Ile mogła kosztować konwencja wyborcza Andrzeja Dudy?

366

Michał Kobosko to polski dziennikarz i obecnie współpracownik Szymona Hołowni, który pomaga mu w czasie kampanii wyborczej. W rozmowie z Bartoszem Węglarczykiem na „antenie” Onetu mówił m.in. o tym, ile mogła kosztować konwencja wyborcza prezydenta Andrzeja Dudy.

Sam Kobosko lekko bagatelizuje rolę konwencji wyborczej Dudy. Powiedział, że pokazała ona tylko to, że „PiS potrafi robić konwencje wyborcze”. Ile jednak to wszystko mogło kosztować?

Ile kosztuje profesjonalna konwencja wyborcza?

Sprawozdania z kampanii wyborczej kandydatów na prezydentów poznamy dopiero po końcu cyklu wyborczego. Ile jednak mogło kosztować to, co zobaczyliśmy w sobotę?

Wielu komentatorów podkreśla, że oficjalny start kampanii prezydenta był nad wyraz profesjonalny i wprowadził do polskiej polityki nową jakość. To fakt, gra świateł, dobrze reagujący tłum, motywująca do działania muzyka i wreszcie wejście Dudy na scenę niczym z filmu o Jamesie Bondzie – to musiało robić wrażenie. Ile jednak mogło kosztować?

Kobosko mówił w rozmowie z Węglarczykiem, że „wszyscy widzowie Onetu dołożyli się finansowo do konwencji PiS, niezależnie od tego, jakie mają poglądy.”

Obaj dziennikarze zaryzykowali tezę, że wydarzenie musiało kosztować dużo więcej niż 1 mln zł.

To realne wyliczenie. Rok temu media pisały, że zorganizowanie lubelskiej konwencji wyborczej Prawa i Sprawiedliwości kosztowało 1,2 mln zł. Tak wynika ze sprawozdania finansowego komitetu wyborczego.

Ile kosztuje kampania wyborcza?

Ile jednak w ogóle kosztują kampanie wyborcze? To ogromne dla przeciętnego Kowalskiego pieniądze. Tegoroczny limit – ustanowiony odgórnie – na kampanię prezydencką ma wynieść nieco ponad 19 mln zł. Zapewne na taki wydatek pozwolą sobie tylko dwaj kandydaci – Andrzej Duda i Małgorzata Kidawa-Błońska. Wynika to z faktu, że są reprezentantami największych partii politycznych – PiS i PO.

Gorzej mają już politycy mniejszych ugrupowań (np. PSL, Lewicy i Konfederacji) lub kandydaci niezależni, tacy jak sam Szymon Hołownia, który chce zebrać środki na kampanię od swoich zwolenników. To jednak bardzo trudne zadanie i wątpliwe, by udało się mu zebrać choćby połowę tej sumy.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o