Zawodowi gracze, czyli jak zarabiać na konkursach?

160

Dla wielu osób istnieje tylko jeden, gotowy scenariusz na życie. Kończymy szkołę i idziemy do pracy. Każdego tygodnia zamieniamy się we wzorowych etatowych pracowników ciężko harujących od poniedziałku do piątku minimum po 8 godzin dziennie. Jest to bez wątpienia stabilny tryb życia, ale czy odpowiedni dla każdego? Co gdyby okazało się, że można inaczej?

Wszyscy znamy uczucie ekscytacji kiedy uda nam się coś wygrać. A większość konkursów – zarówno internetowych, jak i tych stacjonarnych – to akcje mające na celu zapoznanie uczestnika z daną firmą, ocieplenie wizerunku marki, zainteresowanie uczestnika jej produktami i usługami czy pozyskanie listy potencjalnych klientów. Jest to zatem rodzaj kreatywnego, wyrafinowanego marketingu. Zdarzają się również konkursy, które nie mają żadnego związku z reklamą firmy, bowiem organizują je instytucje państwowe.

Co więcej, są wśród nas osoby wprost uzależnione od konkursowej adrenaliny, a z brania udziału w nich uczyniły one najprawdziwszy sposób na życie. Nazywa się ich mianem “zawodowych wygrywaczy”. Choć na pierwszy rzut oka określenie to może wydawać się totalnie absurdalne, to tak naprawdę, gdy tylko się nad tym nieco zastanowimy, to od razu uświadomimy sobie, że nawet jedna duża nagroda w roku może przekroczyć wartość naszego rocznego wynagrodzenia, a co dopiero ich regularne wygrywanie… Jak zatem zarabiać na konkursach? Zapraszam do zapoznania się z poniższym poradnikiem:

Po pierwsze – kalkulacja Zawodowa wygrywaczka kalkuluje czy warto wydać dużo pieniędzy na udział w konkursie

Każdy szanujący się zawodowy wygrywacz przed przystąpieniem do konkursu dokładnie analizuje, czy mu się to w ogóle opłaca. Najlepsi korzystają w tym celu z rachunku prawdopodobieństwa, który pozwala ocenić realną szansę na wygraną. Gdy ta jest relatywnie wysoka, wygrywacz opracowuje strategię i określa poziom inwestycji, uwzględniając podatek od wygranej. W zasadzie pod tym względem gra w konkursach przypomina trading i inwestowanie na rynkach kapitałowych.

Podstawowym kryterium wyboru konkursu jest dla wygrywacza atrakcyjność nagrody. Zdecydowanie największym powodzeniem wśród takich osób cieszą się konkursy, w których do zgarnięcia jest żywa gotówka. Alternatywnie musi to być przedmiot, który można łatwo i szybko spieniężyć, jak choćby samochód czy wartościowa elektronika.

Wygrywacze pod uwagę biorą również zasięg konkursu. Nierzadko bardziej opłaca się im wziąć udział w zabawie o zasięgu lokalnym, przeznaczonej na przykład tylko dla klientów danej sieci handlowej czy banku – wówczas prawdopodobieństwo wygranej jest po prostu znacznie większe.

Rodzaje konkursów

Pod względem sposobu wyboru zwycięzców, mamy trzy podstawowe rodzaje konkursów:

  • Zwycięzcy są wybierani przez Jury
  • Zwycięzcy są wybierani poprzez losowanie
  • Zwycięzcy są wybierani na podstawie ilości głosów/lajków

Konkursy, w których zwycięzcę wybiera Jury

Są to konkursy na kreatywność, wymagające od nas wyobraźni, twórczego myślenia i chęci do działania oczywiście. Musimy wykonać jakąś czynność – choćby nagrać film, wymyślić wierszyk lub historyjkę, stworzyć hasło reklamowe, zaśpiewać piosenkę, zrobić zdjęcie z produktem firmy, odpowiedzieć na pytanie konkursowe, etc. Następnie swoją „pracę konkursową” wrzucamy do aplikacji organizatora, na stronę internetową konkursu czy na profile w mediach społecznościowych organizatora. Wtedy ocenia je Jury i wybiera zwycięzcę.

Konkursy, w których zwycięzcy są wybierani na podstawie ilości głosów/lajków

Tutaj sprawa jest prosta – wygrywa osoba, na której pracę lub zgłoszenie najwięcej osób zagłosuje lub której post polajkuje w mediach społecznościowych. Z reguły są to konkursy popularności, choć zdarza się i tak, że głosujący wybierają najbardziej kreatywną czy po prostu najlepszą odpowiedź na pytanie konkursowe.

Jak tak naprawdę wygrywać w konkursach? – metody Mężczyzna zwyciężył w konkursie

Konkursy z losowaniem zwycięzcy

Zacznijmy od metod stosowanych w konkursach rozstrzyganych przez losowanie. Pierwsza z nich stawia na ilość. Polega ona po prostu na masowym kupowaniu produktów, w których np. znajdują się kody biorące udział w konkursie. Nie jest to szczyt kreatywności, ale ta metoda potrafi być bardzo skuteczna. Zawodowcy, którzy nie chcą lub nie mogą zainwestować dużej sumy w samodzielne kupowanie produktów, często ogłaszają w mediach społecznościowych, że za dobre słowo przyjmą każdą ilość zakrętek po napojach czy paczek po chipsach, które biorą udział w konkursie.

Konkursy, w których zwycięzcę wybiera Jury

Tutaj historia jest prosta. Zawodowych wygrywaczy cechuje cynizm i kreatywność. I w zasadzie nie ma w tym nic złego. Jeśli dla przykładu dana firma ogłasza konkurs na najlepszą historię z wakacji, to zawodowiec bez żadnych skrupułów wciela się w rolę cynika i potrafi wymyślić niestworzone rzeczy, byle tylko idealnie trafić w gust Jury. Nie musi przy tym zgadywać. Zawodowi wygrywacze mają olbrzymie doświadczenie i dobrze wiedzą, że w tego typu konkursach prawie zawsze zwyciężają historie o chorych dzieciach, zawodach miłosnych, pokonywaniu własnych słabości, etc. Albo po prostu “kreatywne”, lecz niezbyt ambitne rymowanki. Niezłym pomysłem bywa również zwyczajne “podlizywanie się” organizatorom, wychwalanie ich produktów i usług. W praktyce to właśnie w tego typu konkursach zawodowcom udaje się wygrywać najczęściej.

Konkursy, w których zwycięzcy są wybierani na podstawie ilości głosów/lajków Napis "wielka wygrana"

Jak nietrudno się domyślić, w tego typu konkursach na ogół wygrywają osoby, które mają mnóstwo życzliwych znajomych w mediach społecznościowych i nie boją się ich zaangażować do pomocy. Jest jednak również drugi sposób. Polega na… kupowaniu lajków i głosów. Metoda świetnie działa w przypadku konkursów internetowych o niewielkiej popularności, organizowanych przez nieszczególnie popularne firmy. Na wielu portalach, zwłaszcza za granicą, można kupować setki lajków lub “kciuków w górę” za absurdalnie niskie kwoty i w ten sposób wygrywać w konkursach.

Zawodowcy… w szukaniu luk w regulaminach

W środowisku zawodowych wygrywaczy w ubiegłej dekadzie wytworzyła się jeszcze jedna, charakterystyczna grupa osób. Specjalizują się oni w… analizowaniu zapisów regulaminu. W końcu organizator zawsze ma obowiązek stworzyć – bez niego nie ma konkursu. Ich celem jest znalezienie choćby najdrobniejszych luk, które pozwalają:

  • Otrzymać nagrodę specjalną od organizatora za pomoc
  • Zaszantażować organizatora przekazaniem sprawy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów
  • Zwyciężyć w konkursie małym nakładem sił i pieniędzy

Ten proceder jest obecnie bardzo opłacalny, ponieważ po rewolucji RODO regulaminy muszą być bardzo szczegółowe, a to cały czas sprzyja popełnianiu błędów.

Zawodowi wygrywacze – przykład prawdziwej mistrzyni

Kilka lat temu w mediach było głośno na temat 28-letniej Brytyjki cierpiącej na nowotwór. Ze względu na swoje schorzenie nie pracowała, lecz… brała udział we wszelkiego rodzaju konkursach internetowych. Każdego dnia, od poniedziałku do piątku, przez 8 godzin dziennie wyszukuje konkursy w sieci i bierze w nich udział. Gdy gorzej się czuje, pomagają jej dzieci i mąż. Sama twierdzi, że to zajęcie daje jej siłę i motywację do walki w nowotworem.

Czy to się opłaca? Jak najbardziej. Lista wygranych przez nią dóbr jest oszałamiająca. Składa się na nią wycieczka na Wyspy Kanaryjskie, zamrażarki, zmywarki, trzy telewizory, cztery konsole do gier, trzy kamery wideo, tablety, ubrania i bilety na koncerty. Oprócz tego, Brytyjka zdobyła również kilkuletnie zapasy pasty do zębów i papieru toaletowego. Jej wesele również zostało sfinansowane z wygranych. Natomiast zbędne nagrody, które łatwo sprzedać, wystawia na aukcjach internetowych. Doliczając do tego nagrody pieniężne, udaje jej się łącznie zarabiać w ten sposób ponad 60 tysięcy złotych rocznie.

Ryzyko uzależnienia Kobieta uzależniona od konkursów liczy, że zwycięży w jednym z nich

Próby zarabiania na konkursach mają także swoją ciemną stronę. Otóż, wygrywanie może stać się takim samym nałogiem jak na przykład hazard. Konkurowanie z innymi oraz stałe udowadnianie sobie, że jest się lepszym, bardziej kreatywnym i sprytniejszym od pozostałych uczestników bywa niesamowicie uzależniające.

Użytkowniczka jednego z popularnych forów internetowych, poświęconych tylko i wyłącznie konkursom, szczerze przyznała w jednej z wypowiedzi: “Wiem, że jestem uzależniona od zwyciężania i adrenaliny, która temu towarzyszy. Fakt, że czegoś nie wygrywam, mobilizuje mnie tylko do lepszego działania”.

Nie zawsze liczy się wartość wygranej. Czasem samo zobaczenie swojego nazwiska na liście zwycięzców, bez względu na to czy nagrodą jest zestaw makaronów czy sprzęt AGD, powoduje podobny przypływ radości i samozadowolenia. W praktyce zdarza się, że zawodowi wygrywacze tracą zimną krew czy samokontrolę i w efekcie zapominają o pierwszym podpunkcie z tego poradnika. Po prostu przestają kalkulować czy wygrana im się opłaca. Dla przykładu nabywają całe palety produktów tylko po to, aby mieć jak najwięcej kodów umożliwiających wygraną wspomnianego zestawu makaronów o niewielkiej wartości.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments