Pieniądze za ściganie, czyli jak zarabia się w motocrossie?

Udostępnij

W świecie sportów motorowych znajdziemy wiele interesujących dyscyplin. Za jedną z najbardziej ekscytujących z całą pewnością uchodzi motocross. To właśnie na torach tej dyscypliny możemy znaleźć walkę ramię w ramię, efektowne uślizgi na szutrze i błocie, czy w końcu motocykle fruwające w przestworzach. To sport dla nieustraszonych wielbicieli adrenaliny i kibiców żądnych fenomenalnego widowiska.

Jednak czy zawodnicy w tym ekstremalnym sporcie motorowym kuszeni są do ciągłego ryzykowania swojego zdrowia i utrzymywania ostrego reżimu treningowego tylko widmem wiecznej chwały i rywalizują między sobą ze względu na uwielbienie ze strony kibiców? Czy może również zachęcają do tego ponadprzeciętne wypłaty za to niesamowite ściganie na jednośladach? Przekonamy się w dalszej części tekstu. Na początku warto jednak przybliżyć na czym polega motocross:

Motocross – co to jest? Wyścig motocrossowy

Motocross to sport polegający na ściganiu się motocyklami po szutrowych torach. Jest on jednak dużo bardziej skomplikowany i rozbudowany. Z czasem ewoluował w różne konkurencje, a na świecie odbywają się liczne mistrzostwa różniące się zasadami. Podstawowe wyścigi motocrossowe zaliczane do mistrzostw świata trwają przeważnie 30 minut + dwa okrążenia. Długość wyścigów jest jednak zależna od rangi zawodów, więc dystans różni się dla poszczególnych serii.

Motocykliści ścigają się na crossach, czyli motocyklach zbliżonych formą do maszyn enduro. Jednak w wypadku crossów są one pozbawione homologacji drogowej. Oznacza to brak oświetlenia, lusterek czy homologowanego wydechu. Motocykle motocrossowe są także lżejsze od enduro, mają inną charakterystykę zawieszeń, zestopniowania skrzyni biegów i przełożeń wstępnych. Ustawienia te dostosowane są do specyfiki jazdy po torach. Motocykle enduro dostosowane są bardziej do jazdy po trudnym terenie – piaskach, błotach, wzniesieniach. Obecnie w zawodach motocrossu stosuje się motocykle o pojemnościach od 50 do 525 centymetrów sześciennych.

Historia motocrossu

Motocross został wymyślony przez Brytyjczyków. W okresie międzywojennym organizowali oni zawody noszące nazwę „scramble”. W 1924 roku w Camberley odbyły się pierwsze oficjalne zawody tego typu pod patronatem lokalnej federacji. Wyścig spotkał się z ciepłym przyjęciem. Niedługo później zaczęto organizować podobne wyścigi w całej Europie, a sport przemianowano na motocross. Słowo to powstało z mieszanki francuskiego „motocyclette” oznaczającego motocykl oraz brytyjskiego „cross country” oznaczającego “przełajowe”.

Po II Wojnie Światowej zawodnicy zaadaptowali wojskowe maszyny do zawodów motocrossowych. Sport znów zyskał na popularności, aż Międzynarodowa Federacja Motocyklowa (FIM) w 1952 roku zorganizowała pierwsze w historii Mistrzostwa Europy w motocrossie. Regulaminy dopuszczały wtedy maszyny z silnikami o pojemności 500 centymetrów sześciennych.

Najważniejszą imprezą są coroczne Mistrzostwa Świata w motocrossie – MXGP. Pierwszy raz odbyły się w 1957 roku. Start zawodników jest wspólny, co oznacza, że wszyscy uczestnicy przekraczają linię startu dokładnie w tym samym momencie. Sporym wydarzeniem dla tego sportu były pierwsze zawody stadionowe na Los Angeles Coliseum. Odbyły się one w 1975 roku, w ramach supercrossu.

Czas przejść do kwestii zarobków. Czy na ściganiu w motocrossie można generować imponujący dochód?

Zarobki w motocrossie Wyścig motocrossowy

W MXGP nie ma co liczyć na nagrody

Co ciekawe, okazuje się, że na samych Mistrzostwach Świata w motocrossie zawodnicy nie zarabiają. Nie ma tutaj żadnych oficjalnych nagród, za które odpowiada federacja. Mało tego, każdy zawodnik musi ponosić opłaty startowe, które łącznie wynoszą 10 tysięcy euro rocznie. Większość startujących posiada jednak osobistych sponsorów, a ich kontrakty są owiane tajemnicą. Aczkolwiek część zawodników jednoznacznie przyznaje, że wykłada pieniądze z własnej kieszeni by się ścigać.

W Polsce startuje się dla pasji

Niestety, sytuacja nie wygląda lepiej w polskim motocrossie. Okazuje się bowiem, że za zwycięstwo w pojedynczym wyścigu motocrossowych Mistrzostw Polski w najbardziej prestiżowej klasie MX Open dostaje się 500 złotych. Łącznie wyścigów jest 14, lecz tak niskie nagrody absolutnie nie pozwolą nawet zrekompensować kosztów poniesionych na start. Szacuje się bowiem, że najlepsi polscy zawodnicy wydają na jeden sezon startów nawet 100 tysięcy złotych.

Imponujące zarobki w AMA Supercrossie

Czym jest supercross

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja szalenie popularnej w Stanach Zjednoczonych odmiany motocrossu nazywanej supercrossem. Różnice względem motocrossu dotyczą głównie toru. Zawody organizowane są bowiem wyłącznie na największych stadionach do futbolu amerykańskiego. Trasa supercrossowa jest krótsza i składa się wyłącznie z elementów przygotowanych przez człowieka. Tych ostatnich jest tak dużo, że nie ma miejsca na odpoczynek. Prawdopodobnie zawodnicy supercrossu spędzają tyle samo lub więcej czasu w powietrzu, co na ziemi.

Nagroda za kwalifikację, awans do finału i wygraną

Chętnych do wzięcia udziału w amerykańskich zawodach AMA Supercross jest zawsze minimum kilkudziesięciu, lecz do głównej części każdej z rund kwalifikuje się tylko 40. Znalezienie się wśród nich i start w głównej części show gwarantuje minimalną wypłatę w wysokości 1070 dolarów.

Przejście przez półfinały bądź zakwalifikowanie się z wyścigu ostatniej szansy do wielkiego finału pozwala praktycznie podwoić gwarantowaną powyżej wypłatę do 2000 USD. W wielkim finale każdych zawodów udział bierze 22 zawodników. Za wygraną w pojedynczych zawodach zgarnia się natomiast 12 tysięcy dolarów.

Premia dla mistrza Motocykl podczas zawodów motocrossowych

Łącznie w każdym sezonie mamy 17 zawodów (rund). Za zgarnięcie tytułu Mistrza AMA Supercross, czyli wygranie klasyfikacji generalnej po 17 zawodach, zgarnia się dodatkowe 100 tysięcy dolarów.

Hojne wypłaty od sponsorów

Oprócz wypłat od organizatora, zawodnicy dostają oczywiście jeszcze wypłaty od zespołów, dla których jeżdżą oraz od swoich prywatnych sponsorów. Większość jest kwestią indywidualną i tajną, ale udało nam się znaleźć dane kwot jakie poszczególni producenci przeznaczają na bonusowe wypłaty za wyniki swoich zawodników w tej serii. Niektórzy z nich są bardzo hojni, a kwoty nierzadko sięgają sześciocyfrowych liczb.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również