Kalkulacje inwestycyjne utrudnione przez wysoka inflację

Udostępnij

Jak doskonale wiadomo, ze skutkami wysokiej inflacji borykamy się absolutnie wszyscy. Ze względu na nią drożeją ceny podstawowych, niezbędnych do życia produktów, zaczynamy więc wydawać więcej. Inflacja nie przysparza jednak problemów wyłącznie indywidualnym konsumentom.

Obecnie świat musi mierzyć się również z gwałtownym wzrostem cen materiałów budowlanych, co sprawia, że deweloperzy mają ogromne problemy z kalkulowaniem swoich inwestycji. Co mogą zrobić w bieżącej sytuacji?

Inflacja uderza w inwestycje deweloperskie Kiedy najlepiej kupić mieszkanie deweloperskie?

Na cenę nieruchomości znacząco wpływają ceny materiałów budowlanych, które w ciągu ostatniego roku wzrosły średnio o 30% we wszystkich dostępnych grupach towarowych. Podobnie wygląda kwestia wzrostu cen usług budowlanych i remontowych.

Nie można również zapominać o dwucyfrowej inflacji, drożejących paliwach i energii, wzroście cen gruntów czy deficycie pracowników. To wszystko wywołuje dużą niepewność, jak ceny będą się kształtowały w najbliższych tygodniach, miesiącach i latach.

W efekcie efektywne kalkulowanie inwestycji jest dziś niezwykle trudnym zadaniem. Deweloperzy mają problemy z finalnym oszacowaniem kosztów budowy i ustaleniem cen mieszkań – zwłaszcza, że wiele inwestycji trwa minimum dwa lata.

Zmagają się oni zatem z dużym ryzykiem, że przedstawiona przez nich dziś oferta okaże się nieaktualna w toku wykonywania inwestycji albo nawet wcześniej, zanim w ogóle budowa się rozpocznie. Mało tego, w wielu przypadkach nie mają oni nawet pewności czy przygotowany na daną inwestycję budżet okaże się wystarczający. W jaki sposób deweloperzy starają sobie poradzić z tym problemem?

Klauzule waloryzujące ceny mieszkań jedynym rozwiązaniem?

Coraz więcej deweloperów przyznaje, że jedynym skutecznym rozwiązaniem dla nich, które dopuszcza ustawa deweloperska, byłoby wprowadzenie do umów zapisów waloryzacyjnych. W obliczu galopującej inflacji, rosnących kosztów wykonawstwa i związaną z nimi możliwością opóźnień na budowach deweloperzy mogą w ten sposób zabezpieczać się przed utratą rentowności inwestycji. Para podpisująca umowę kredytu

W efekcie, takie zapisy są już stosowane przez niektóre firmy, z możliwością odstąpienia od umowy przez klienta przy zmianie ceny. Takie klauzule waloryzacyjne oparte są o wskaźniki zmiany cen produkcji budowlano-montażowej publikowane przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, wskaźniki zmiany cen konstruowane na podstawie publikacji branżowych wydawanych przez WACETOB czy ORGBUD oraz wskaźniki inflacji.

Druga strona medalu

Na ten moment jednak, jak nietrudno się domyślić, klienci są bardzo negatywnie nastawieni do takich klauzul. Co prawda sama ustawa deweloperska nie zakazuje wpisywania klauzul waloryzujących ceny o wskaźniki GUS, ale w praktyce Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów negatywnie ocenia stosowanie takich zapisów w umowach.

Niedoskonałość tego rozwiązania polega także na tym, że wskaźniki te są publikowane na podstawie danych z konkretnego, minionego już przedziału czasowego, które potrafią nie być adekwatne do bieżącej sytuacji. Wielu przedsiębiorców zaznacza także, że stawki te, w szczególności w odniesieniu do robocizny, są zaniżone i nie przystają do rzeczywistych warunków rynkowych.

W praktyce z całą pewnością jeszcze trochę czasu minie zanim więksi deweloperzy zaczną powszechnie stosować omawiane klauzule. Czy jednak istnieje obecnie jakaś alternatywa, pozwalająca ominąć ten problem?

A może rezygnacja z kalkulacji i wprowadzanie do sprzedaży gotowej nieruchomości?

Dziś jedynym alternatywnym rozwiązaniem wydaje się kompletna rezygnacja z kalkulacji ceny nieruchomości i wprowadzenie do sprzedaży już gotowego produktu. Wtedy w grę wchodzi ustalenie ceny z uwzględnieniem wszystkich wpływających na nią czynników. Zakup mieszkania po realizacji umowy rezerwacyjnej

Na takie rozwiązanie nie mogą sobie jednak pozwolić deweloperzy, dla których finansowanie inwestycji przez cały okres jej trwania może być zbyt dużym obciążeniem i najpierw muszą pozyskać kapitał na jej ukończenie. Nie rozwiązuje to również problemu kalkulacji budżetu na daną inwestycje, co dziś jest bardzo trudnym, a często nawet niemożliwym do precyzyjnego wykonania, zadaniem.

W praktyce zatem, nie mamy dziś na rynku żadnego idealnego rozwiązania. Wysoka inflacja dotkliwie uderza zarówno w indywidualnych konsumentów jak i dużych przedsiębiorców, a problemy z kalkulacjami inwestycyjnymi regularnie dziś spędzają sen z powiek przedstawicielom tej drugiej grupy.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również