Strata ukochanego zwierzaka potrafi być równie ciężka, jak śmierć bliskiej osoby. Niektórzy oddaliby wszystko, żeby ich pupil wrócił. Pierwszy raz klon zwierzęcia domowego urodził się w 2005 roku, a cztery lata później pierwszy raz sklonowano komercyjnie psa. Ile kosztuje sklonowanie pupila i jak to wygląda?
Skąd wziął się pomysł na klonowanie zwierząt domowych?
Pierwszym sklonowanym zwierzęciem była owieczka o imieniu Dolly, która przyszła na świat 5 lipca 1996 roku. Była pierwszym klonem, który powstał z komórek somatycznych dorosłego osobnika metodą transferu jąder komórkowych. Owieczka żyła 6,5 roku i zmarła w 2003 roku. Pierwszy klon został stworzony w Szkocji przez naukowców z Instytutu Roslin. Jednak pierwsza kopia domowego pupila urodziła się w 2005 roku w Korei Południowej. Właśnie wtedy udało się sklonować charta afgańskiego. Psiak nazywał się Snuppy, a był wynikiem prac zespołu naukowców koreańskich z Seoul National University. Wtedy też urodził się inny klon, który niestety przeżył tylko 3 miesiące i zmarł na zapalenie płuc. Snuppy’emu udało się przeżyć dekadę.
Początkowo celem tworzenia klonów były jedynie osiągnięcia naukowe i nie miały służyć do celów biznesowych. Jednak już wtedy wielu osobom ciężko było w to uwierzyć. Niejeden właściciel domowego zwierzaka oddałby wszystko, żeby jego ukochany pupil wrócił. Czy klonowanie zwierząt stało się sposobem na biznes? Przekonaj się w dalszej części artykułu.
Pierwszy sklonowany komercyjnie psiak
Początkowo naukowcy zapewniali, że nie będą klonować komercyjnie zwierząt domowych, ale mimo to w 2009 roku przyszedł na świat pierwszy sklonowany pupil. Dokładniej mowa tutaj o labradorze o imieniu Sir Lancelot Encore. Nina i Edgar Otto z Florydy tak bardzo tęsknili za swoim żółtym labradorem, który zmarł z powodu nowotworu, że postanowili za wszelką cenę go odzyskać. Za sklonowanie Sir Lancelota zapłacili aż 155 tys. dolarów. Jednak nie był to jedyny przypadek, ponieważ jakiś czas później urodził się sklonowany psiak w Wielkiej Brytanii.
Komercyjne klonowanie daje naprawdę sporo możliwości, ponieważ aktualnie można sklonować psa, kota, a nawet konia. Sam biznes zaczął się coraz bardziej rozwijać, ale szczególnie znane są z tego kraje azjatyckie. Jednak, ile mniej więcej kosztuje odzyskanie ukochanego zwierzaka?
Ile kosztuje sklonowanie zwierzęcia?
Aktualnie ceny za klona są znacznie mniejsze niż w 2009 roku. Za sklonowanie psa trzeba zapłacić około 50 tys. dolarów, w przypadku kota będzie to 30 tys. dolarów, natomiast jeżeli chcemy odzyskać konia, musimy liczyć się z ceną 85 tys. dolarów. Zdecydowanym liderem w komercyjnym klonowaniu zwierząt są kraje azjatyckie, takie jak Korea Południowa i Chiny.
Pogrążonych w żałobie po ukochanych pupilu właścicieli kuszą slogany mówiące, że ich pies lub kot mogą wrócić. Niestety to nie do końca prawda, ponieważ w zwierzętach domowych lubimy pewne cechy, których nawet idealnie skopiowany klon nie będzie miał. Niektóre zachowania nie są zależne od genów, tylko od warunków rozwojowych. Właśnie dlatego właściciele mogą być zaskoczeni, że kopie różnią się od oryginału. Dodatkowo jest wiele argumentów przeciwko komercyjnemu klonowaniu zwierząt. Sam proces tworzenia kopii nie zawsze się udaje. W dalszej części artykułu wyjaśnimy dlaczego.
Dlaczego proces klonowania nie zawsze się udaje?
– Oczywiście klonowane zwierzęta mogą być bardzo podobne, ale nie ma takiej pewności. Mogą się odrobinę różnić, bo nie każda z naszych cech jest wyłącznie determinowana przez geny. Wiele zależy również od wpływów rozwojowych, czyli np. odżywiania, warunków czy samicy, która nosi tę ciążę – wyjaśnia profesor Bartnik w rozmowie z Magazyn TVN24.
Sklonowane osobniki mogą być także obarczone ryzykiem wystąpienia najróżniejszych chorób genetycznych. Zwykle takie zwierzęta żyją krócej i częściej chorują. Dodatkowo zabieg nie zawsze może powieść się za pierwszym razem. Niestety w takiej sytuacji możemy zapłacić dużo więcej.
Cena sklonowania zwierzęcia domowego jest aktualnie znacznie niższa niż jeszcze kilka lat temu. Dlatego może okazać się, że osób chętnych na sklonowanie ukochanego pupila będzie z czasem znacznie więcej. Klonowanie jest dość kontrowersyjnym tematem, ponieważ wiele osób uważa, że lepiej dać dom zwierzakowi ze schroniska niż na siłę próbować odtworzyć zmarłego kota, konia lub psa. Warto też pamiętać, że tak naprawdę kupiona przez nas kopia to nie będzie ten sam zwierzak. Naukowcy, którzy specjalizują się w genetyce, wielokrotnie to podkreślają. Część osób uważa, że niemoralne jest klonowanie domowych zwierząt tylko z powodu egoistycznych zachcianek.
Odtwarzanie gatunków, które wyginęły
Początkowo klonowanie było wykorzystywane jedynie do celów naukowych, jednak dość szybko zmieniło się w całkiem dobrze działający biznes. Mimo to badacze coraz częściej zastanawiają się, czy klonowanie mogłoby pomóc odtworzyć część osobników należących do gatunków zagrożonych. Pojawiły się także pomysły stworzenia osobników, które dawno wyginęły. Naukowcy nie widzą w tym nic złego, jednak w czasie odtwarzania pewnych gatunków należy zachować szczególną ostrożność, podobnie jak przy innych naukowych eksperymentach.
Odzyskać ukochanego zwierzaka
Liderami, jeżeli chodzi o klonowanie, stały się kraje azjatyckie. Dokładniej mowa tutaj o Korei Południowej i Chinach, w których powstają pierwsze fabryki, które klonują zwierzęta domowe. Aktualnie za kopię ukochanego psa trzeba zapłacić około 50 tys. dolarów, w przypadku kota będzie to 30 tys. dolarów, natomiast za konia zapłacimy 80 tys. dolarów.
Warto pamiętać, że klony wcale nie muszą być takie same, jak oryginały. Geny to nie wszystko, a u pupila wiele osób najbardziej ceni pewne unikatowe zachowania i charakter. Tego typu rzeczy zależne są przede wszystkim od wychowania. Dodatkowo klony są obarczone większym ryzykiem pojawienia się chorób genetycznych i zwykle krócej żyją.

