Czym jest ghostwriting i czy warto się tym zajmować?

620

Pisanie dowolnych tekstów na strony internetowe to nie tylko ciężka praca. Dla kogoś, kto podchodzi do tego z prawdziwą pasją, zawód copywritera daje możliwość poszerzenia swoich horyzontów, zyskania wiedzy z różnych dziedzin, a nawet daje poczucie satysfakcji. Dość specyficznym rodzajem copywritingu jest z kolei ghostwriting. Z całą pewnością termin ten jest dobrze znany każdemu, kto ma za sobą seans filmu Romana Polańskiego pod tytułem “Autor widmo”, z Ewanem McGregorem w roli głównej.

Dziś ze zjawiskiem ghostwritingu można spotkać się niemal wszędzie – od autobiografii celebrytów, przez przemówienia polityków, aż po prace dyplomowe pisane na zamówienie. Zleceń na usługi ghostwritingowe jest w naszym kraju naprawdę mnóstwo, choć jako czytelnicy nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy – w końcu na tym to rozwiązanie polega. Czym tak naprawdę jest i jak działa ghostwriting? Jak wygląda kwestia tego typu usług od strony prawnej? Czy warto zajmować się ghostwritingiem? Na te pytania, odpowiedzi zostaną udzielone poniżej:

Ghostwriting – co to jest?

Definicja

Ghostwriting to czynność polegająca na stworzeniu dzieła dla zamawiającego, które następnie w obiegu publicznym będzie rozpowszechniane nie pod oznaczeniem rzeczywistego twórcy, lecz samego zamawiającego. Oznacza to, że w ramach ghostwritingu rzeczywisty twórca zrzeka się praw autorskich na rzecz klienta i dodatkowo zobowiązuje się do zachowania poufności. Zleceniodawca z kolei podpisuje dzieło jako swoje, wypłacając profesjonaliście odpowiednią kwotę.

Kim jest ghostwriter? Grafika prezentująca ghostwritera

Jak sama nazwa wskazuje, ghostwriter wykonuje zlecenia związane z przygotowaniem tekstu na zamówienie i równocześnie pozostaje niewidzialny jak duch. Do jego zadań należy również skorygowanie, dokończenie lub sparafrazowanie nadesłanej pracy.

Geneza ghostwritingu i ghostwritera

Ghostwriting i ghostwriter to określenia przejęte przez polską naukę z amerykańskiej rzeczywistości. Prawdopodobnie po raz pierwszy tych słów użył oficjalnie w 1921 roku agent gwiazd baseballu Christy Walsh, który powołał do życia organizację skupiającą autorów piszących biografie i przemówienia dla znanych sportowców. Było to swoiste przełamanie tematu tabu.

Kontrowersje i kwestie etyczne

Jak można się domyślać, taki sposób powstawania tekstów wzbudza spore kontrowersje, skupiające się przede wszystkim wokół praw autorskich i legalności podejmowanych działań. Bez względu jednak na zastosowane rozwiązania legislacyjne i emocje, jakie wiążą się z tego typu praktykami, ghostwriting cieszy się dużą popularnością. Taka forma współpracy funkcjonuje na rynku od wielu lat i wciąż dynamicznie się rozwija. Zazwyczaj odbiorcy tekstów nie są świadomi zależności towarzyszących powstawaniu treści. Czytając dany materiał, są przekonani, że napisała go osoba, którą cenią.

Czy sławni ludzie korzystają z ghostwritingu?

Z ghostwritingu korzystają dziś bowiem nie tylko sportowcy, ale również aktorzy, politycy i celebryci. Zamawiają oni u ghostwriterów przede wszystkim swoje biografie, tłumacząc się najczęściej brakiem czasu na ich napisanie, a nie wymaganych do tego umiejętności. Dzięki temu mogą skuteczniej wykreować swój wizerunek i budować popularność, na której zazwyczaj najbardziej im zależy. Równie często swoje książki zamawiają twórcy, który z jakichś przyczyn nie są w stanie sami pisać, a nadal chcą istnieć w świadomości odbiorców, albo zależy im na wydawaniu kilku książek rocznie, a samodzielnie nie są w stanie tego osiągnąć.

Ghostwriting a kwestie prawne

Do momentu, w którym osoba korygująca dany materiał zmienia go tylko w sposób techniczny (poprawia błędy stylistyczne, gramatyczne i ewentualnie merytoryczne), pozostaje to w zgodzie z prawem autorskim. Taką formę określa się mianem korekty, edycji lub redagowania tekstu. Wykonane prace mają na celu sprawienie, by materiał był czytelny i zrozumiały.

Kiedy jednak osoba tworząca lub współtworząca dany tekst dodaje do niego element własnej twórczości, jest to działanie niezgodne z prawem autorskim. Takie praktyki noszą bowiem znamiona plagiatu. Wynika to z faktu, że ostatecznie imię rzeczywistego twórcy, jakim jest ghostwriter, zostaje pominięte, a wszelkie zasługi przypadają zleceniodawcy.

Ghostwriting a ustawa o prawie autorskim

Pozornie układ pomiędzy autorem widmo, a jego zleceniodawcą wydaje się prosty. Ghostwriter pisze tekst, przesyła do klienta, inkasuje honorarium i uważa sprawę za załatwioną, bo przecież go sprzedał. Polskie prawo jednakże nie podchodzi do tego w taki bezproblemowy sposób, podlega to bowiem pod obowiązującą w naszym kraju ustawę o prawie autorskim.

Przepisy prawa autorskiego dotyczą w naszym kraju niezbywalności i nieprzenoszalności. W Polsce więc nie ma regulacji, która pozwalałaby na zrzekanie się prawa do swojego dzieła na rzecz innej osoby. Dotyczy to także tworzonych treści i w ich przypadku powinniśmy rozróżnić dwa rodzaje praw autorskich:

  • Majątkowe
  • Osobiste.

Prawa autorskie majątkowe można zbyć, w każdy dozwolony przez prawo sposób, w tym i oczywiście przez sprzedaż tekstu. Jednakże prawa autorskie osobiste są niezbywalne oraz nieograniczone w czasie, czyli tak naprawdę ghostwriter nie może ich przenieść na osobę trzecią, czyli tę, która podpisze się pod jego dziełem.

Ważny jest również inny zapis prawny, który mówi o tym, że pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę, tworząc jakiś utwór, ma obowiązek dostarczyć go pracodawcy. Zgodnie z art. 12 ustawy o prawie autorskim, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron.

Legalność ghostwritingu Plakat o treści "Stop plagiatom"

Z powyższego fragmentu wynika, że nawet w przedstawionej sytuacji prawo autorskie pozostaje ściśle związane z osobą twórcy. Pracodawca ma obowiązek oznaczenia autora dzieła, zadbania o jego integralność i wykorzystania go zgodnie z prawem. W przypadku pisania utworów pod innym nazwiskiem sytuacja jest zgoła odmienna niż w zacytowanym powyżej artykule prawnym. Oznacza to więc, że ghostwriting w Polsce nie jest chroniony Ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Kontrowersyjne klauzule

Biorąc powyższe pod uwagę, nauka prawa w większości stoi na stanowisku, że umowy o ghostwriting są nieważne, ponieważ mają na celu obejście Ustawy o prawie autorskim. Jak te kontrowersje prawne rozwiązuje się w praktyce? Otóż, zwykle podpisuje się umowę zawierającą w sobie wątpliwie etycznie klauzule, zamiast ustalenia przeniesienia całości praw autorskich. Mowa o jednoczesnym:

  • Przeniesieniu praw autorskich majątkowych na wskazanych – zazwyczaj najszerzej jak to tylko możliwe – polach eksploatacji utworu. Oznacza to dla ghostwritera utratę jakichkolwiek dodatkowych korzyści majątkowych w razie, gdy jego utwór odniesie kasowy sukces. Nie mówiąc oczywiście o stratach na marce osobistej
  • Przeniesieniu praw zależnych do utworu, a więc praw do dokonywania modyfikacji
  • Ustaleniu kar umownych za niezachowanie przez ghostwritera w poufności informacji na temat prawdziwego autorstwa utworu oraz za zobowiązanie się rzeczywistego autora do niewykonywania swoich praw osobistych.

Największe dyskusje budzi zazwyczaj ostatnia z klauzul. Zdaniem niektórych prawników przesądza wręcz o intencji stron co do ominięcia ustawy, więc również powinno skutkować nieważnością umowy o ghostwriting.

Duże ryzyko dla każdej ze stron

Warto mieć świadomość, że podpisanie takiej umowy niesie ryzyko dla jednej i drugiej strony. Istnieje bowiem tutaj zagrożenie, że osoba rozpowszechniająca cudzy utwór i przedstawiająca go jako swój zostanie uznana za plagiatora. Za takie przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności nawet do 3 lat. Dodatkowo art. 272 kodeksu karnego stanowi o tym, że karę może również otrzymać osoba, która wyłudza poświadczenie nieprawdy, co także ma miejsce w przypadku zjawiska jakim jest ghostwriting. Sam ghostwriter może natomiast odpowiadać jako współsprawca bądź pomocnik za taki występek, jak wprowadzenie w błąd co do autorstwa.

Dlaczego wiele osób zajmuje się ghostwritingiem? Maszyna do pisania i kartka z napisem "ghost writer"

Na podstawie powyższego tekstu wydaje się, że nie warto zajmować się ghostwritingiem – choćby dla własnego bezpieczeństwa. Co więcej, świadczenie takich usług uchodzi za działanie nieetyczne. Z tego powodu prawo w Polsce w ogóle nie przewiduje świadczenia tego typu usług.

Dodatkowo, jeśli jako ghostwriterzy zdecydujemy się na to, że nasza praca będzie podpisana innym nazwiskiem, wszystkie ewentualne komplementy, wyrazy uznania i wyróżnienia nie przypadną w udziale nam, tylko zleceniodawcy. Ponadto, ghostwriterowi o wiele trudniej jest zbudować portfolio. W tym wypadku jest on zdany na dobrą wolę i dobrą pamięć swojego klienta i raczej nie otrzyma od niego rekomendacji i referencji na piśmie.

Niektórzy uważają, że warto

Z drugiej strony, wiele osób świetnie odnajduje się w ghostwritingu. W takim przypadku, po pierwsze nie muszą oni – w przeciwieństwie do większości pisarzy – martwić się wynikami sprzedaży swojej książki. Ich wynagrodzenie nie zależy bowiem od popularności publikacji.

Dodatkowo, praca ghostwritera daje im możliwość zetknięcia się z interesującymi ludźmi, również ekspertami w danych dziedzinach i uczeniu się od nich. Należy także wspomnieć, iż dla wielu tych bardziej nieśmiałych i niepewnych swoich umiejętności ghostwriterów, bardzo istotną zaletą świadczenia tego typu usługi jest fakt, że ich praca “żyje” i została opublikowana, a oni sami pozostają w cieniu i nie są narażeni na ogień krytyki, jaki spadnie na podpisanego na okładce.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments