Choć życie w Polsce wróciło do normy (nadal zamknięte pozostają jedynie granice, w praktyce kina otworzą się dopiero za kilkanaście dni), eksperci są zdania, że koronawirus ponownie uderzy w nas jesienią. Czy wtedy czeka nas drugi lockdown?
Minister zdrowia Łukasz Szumowski był gościem wp.pl. Zapytany został o to, czy egzamin dojrzałości będzie „próbą generalną przed nowym rokiem szkolnym”, odpowiedział, że wiele zależy od tego, jak wyglądać będzie wrzesień.
– Mam nadzieję, że jeszcze we wrześniu nie będziemy mieli grypy i zakażeń grypowych. Na pewno te rygory sanitarne trzeba będzie również utrzymywać na jesieni – powiedział polityk.
Jego zdaniem rozpoczęcie roku szkolnego będzie „poważną operacją” – w końcu miliony osób każdego dnia przemieszczać się będą ze szkoły i do szkoły. Dodatkowo obciążona będzie wtedy ponownie komunikacja miejska. Raczej niemożliwe stanie się zachowanie w niej społecznego dystansu.
– Mam nadzieję, że do tego czasu ta ilość wirusa aktywnego będzie jeszcze mniejsza, ale niestety musimy brać wszystkie ewentualności pod uwagę – dodał.
Lockdown 2.0.
Pytanie jednak brzmi, czy władze ponownie wprowadzi drugi lockdown? To wątpliwe. Dlaczego? Choć politycy tego nie powiedzą, zapewne obawiają się dalszego spadku wpływów z budzetu.
W samym marcu wpłynęło do budżetu 10,3 mld zł tytułem VAT, czyli o niemal równo miliard złotych mniej rok do roku. To ok. 9 proc. mniej.
– W okresie styczeń-kwiecień 2020 r. dochody budżetu państwa były niższe o 0,3 mld zł w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego. Dochody podatkowe budżetu państwa były niższe w stosunku do okresu styczeń-kwiecień 2019 r. o ok. 8,7 mld zł – podało jakiś czas temu Ministerstwo Finansów.
Kryzys doprowadził do skurczenia wpływów z podatku dochodowego CIT. Spadek wyniósł aż 28,9 proc. rok do roku (o ok. 5,2 mld zł). Wyraźnie zmniejszyły się też wpływy z podatku dochodowego PIT (spadek o 10,9 proc. – o ok. 2,2 mld zł).
Dochody z VAT były z kolei niższe o 1,7 proc. (o ok. 0,9 mld zł).
Do wielkie straty dla państwa. Wątpliwe więc, by politycy odważyli się na drugi lockdown.

