W poniedziałek, 15 czerwca 2020 roku Główny Urząd Statystyczny (GUS) opublikował najnowsze rezultaty inflacji konsumenckiej (CPI). Z raportu tego wynika, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych obniżyły się w maju 2020 r. w porównaniu z kwietniem 2020 r. o 0,2 proc. (przy spadku cen towarów i usług po 0,2 proc.).
Dynamika wzrostu cen spowalnia
Inflacja roczna a więc zmiana poziomu cen dóbr i usług konsumpcyjnych w stosunku do maja 2019 roku wskazuje natomiast na ich wzrost o 2,9 proc. Na uwagę zasługuje jednak rosnąca dysproporcja między dynamiką wzrostu cen usług i towarów. O ile te drugie podrożały na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy o 1,4 proc., o tyle te pierwsze wzrosły aż o 7,1 proc.

– Inflacja w Polsce, w ujęciu rocznym, obniża się. Następuje to jednak powoli. W warunkach recesji, gdzie spada popyt na towary i usługi, hamowanie inflacji na pewno mogłoby odbywać się dużo szybciej. Problemem jest to, że inflację w Polsce w dół „ściągają” głównie spadające ceny paliw czy ostatnio także nośników energii (gazu, opału itd.) – ocenia Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego dodając, że inflacja bazowa, po wykluczeniu cen żywności, paliw i nośników energii, cały czas pnie się w górę. W dużej mierze przyczyniają się do tego rosnące ceny usług, odzwierciedlające rosnące koszty ich świadczenia.
Wywóz śmieci podrożał o 53,2%
Spośród wszystkich dóbr i usług wchodzących w skład koszyka wykorzystywanego do obliczenia inflacji największy wzrost cen odnotowano w przypadku:
- Żywności, której ceny wzrosły o 6,5 proc., w tym:
- pieczywa, którego ceny wzrosły o 8,9 proc.
- mięsa, którego cena wzrosła o 7,1 proc., w tym:
- mięsa wieprzowego o 6,5 proc.
- wędlin o 11,3 proc.
- mleka, którego ceny wzrosły o 7,6 proc.
- owoców, których ceny wzrosły o 27,9 proc.
- cukru, którego ceny wzrosły o 7,5 proc.
- wywozu śmieci, czego ceny wzrosły o 53,2 proc.
- energii elektrycznej, której ceny wzrosły o 11,7 proc.
- usług stomatologicznych, których ceny wzrosły o 14,3 proc.
- usług fryzjerskich i kosmetycznych, których ceny wzrosły o 11,4 proc.
- usług finansowych, których ceny wzrosły o 39,3 proc.
Równocześnie odnotowano także spadki:
- mięsa drobiowego o 3,7 proc.
- masła o 4,2 proc.
- odzieży i obuwia o 4,2 proc.
- paliw o 23,4 proc.
Wirus wygasza inflację
Chwilę przed raportem GUS, Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) poinformowało, także że Wskaźnik Przyszłej Inflacji (WPI), prognozujący z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem kierunek zmian cen towarów i usług konsumpcyjnych obniżył się w czerwcu 2020 r. o kolejne 1,8 punktu, co było już czwartym z kolei spadkiem wartości wskaźnika. Był to jednak już najsłabszy spadek i wiele wskazuje na to, że może on być jednym z ostatnich w tej serii.
– W miarę odblokowywania gospodarki, w drugiej połowie tego roku mogą powrócić tendencje proinflacyjne. Zależeć to będzie od tempa odradzania się popytu krajowego i zagranicznego oraz kosztów ponoszonych przez uczestników rynku w związku zaostrzonymi rygorami sanitarnymi. Kluczowe również dla przyszłych tendencji inflacyjnych i poziomu wskaźnika CPI będą ceny usług – podano w komunikacie.

