Gdzie uciekają Rosjanie przed sankcjami?

339

Szacuje się, że od momentu zbrodniczej agresji wojsk Władimira Putina na Ukrainę, Rosję opuściło już ponad 200 tysięcy obywateli. W pierwszej kolejności próbowali oczywiście uciekać do krajów Europy Zachodniej lub Stanów Zjednoczonych. Jednak ze względu na błyskawiczne nałożenie sankcji i zawieszenie lotów do większości krajów Zachodu, możliwości Rosjan, jeśli chodzi o kierunki emigracji, stały się bardzo ograniczone. Gdzie zatem uciekają rosyjscy obywatele? Co z kolei zrobili oligarchowie?

Rosjanie emigrują do byłych republik radzieckich Walizka, rosyjska flaga i emigranci

W ciągu ostatnich kilkunastu dni, dziesiątki tysięcy Rosjan próbowało znaleźć schronienie w byłych republikach radzieckich – głównie Kirgistanie, Armenii, Azerbejdżanie, a nawet Gruzji. Ich motywacje do ucieczki bywają różne. Z jednej strony jest to niezgoda na to, co dzieje się na Ukrainie; a z drugiej – po prostu strach przed prześladowaniami, jeśli wcześniej z racji popierania opozycjonistów podpadli rosyjskiej bezpiece.

Ucieczka drogą powietrzną

Bogatsi Rosjanie, którzy są w stanie sobie pozwolić na zakup biletu lotniczego za cenę przekraczającą 1800 dolarów, wybierają emigrację do Armenii. Jeśli mają jeszcze więcej środków, często decydują się również na Turcję, Azerbejdżan, Izrael, Egipt czy kraje Zatoki Perskiej – w szczególności Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Najpopularniejszy Kirgistan

Jeszcze więcej Rosjan decyduje się uciec drogą powietrzną do Kirgistanu. Dlaczego? Po pierwsze, w tym przypadku bilety lotnicze kosztują około 300 dolarów. Po drugie, prowadzona przez władze tego kraju liberalna polityka wizowa pozwala Rosjanom pozostać w tym kraju tak długo, jak będą chcieli. Nie bez znaczenia jest również przyjazne nastawienie mieszkańców Kirgistanu do Rosjan.

Problematyczna ucieczka drogą lądową

Spora część osób, zwłaszcza mniej zamożnych, decyduje się także na ucieczkę drogą lądową. W tym przypadku, ze względu na dość ograniczone możliwości wyboru, emigrują do Gruzji i Kazachstanu. Jest to o tyle zadziwiające, iż mamy tutaj do czynienia z krajami, które są do rosyjskiego narodu nastawione jednoznacznie negatywnie.

Dla przykładu w Gruzji praktycznie wszystkie miejsca takie jak restauracje, kawiarnie, salony urody czy sklepy wystawiają informacje na szybach, że korzystając z ich usług, trzeba respektować integralność terytorialną Ukrainy i Gruzji. Nie zamierzają oni również wynajmować Rosjanom mieszkań.

Mało tego, Bank TBC odmawia zakładania konta obywatelom Rosji i Białorusi, a drugi duży Bank of Georgia zakłada tylko, jeśli podpiszą oni deklarację sprzeciwu wobec działań Rosji, uznania Abchazji i Osetii za terytorium gruzińskie i zobowiązują się do nierozpowszechniania rosyjskiej propagandy. Z kolei samochody z rosyjskimi numerami rejestracyjnymi są przez gruzińskich obywateli oklejane nalepkami głoszącymi „Rosja to okupant” oraz karykaturami Putina.

Co robią oligarchowie? Jachty rosyjskich oligarchów

Na 17 dni przed bezprawną napaścią na Ukrainę Władimir Putin ewakuował swój jacht z Hamburgu. Prawdopodobnie przemieścił go do portu w Kaliningradzie. Prezydent Rosji wiedział co za chwilę się wydarzy i jakie wywoła to konsekwencje. Bliscy mu oligarchowie natomiast prawdopodobnie nie mieli o tym pojęcia, dlatego mają obecnie większe problemy z ochroną swoich majątków przed konfiskatą. Według szacunków, przez Władimira Putina i wywołaną przez niego wojnę ponieśli już rzeczywiste straty finansowe przekraczające 80 miliardów dolarów.

W efekcie, oligarchowie znajdujący się na unijnej i amerykańskiej “czarnej liście” w zdecydowanej większości przypadków ewakuowali swoje superjachty i odrzutowce do jednego z dwóch miejsc. Mowa tutaj o Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Malediwach. Stawiają na te kraje ze względu na stosunkowo łagodne przepisy dotyczące prania brudnych pieniędzy, a także neutralne podejście do Rosji w związku z atakiem tego kraju na Ukrainę.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments