Inflacja w Polsce na najwyższym poziomie w UE – prognozy KE

463

Prognozy gospodarcze Komisji Europejskiej (KE) nie powinny napawać optymizmem ani nasz rząd, ani nas wszystkich. Bruksela wskazuje, że już w przyszłym roku Polska będzie należeć do grupy państw wspólnoty o najwyższej inflacji. Czy nadrobimy to jednak tempem wzrostu gospodarczego? Ponoć… tak.

2,2 proc. w 2019 r., 2,6 proc. w 2020 r. i 2,5 proc. w 2021 r. – takie są prognozy ekspertów Komisji Europejskiej dotyczące rocznej dynamiki inflacji konsumenckiej (CPI) Polski. Tym samym w rankingu najwyższego skoku cen na rynku wewnętrznym uplasujemy się najprawdopodobniej za Rumunią i Węgrami. W tych obu krajach ceny mają rosnąć w tempie przekraczającym nawet 3 proc. W tym niesławnym rankingu gonią nas zaś Słowacja i Łotwa.

Inflacja w Unii Europejskiej

polska sąd unii europejskiej KE podaje dane, z których wynika, że wspólnota europejska pozostaje nadal obszarem mocno zróżnicowanym pod względem inflacyjnym. Najwolniej ceny mają rosnąć na południu: w Grecji, Włoszech i na Cyprze. Tam przyszłoroczna inflacja może nie przekroczyć nawet  1 proc. Średni wynik dla całej UE wyniesie zaś 1,5 proc., a dla strefy euro 1,2 proc.

Wzrost gospodarczy

KE postanowiła jednak też zająć się prognozami wzrostu gospodarczego. W tym punkcie mamy już więcej dobrych informacji dla Polski. W okresie 2019-2021 nasz kraj ma się rozwijać w tempie odpowiednio 2,2 proc., 2,6 proc. i 2,5 proc. Tym samym znajdziemy się – jeśli oczywiście wyliczenia KE się sprawdzą – w czołówce Unii. Średnio szybciej od nas mają rozwijać się tylko Malta, Rumunia i Irlandia.

Uwagę analityków zwraca też prognozowany spadek dynamiki wzrostu na Węgrzech. Co prawda w tym roku Węgrzy mogą pochwalić się wzrostem PKB aż rzędu 4,7 proc., ale w kolejnych latach będzie już znacznie gorzej. Przez następne dwa lata KE przewiduje dla tego kraju jedynie 2,8 proc. wzrostu.

W sumie w całej UE tempo wzrostu ma ustabilizować się na poziomie 1,4 proc., zaś w strefie euro ma wynieść 1,1-1,2 proc.

By nie popadać ani w specjalny pesymizm (w kwestii inflacji), ani optymizm (wzrost PKB) warto dodać, że to tylko prognozy, które nie muszą się sprawdzić.

Poprzedni artykułChiny uderzają w dolara. Zadłużają się w… euro
Następny artykułIle zarabiają YouTuberzy?
Jacek Walewski
Redaktor serwisu PortfelPolaka.pl. Pasjonat gospodarki i przemian, jakie w niej zachodzą. Publicysta oraz promotor walut cyfrowych i technologii blockchain. W 2016 współorganizował pierwsze w Polsce (i w tej części Europy) konsultacje społeczne dot. kryptowalut w Sejmie. Od 2018 redaktor sekcji kryptowalutowej Comparic.pl. W latach 2017-2019 pełnił także funkcję asystenta posłanki i wiceprzewodniczącej Komisji Gospodarki i Rozwoju Mirosławy Nykiel.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o