Radio Zet podało dziś informację, że o 19:30 odbędzie się pilna konferencja z udziałem premiera. Sugerowano, że Mateusz Morawiecki ogłosi, że mamy w kraju pierwszy przypadek (przypadki?) zachorowania na koronawirusa?
„W niedzielę o godzinie 19.30 ma odbyć się pilna konferencja z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego. Temat konferencji na razie jest nieznany, ale wiele wskazuje na to, że najpewniej chodzi o koronawirusa.”
– podało radio.
Takiego tweeta opublikowała z kolei dziennikarka Dominika Wielowieyska (usunęła jednak post):

Wiadomość szybko zdementował rzecznik rządu.
W związku z pojawiającymi się pytaniami na temat #koronawirus informuję, że obecnie nie ma żadnego potwierdzonego przypadku zachorowania na terenie Polski.
— Piotr Müller – rzecznik rządu (@PiotrMuller) March 1, 2020
Koronawirus w Czechach
Koronawirus pojawił się za to już u naszych południowych sąsiadów.
„O trzech potwierdzonych przypadkach koronawirusa w Czechach poinformował w niedzielę minister zdrowia Adam Vojtiech. To pierwsze zakażenia groźnym Covid-19 w tym kraju. Wszyscy zainfekowani przyjechali z Włoch.”
– informuje dziś Onet.
Choroba zakaźna COVID-19, której boją się obecnie wszyscy, wywoływana jest przez koronawirusa SARS-CoV-2, który po raz pierwszy pojawił się w grudniu w Wuhanie w środkowych Chinach. Na dzień dzisiejszy, tj. od 31 grudnia 2019 r. do 1 marca br. zanotowano 87 tys. 24 potwierdzonych przypadków COVID-19, w tym 2 tys. 979 zgonów – to dane podane w niedzielę przez Główny Inspektorat Sanitarny. GIS nie zaleca w najbliższym czasie podróżowania m.in. do Chin, Hongkongu oraz Korei Południowej, Włoch, Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu.
Epidemia a giełda
Choroba doprowadziła też do mocnych spadków na giełdach.
Trochę inaczej na sprawę patrzy jednak znany inwestor Trader21. Jego zdaniem kwestia „koronawirus a giełda” to bardziej „samospełniająca się przepowiednia”.
– Z zadziwiającą regularnością w mediach przewijają się wątki zastępcze, mniej więcej co 2 lata. Myślę, że realnego wpływu na rynki finansowe to nie będzie miało, może mieć jednak silny efekt psychologiczny. Jeżeli do strachu dodamy napompowanie rynku z ostatnich kilku tygodni, to osoby z długimi pozycjami już na nich zarobiły. Więc jeżeli widzisz, że mamy wysoki poziom optymizmu, a jednocześnie napływają negatywne informacje, to inwestorzy obawiają się, że z powodu strachu samospełniająca się przepowiednia doprowadzi do spadków – wyjaśniał na antenie Comparic24.tv Trader21.

