Gwiazdy Internetu, czyli sponsorowane rankingi przekłamują rzeczywistość

307

Chyba nikt z nas nie lubi wyrzucać w błoto ciężko zarobionych pieniędzy, prawda? Bywa jednak tak, że musimy kupić produkty w sieci i nie do końca wiemy, czym się wyróżniają. Co w takiej sytuacji zazwyczaj robimy? Z pomocą przychodzi nam wtedy wyszukiwarka Google.

Wpisujemy w niej frazy typu: ranking lub poradnik. Obecnie liczba wyszukiwań tego typu się zwiększa, gdyż już w najbliższy piątek – 25 listopada będzie miało miejsce prawdziwe zakupowe święto – Black Friday. W poniedziałek, trzy dni później odbędzie się natomiast Cyber Monday.

Trzeba jednak wiedzieć, że sporo czołowych pozycji, które udało nam się wyszukać, wcale nie gwarantuje przydatnych i wartościowych informacji. Okazuje się bowiem, iż wiele portali e-commerce oraz popularnych porównywarek cen stosuje rozmaite triki sprzedażowe – takie jak sponsorowane rankingi. W jaki sposób one powstają? Jak nie dać się na nie nabrać? Przekonamy się poniżej:

Spis treści

Jakie triki stosują sprzedający, tworząc rankingi sponsorowane? Pieczątka z napisem "fałszywy"

Jak nietrudno się domyślić, w sponsorowanych rankingach na popularnych portalach e-commerce sprzedający starają się najwyżej umieścić dwie grupy produktów. Pierwszą są te, za których promocję zapłacili im producenci. Drugą są natomiast produkty, na które sprzedawcy mogą nakładać najwyższe marże lub które po prostu od dłuższego czasu zalegają na magazynie.

Warto także zauważyć, że przy tworzeniu rankingów sponsorowanych, portale sprzedażowe stosują rozmaite triki mające nakłonić konsumentów do zakupu.

Rotowanie cenami promowanych produktów

Pierwszym z nich jest niezbyt uczciwe rotowanie cenami przez sprzedających. Polega ono na specjalnym podnoszeniu cen najmocniej promowanych w rankingach produktów w ostatnich dniach przed ważnym świętem sprzedażowym, aby następnie, po jego rozpoczęciu, znacząco je obniżyć.

Ostatecznie okazuje się więc, że konsument musi zapłacić tyle samo lub więcej niż dwa tygodnie przed okresem od Black Friday do Cyber Monday.

Fałszywe recenzje i komentarze “nabywców”

Nie ma żadnych wątpliwości, iż rzetelna ocena osoby, która faktycznie nabyła egzemplarz interesującego nas produktu – zwłaszcza gdy zajmuje on czołowe miejsce w przeglądanym przez nas rankingu – bywa bardzo pomocna w podjęciu przez nas decyzji zakupowej.

Recenzje takie mogą bowiem nie tylko opisywać opinię konkretnego użytkownika, ale także obiektywne cechy towaru, pozwalając tym samym na rozważenie przez potencjalnego nabywcę zasadności planowanego zakupu. Nie bez znaczenia jest również ilość recenzji dotyczących konkretnego produktu, a także powtarzalność konkretnych pozytywnych doświadczeń.

Niebezpieczne zjawisko

W tym kontekście niepokojące jest coraz bardziej powszechne zjawisko publikowania fałszywych opinii produktowych. Jak to działa? Załóżmy, że chcemy kupić żelazko. W tym celu szukamy w Internecie rankingu najlepszych modeli w danym przedziale cenowym. Następnie, przed podjęciem ostatecznej decyzji, przeglądamy opinie o tych produktach. W końcu kto lepiej doradzi niż inni konsumenci, którzy kupili ten produkt?

Recenzje, które znaleźliśmy są obszerne, szczegółowe, a nawet dziwnym zrządzeniem losu zawierają słowa klucze, które idealnie wpisują się w nasze potrzeby i w superlatywach opisują “najlepszy zakup w życiu”. Wydają się być nawet zbyt dobre, by były prawdziwe. I tu właśnie leży ich problem. Fałszywe recenzje

Takie opinie mogą pochodzić od osoby, która w ogóle nie miała do czynienia z ocenianym towarem. Recenzje mogą być bowiem publikowane z fałszywych kont. Bezprawne działania mogą być przy tym stymulowane przez samych administratorów platform internetowych (choćby samych sklepów, czy popularnych porównywarek cen tworzących tego typu rankingi).

Jak znajdować rzetelne, wartościowe rankingi?

Po pierwsze i najważniejsze – zwróćmy uwagę czy odwiedzany przez nas portal w ogóle ma sekcję testów, recenzji i porównań – najlepiej w formie zarówno tekstowej, jak i wideo. Jeśli ich nie posiadają, to można śmiało zakładać, że zestawienia polecanego sprzętu są po prostu sponsorowane i przekłamują rzeczywistość.

Jeżeli więc natkniemy się na portal, który tworzy rankingi z kilkuset kategorii, a nie ma przy tym sekcji żadnej podstrony dotyczącej praktycznych testów z choćby jednej, nie należy postrzegać zawartych w nim informacji za wiarygodne.

Ponadto, istotne znaczenie ma oczywiście objętość i jakość danego tekstu. Jeśli na przykład natrafimy na tabelkę porównującą liczną grupę produktów, która nie jest poparta właściwie żadnym bardziej wartościowym tekstem z uzasadnieniem wyborów, to również nie powinniśmy brać takiego zestawienia na poważnie, gdyż najprawdopodobniej jest ono zwyczajnie sponsorowane.

Poprzedni artykułMożliwe scenariusze na rynku nieruchomości: 2022-2024. Na czym zyskasz/stracisz?
Następny artykułTrampki na giełdzie – startuje edukacja finansowa i inwestycyjna dla dzieci i młodzieży
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments