„Socjalizm „skazuje ludzi na biedę” – powiedział w czasie WEF prezydent Argentyny Javier Milei.
Javier Milei mówi o socjalizmie
Prezydent Argentyny Javier Milei uważa, że zwrot w kierunku kolektywizmu w świecie zachodnim nieuchronnie doprowadzi do socjalizmu i grozi „skazaniem ludzi na biedę”. Powiedział to w czasie przemówienia na Światowym Forum Ekonomicznym, argumentując, że „świat zachodni” stoi przed poważnym zagrożeniem wynikającym ze zwrotu w kierunku polityki kolektywistycznej.
– Jesteśmy w niebezpieczeństwie, ponieważ ci, którzy mają bronić wartości świata zachodniego, przejmują światopogląd, który nieuchronnie prowadzi do socjalizmu, a w konsekwencji do biedy i deprywacji ekonomicznej – stwierdził Milei.
Jak zubożała Argentyna?
Milei został prezydentem Argentyny w grudniu 2023 r.. Twierdzi, że jego kraj jest biedny właśnie przez socjalizm.
– Kiedy przez ostatnie 100 lat przyjmowaliśmy kolektywizm, widzieliśmy, jak nasi obywatele zaczęli systematycznie ubożeć, aż spadliśmy na 140. pozycję na świecie – dodał.
Następnie przyznał, że dziś opowiada się za kapitalizmem wolnorynkowym jako rozwiązaniem zapewniającym dobrobyt gospodarczy na całym świecie.
– Dzisiejszy świat jest bardziej wolny, bogatszy, spokojniejszy i zamożniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Dotyczy to wszystkich, ale szczególnie tych krajów, które są wolne i szanują wolność gospodarczą i prawa własności jednostki – stwierdził Milei.
Argentyński prezydent stwierdził, że „wolne kraje” są średnio 12 razy bogatsze od represjonowanych. W tych krajach jest też 25 razy mniej biednych w formacie standardowym i 50 razy mniej w formacie ekstremalnym.
– Kapitalista, odnoszący sukcesy przedsiębiorca, jest dobroczyńcą społecznym, który przyczynia się do dobrobytu społeczeństwa jako całości. Krótko mówiąc, odnoszący sukcesy przedsiębiorca jest bohaterem – powiedział. – Na szczęście coraz więcej z nas ma odwagę podnosić głos, gdy widzimy, że jeśli nie skonfrontujemy się bezpośrednio z tymi ideami [wolnorynkowymi], jedynym możliwym przeznaczeniem będzie więcej państwa, więcej regulacji, więcej socjalizmu, więcej biedy, mniej wolności, a w konsekwencji gorszą jakość życia – dodał argentyński prezydent.
Jego zdaniem „dzięki takim narzędziom, jak emisja monetarna, kontrola stóp procentowych, kontrola cen i regulacje mające na celu skorygowanie rzekomych nieprawidłowości w funkcjonowaniu rynku, [elity] mogą kontrolować losy milionów ludzi”.

