliwości podporządkowane są temu, co się wydarzy za rok, czyli wyborom parlamentarnym. Jest myślenie w partii, że trzeba te wybory wygrać. Jeśli PiS zwycięży, wówczas pomyśli o kandydacie na prezydenta – powiedział Krzysztof Łapiński w „Mówiąc Wprost”.
PiS nie boi się opozycji
Jarosław Kaczyński przerwał ostatnio objazd po kraju. Politycy opozycji twierdzą, że się wystraszył.
– Znając funkcjonowanie Prawa i Sprawiedliwości, sądzę, że politycy nie dali się tym wystraszyć. Jestem pewien, że mimo protestów liderzy partyjni będą na jesieni objeżdżać Polskę. Na miejscu opozycji nie zakładałbym, że doszło do jakiejś dezercji – tłumaczy Krzysztof Łapiński, były rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy i człowiek, który dobrze zna kulisy PiS.
Następnie został zapytamy o to, co robi dziś opozycja.
– Jeden z moich znajomych powiedział, że kampania wyborcza to będzie konkurowanie na populizmy. I Donald Tusk, i inni politycy zrozumieli, że dzisiejsze oczekiwania społeczne są takie, że nie ma mowy o „zaciskaniu pasa”, tylko nawet w trudnym czasie ludzie oczekują podwyżki – powiedział Łapiński. – Spodziewajmy się kampanii, w której politycy będą ścigać się na obietnice. Były rzecznik prezydenta Dudy zwrócił uwagę na jeszcze jedną rzecz. -Wielu polityków Platformy wywodzących się z KLD myśli, że trzeba zabrać 14 emeryturę.(…) To działa na elektorat PiS mobilizująco. Mobilizująco działa na nich też sam Donald Tusk – dodał
Kto będzie kandydatem PiS na prezydenta?
Kto zaś może zostać kolejnym kandydatem PiS na prezydenta? Przypomnijmy, że Andrzej Duda nie może już walczyć o reelekcję, bo zakazuje już tego Konstytucja.
Krzysztof Łapiński podaje kilka nazwisk.
– Dzisiaj wszystkie działania w Prawie i Sprawiedliwości podporządkowane są temu, co się wydarzy za rok, czyli wyborom parlamentarnym. Jest myślenie w partii, że trzeba te wybory wygrać. Jeśli PiS zwycięży, wówczas pomyśli o kandydacie na prezydenta. Mówi się o Mateuszu Morawieckim, o Beacie Szydło, o marszałek Sejmu Elżbiecie Witek. Każda z tych osób może być rozważana, ale to dziś nie jest najważniejsza sprawa w PiS – twierdzi Łapiński.

