Jakie alternatywy dla rosyjskiej ropy ma świat?

285

Ze względu na zbrodniczą inwazję Rosji na Ukrainę, Unia Europejska i Stany Zjednoczone coraz poważniej rozważają obecnie nałożenie sankcji na Kreml wstrzymujących między innymi import ropy naftowej z Rosji. Niestety cała operacja nie jest taka prosta i kraje zachodnie poszukują obecnie alternatywnych źródeł importu tego surowca. O jakich kierunkach tutaj mowa? Kto w takim razie mógłby dostarczać brakującą ropę Europie i Stanom Zjednoczonym?

Stany Zjednoczone negocjują z Wenezuelą Beczki z ropą z flagą Wenezueli

W sobotę Wenezuelę odwiedził dyrektor Rady Bezpieczeństwa Narodowego ds. zachodniej półkuli Juan Gonzalez. Była to najwyższa rangą wizyta w tym kraju od lat. Wynika to z faktu, że prezydent USA Joe Biden zaczął skłaniać się do zniesienia części sankcji przeciwko Wenezueli, by umożliwić jej sprzedaż ropy naftowej i spowodować obniżkę globalnych cen surowca.

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro potwierdził w poniedziałek, że jego kraj prowadzi negocjacje z administracją prezydenta USA Joe Bidena w tej sprawie. Dwugodzinną naradę ze stroną amerykańską Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Caracas, Maduro określił jako „pełną wzajemnego szacunku i serdeczności”. Co więcej, zapowiedział on swoją gotowość do włączenia się w ustabilizowanie sytuacji na rynku paliw. Dodał również, że będzie „naciskać na rozmowy, koordynację i pozytywną agendę dla rządu USA i rządu Boliwariańskiej Republiki Wenezueli”.

Największe złoże na świecie, niewielka produkcja

Warto zauważyć, że Wenezuela ma największe złoża ropy naftowej na świecie. Mówimy tutaj o 300 miliardach baryłek, czyli ponad 25% zasobów tego surowca na Ziemi. Pomimo tego, wydobywa ona jednak zaledwie 800 tysięcy baryłek dziennie, a dla porównania Rosja – 11 milionów, z czego 7-8 milionów przeznaczone jest na eksport. Prezydent Maduro obwinia za tę sytuację USA, które wprowadziły wspomniane wyżej mocno ciążące wenezuelskiej gospodarce sankcje. Eksperci oraz opozycja uważają jednak, że winne są błędne wybory polityczne, brak inwestycji i korupcja.

Iran wróci na rynek ropy? Beczka z ropą z flagą Iranu

W Wiedniu trwają obecnie rozmowy na temat ożywienia porozumienia nuklearnego z Iranem. Powrót do stanu z 2015 roku zniósłby amerykańskie sankcje na eksport irańskiej ropy. W poniedziałek wszystkie zaangażowane strony stwierdziły, że porozumienie jest bardzo bliskie. Mimo, że Iran kilka lat temu został zmarginalizowany wskutek nałożenia na niego sankcji, dziś może znów stać się bardzo ważnym elementem handlu światowego. Ropa z Iranu może bowiem pomóc w zatrzymaniu wzrostu cen.

Umowa nuklearna – o co chodzi?

Zawarta w 2015 roku umowa nuklearna – znana jako JCPOA, zakładała, że Iran nie będzie wzbogacał uranu do poziomu wyższego niż 3,67%. Wówczas zniesiono sankcje, jakie wcześniej były nałożone na kraj. W 2018 roku prezydent Donald Trump wycofał swój kraj z porozumienia i nałożył na Iran nowe sankcje. Trump jasno wskazywał, że kto będzie handlował z Iranem, nie będzie mógł prowadzić interesów z USA. Prezydent Joe Biden zadeklarował natomiast, że chce powrócić do wcześniejszego układu.

Zawarcie omawianego porozumienia sprawiłoby, że Iran mógłby zwiększyć produkcję o dodatkowe 2 miliony baryłek – do poziomów osiąganych przed wycofaniem się Donalda Trumpa z umowy nuklearnej, ale dopiero w IV kwartale tego roku. Samo jednak czekanie na Iran momentalnie powinno przełożyć się na zahamowanie wzrostu cen.

Polska celuje w ropę z Morza Północnego Wydobycie ropy na Morzu Północnym

W ubiegłym tygodniu prezes PKN Orlen Daniel Obajtek poinformował, że rodzimy koncern paliwowy porozumiał się z Saudi Aramco w sprawie zamówienia 5 dodatkowych tankowców ropy naftowej z Morza Północnego. Celem tego działania było wzmocnienie dostaw ropy z kierunków alternatywnych.

Choć zasoby ropy naftowej na Morzu Północnym absolutnie nie są tak duże, jak złoża w Iranie czy Wenezueli, i produkcja w tym regionie absolutnie nie wystarczy do zastąpienia rosyjskiej ropy na rynku, to dla Polski jest to bardzo istotna alternatywa, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę czynniki geograficzne. Ropa naftowa z tego regionu jest dla naszego kraju o wiele łatwiejszy sposób dostępna niż ma to miejsce w przypadku wyżej wspomnianych złóż, więc może być kluczowa w przypadku nałożenia sankcji na rosyjskie “czarne złoto”.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments