Inflacja w USA spowalnia

Udostępnij

Internetowy KantorWskaźnik cen w USA rośnie coraz wolniej. 6% to coraz bliżej celu inflacyjnego, chociaż wciąż dużo. W tle mamy przepływ kapitałów na rynki ryzykowne, chociaż nie wszystkie zmiany się utrzymują.

Inflacja w USA znów spada

inflacjaWczorajsze dane z USA były niemal idealnie zgodne z oczekiwaniami analityków. Wskaźnik wzrostu cen dla konsumentów wynosi dokładnie 6% i jest wyraźnie niższy niż 6,4% miesiąc temu. Inflacja bazowa spadła z kolei z poziomu 5,6% na 5,5%. Wydawać by się mogło, że skoro inflacja spada, to szanse na przyszłotygodniowe wzrosty stóp procentowych również powinny? Prawda? Jak się okazuje ostatnio na rynku obligacji, po których szacuje się to prawdopodobieństwo dzieje się tak dużo, że ten sygnał trochę utonął. Mieliśmy bowiem w ciągu kilku dni wahnięcie od spekulacji o podwyżce o 0,5% po brak zmian. Obecnie mamy znów powrót w stronę 0,25% pomimo korzystnych danych o inflacji. Część analityków bankowych w swoich prognozach mówi jednak, że pomimo notowań kontraktów na stopę procentową nie powinniśmy skreślać do ostatniej chwili scenariusza braku podwyżek w marcu ze względu na to, jak dużo się dzieje na rynku.

Dane z Europy

Presja cenowa spada nie tylko w USA, ale również w Europie. Wczoraj okazało się, że w Szwajcarii w ujęciu miesięcznym spadły ceny producentów. W ujęciu rocznym to wciąż wzrost, ale o 2,7%. Jest to niewielka wartość, biorąc pod uwagę chociażby odczyt dla całej Unii za grudzień, wynoszący niemal 10 razy więcej. Lepsze dane zobaczyliśmy również z Hiszpanii. W sensie ceny rosną wolniej, niż oczekiwano, rosną jednak szybciej niż miesiąc temu. Na rynku widać jednak w dalszym ciągu wiarę w europejską walutę niż w dolara. Widać to dobrze po kolejnych wzrostach na EURUSD.

Falstart na kryptowalutach

Inwestorzy na rynku kryptowalut uznali, że skoro inflacja spada, to czas na inwestycje ryzykowne. Co prawda jeszcze niedawno reklamowano bitcoina jako odpowiedź na inflacyjnego dolara, teraz jednak okazuje się, że to bitcoin bardziej od dolara nie lubi inflacji. Problem w tym, że po pierwszym ruchu szybko rynek zauważył, że optymizm jest przesadny i już we wczesnych godzinach nocnych naszego czasu po niemal 8% wzroście, bo tyle rósł w szczytowym momencie ten elektroniczny pieniądz, nie było już śladu.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
13:30 – USA – sprzedaż detaliczna,
13:30 – USA – indeks NY Empire State.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl i Walutomat

Najnowsze

Zobacz również