Gazowe przepychanki – straszenie odcięciem i nakaz płatności rublami

200

Stosunki między Rosją a krajami G7 oraz Unią Europejską są coraz bardziej napięte. W ubiegłym tygodniu prezydent Władimir Putin zdecydował, że Rosja będzie się od tych państw domagać zapłaty za dostawy gazu ziemnego w rublach. W poniedziałek natomiast świat obiegła informacja, że kraje G7 jednogłośnie odrzuciły jego żądania i są nawet gotowe na wstrzymanie dostaw przez Gazprom.

W odpowiedzi rzecznik prezydenta Kremla – Dmitrij Pieskow zapowiedział, że Rosja nie będzie dostarczać gazu do Europy za darmo, jeśli UE odmawia płacenia za niego w rublach…

Tarcia na linii UE – Rosja w sprawie płatności za gaz Znak "uwaga gaz" w Rosji

Putin nakazuje płatność rublami

W zeszłym tygodniu prezydent Władimir Putin zdecydował, że od “państw nieprzyjaznych” Rosja będzie się domagać zapłaty za dostawy gazu ziemnego w rublach. Jak podała agencja Interfax, prezydent Rosji wydał bankowi centralnemu i rządowi polecenie przygotowania odpowiednich mechanizmów w ciągu tygodnia. Wcześniej Rosja zaliczyła do „państw nieprzyjaznych” Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię oraz państwa należące do Unii Europejskiej, czyli także Polskę.

Władimir Putin oświadczył, że Rosja będzie nadal dostarczać gaz ziemny zgodnie z wolumenem i cenami oraz mechanizmami cenowymi określonymi w istniejących kontraktach, ponieważ Rosja ceni swoją “reputację biznesową wiarygodnego dostawcy i partnera handlowego”. Jego decyzja miała wiązać się wyłącznie z sankcjami, które według niego “skompromitowały” waluty krajów, które je nałożyły.

Kraje G7 nie zapłacą za gaz w rublach

W poniedziałek na konferencji prasowej niemiecki minister gospodarki Robert Habeck ogłosił jednak, że kraje G7 nie zapłacą za gaz rublami. Dodał, że to jednogłośna decyzja. G7 obejmuje Kanadę, Francję, Niemcy, Włochy, Japonię, Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone. Wszystkie te kraje znajdują się zatem na wspomnianej przez Putina liście nieprzyjaznych państw.

Według Habecka, wszyscy ministrowie krajów G7 byli jednomyślni, że jest to jednostronne złamanie umów i podkreślali, że zawarte umowy są obowiązujące, a zaangażowane w nie przedsiębiorstwa dochowają wierności umowom. Minister dodał również, że kraje G7 są gotowe na różne scenariusze, w tym na wstrzymanie dostaw rosyjskiego gazu z Rosji. Habeck zapewnił także, że niemiecki rząd nie od wczoraj, ale od nowego roku pracuje nad uzyskaniem niezbędnych odpowiedzi na wszystkie scenariusze.

Polska również nie zapłaci w rublach

W podobnym tonie wypowiedziała się część pozostałych państw Unii Europejskiej, w tym Polska. Prezes PGNiG Paweł Majewski zapowiedział, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo będzie nadal realizować umowę z Gazpromem na warunkach, na jakich została zawarta. Nie jest tak, że kontrahent może dowolnie, życzeniowo zmieniać sposób regulowania płatności. Kontrakt zostanie zrealizowany tak, jak polska spółka się do tego zobowiązała.

Co na to Rosja? gazprom

Reakcja rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa była dość nerwowa. Wczoraj zapowiedział on, że Rosja nie zamierza dostarczać gazu za darmo, jeśli Unia Europejska rzeczywiście odmówi płacenia za niego w rublach, sugerując że byłaby to działalność charytatywna.

Na pytanie dziennikarza, czy niepłacącym zostanie odcięty gaz, rzecznik prezydenta odpowiedział krótko: „Nie ma płatności, nie ma gazu”. Następnie jednak Pieskow zreflektował się i zaznaczył, że ostateczna decyzja o tym, jak zareagować na odmowę płacenia za gaz w rublach, jeszcze nie zapadła.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments