Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) Parlamentu Europejskiego zatwierdziła przedłużenie o rok, czyli do 30 czerwca 2023 r., ważności Unijnego Certyfikatu Covid. Ten miał wygasnąć 30 czerwca. Problem w tym, że dokument nie jest już potrzebny w większości z krajów UE.
Gdzie potrzebujemy covidowy certyfikat?
Certyfikat zaszczepienia na COVID-19 jest dziś wymagany przy wejściu do niektórych miejsc publicznych we Włoszech, na Cyprze i w Grecji.
W przypadku Cypru certyfikat pokazuje się przy wejściu do restauracji, barów i placówek opieki zdrowotnej. Od 11 kwietnia nie ma takiej konieczności w przypadku większych obiektów, takich jak muzea i centra handlowe, czy festiwali.
W Grecji certyfikat pokazuje się przy wejściu do kawiarni, restauracji i muzeów. Do tego dochodzą bary, siłownie i koncerty. Z kolei przepustka, taka jak certyfikat unijny, tzn. uwzględniająca również negatywny wynik testu na COVID-19, wystarcza obecnie przy korzystaniu z samolotów, promów i pociągów, a także przy wejściu na imprezy plenerowe.
W Austrii wstęp do restauracji, barów i siłowni możliwy jest obecnie bez okazania dowodu zaszczepienia.
Bardziej rygorystyczna jest nadal Francja. Dokument należy pokazać przy wejściu do zakładów opieki zdrowotnej, domów spokojnej starości oraz ośrodków dla osób wymagających szczególnej opieki i niepełnosprawnych. Nieszczepieni podróżni z UE przy wjeździe do kraju muszą mieć przy sobie negatywny wynik testu wykonanego w ciągu 24 godzin przed podróżą.
Przejdźmy teraz do Chorwacji. Certyfikat jest konieczny przy wstępie do niektórych miejsc publicznych. Podobnie sprawy mają się w Danii. Dopuszczone jest, by poszczególne instytucje wymagały od gości okazania dowodu zaszczepienia.
Od 9 kwietnia wszyscy obywatele UE mogą wjechać do Chorwacji bez pokazywania certyfikatu. W tym samym kierunku poszły: Irlandia, Łotwa, Litwa, Dania, Holandia, Rumunia, Słowenia i Szwecja. Jutro do tego grona dołącza Szwajcaria.

