Jak dziś wygląda sytuacja frankowiczów spłacających kredyt?

212

16 czerwca Szwajcarski Bank Narodowy pierwszy raz od 15 lat podniósł stopy procentowe – o 50 punktów bazowych, z poziomu -0,75 do poziomu -0,25%. Tym na pozór niegroźnym ruchem, ten bank centralny nie tylko wszystkich zaskoczył, ale przede wszystkim znacząco pogorszył sytuację frankowiczów.

Co gorsza, niewykluczone są kolejne podwyżki, co sprawia, że frankowicze patrzą już nie tylko na kurs franka, ale – podobnie jak Polacy – również na ruchy banku centralnego.

O ile wzrosną raty kredytów po podwyżce stóp procentowych w Szwajcarii? Wzrost wartości szwajcarskiej waluty

Jeszcze w pierwszej połowie czerwca kurs franka szwajcarskiego oscylował wokół 4.47 PLN. Dziś za 1 franka trzeba zapłacić już 4.66 PLN. Doliczając do tego podniesienie stopy procentowej o 50 punktów bazowych, rata modelowego kredytu frankowego na 300 tysięcy złotych na 30 lat, udzielonego na początku stycznia 2008 roku, z marżą 1,4% wzrośnie o ponad 8%. Ostatnia rata takiego kredytu wynosiła 2022 złote, następna natomiast (do zapłaty w lipcu) powinna wynieść około 2188 PLN, czyli o 166 złotych więcej.

Co gorsza, eksperci spodziewają się teraz, że to dopiero początek podwyżek stóp procentowych w Szwajcarii, co sprawia, że kurs franka w najbliższym czasie powinien się jeszcze bardziej znacząco umacniać.

Raty kredytu we frankach powinny więc w kolejnych miesiącach niestety dalej rosnąć. Niektórzy analitycy zakładają nawet, że kurs CHF przekroczy 5 złotych. Kolejne posiedzenie Szwajcarskiego Banku Narodowego będzie miało miejsce jednak dopiero we wrześniu.

Coraz więcej kredytobiorców pozywa banki

W efekcie, ze względu na rosnące raty kredytów frankowych, coraz więcej kredytobiorców przekonuje się do tego, aby pozwać bank. Okazuje się bowiem, że zainteresowanie frankowiczów obsługą prawną już od początku marca utrzymuje się na rekordowym poziomie.

Dwa rodzaje wyroków sądów

Wymiar sprawiedliwości prezentuje w tych sprawach dwa rodzaje orzeczeń na korzyść pokrzywdzonych. Mniej pieniędzy pozwala odzyskać „odfrankowienie”, czyli zamiana kredytu na złotowy. W uproszczeniu polega ono na przewalutowaniu zobowiązania z franka szwajcarskiego na złotego po kursie średnim NBP z dnia zawarcia umowy kredytu, przy jednoczesnym utrzymaniu wskaźnika SARON jako podstawy oprocentowania, charakterystycznego dla kredytów w walucie obcej.

Korzystniejszy dla kredytobiorcy jest drugi typ orzeczeń – stwierdzenie nieważności umowy. Wówczas klient oddaje bankowi kapitał, a bank zwraca mu wszystkie pobrane raty i opłaty wraz z odsetkami. W ostatecznym rozrachunku jednak w obu wariantach kredytobiorca wychodzi znacząco na plus.

Coraz częściej sądy stwierdzają nieważność umów

Od 2019 roku dziś zdecydowana większość tych wyroków w sprawach frankowych stwierdza nieważność umów. W skali całej Polski mowa tutaj o miażdżącej skuteczności zawierającej się w przedziale między 90% a 95%. Co więcej, w Wydziale Frankowym Sądu Okręgowego w Warszawie, który funkcjonuje od kwietnia ubiegłego roku, aż 98,94% jest na korzyść frankowiczów.

Przegrane sprawy wiążą się natomiast najczęściej z wątpliwością dotyczącą co do przysługiwania kredytobiorcy statusu konsumenta – często te kredyty były po prostu przeznaczane na działalność gospodarczą.

Liczba spraw frankowych wciąż stosunkowo niewielka frankowicze

Jak dotąd do sądu skierowano około 120 tysięcy spraw frankowych. Obecnie toczy się około 100 tysięcy z nich. To jednak nadal niewiele, biorąc pod uwagę, iż banki udzieliły około 750 tysięcy kredytów frankowych, z czego około 410 tysięcy umów wciąż jest aktywnych, a w przypadku pozostałych, już spłaconych, również można pójść do sądu i walczyć o należne roszczenia.

Kolejki w sądach są jednak coraz dłuższe. W Warszawie trzeba czekać od 2 do 5 miesięcy na wysłanie pozwu sądowego do banku, natomiast jeżeli chodzi o wyznaczane rozprawy, to obecnie odbywają się sprawy wnoszone w lecie ubiegłego roku. Poza Warszawą sprawy rozpatrywane są jednak nieco szybciej.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments