W środę 12 stycznia koncern PKN Orlen poinformował o realizacji wyznaczonych w lipcu 2020 roku przez Komisję Europejską środków zaradczych, by móc przejąć Lotos. Orlen wybrał przy tym partnerów, którzy kupią poszczególne części gdańskiej spółki. 30% udziałów w Rafinerii Gdańsk za 1,15 miliarda złotych kupi Saudi Aramco, 417 stacji paliw – za 610 milionów dolarów kupi węgierski koncern MOL, biznes asfaltowy i logistykę – za minimum 450 milionów złotych giełdowa grupa Unimot, a biopaliwowy – węgierska firma Rossi Biofuel Zrt.
Jednocześnie Orlen podpisał z Saudyjczykami z Saudi Aramco trzy umowy: na dostawy ropy, współpracę w obszarze badań i rozwoju oraz wspólne analizy co do inwestycji w obszarze petrochemii. Oznacza to, że Saudi Aramco nabędzie również aktywa obejmujące produkcję i hurtową sprzedaż paliw za minimum 1 miliard PLN. Do tej firmy trafi także 50% firmy Lotos-Air BP Polska zajmującej się sprzedażą paliw lotniczych.
Celem fuzji Orlenu z Lotosem jest budowa potężnej firmy multienergetycznej, która będzie miała przychód w wysokości 200 miliardów złotych, bowiem tylko taka firma może przeprowadzić transformację energetyczną w Polsce. Fuzja stanie się faktem na przełomie czerwca i lipca. Co ciekawe, przez pięć lat przejęte przez Orlen stacje Lotosu będą nadal działać pod marką Lotos.
Jak informacje dotyczące wejścia fuzji Orlenu z Lotosem w decydującą fazę wpłynęły na kurs akcji obu spółek? Jaki dalszy przebieg to połączenie powinno mieć wpływ na polską gospodarkę? Odpowiedzi na te pytania zostaną przedstawione w dalszej części tekstu. Zacznijmy od wyjaśnienia na czym polegały środki zaradcze umożliwiające Orlenowi transakcję przejęcia Lotosu określone przez Komisję Europejską:
Środki zaradcze wyznaczone przez KE dotyczące fuzji PKN Orlen i Lotos 
Proces przejęcia kapitałowego Grupy Lotos przez PKN Orlen rozpoczął w lutym 2018 roku podpisaniem listu intencyjnego ze Skarbem Państwa, który posiada w Lotosie 53,19% głosów na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy. W listopadzie 2018 roku PKN Orlen złożył w Komisji Europejskiej wstępną wersję wniosku o zgodę na koncentrację. Na początku lipca 2019 roku do KE trafił wniosek w finalnym kształcie, natomiast 14 lipca 2020 roku płocki koncern otrzymał od Komisji Europejskiej warunkową zgodę na przejęcie Lotosu. Jednak pod pewnymi warunkami.
Określone w lipcu 2020 roku przez Komisję Europejską działania umożliwiające Orlenowi transakcję przejęcia Lotosu to po pierwsze zbycie 30% udziałów w rafinerii tej spółki wraz z dużym pakietem praw zarządczych. Ma to dać nabywcy prawo do około połowy produkcji rafinerii obejmującej olej napędowy i benzyny, a jednocześnie zapewnić dostęp do magazynów i infrastruktury logistycznej.
Kolejny warunek to sprzedaż dziewięciu składów paliw na rzecz niezależnego operatora logistyki oraz budowa nowego terminalu importowego paliwa do silników odrzutowych w Szczecinie, który – po ukończeniu budowy – zostałby przekazany temu operatorowi.
KE nakazała także sprzedaż 389 stacji paliw w Polsce, stanowiących około 80% sieci Lotos, sprzedaż 50% udziału Lotosu w spółce joint venture z BP, zajmującej się obrotem paliwem do silników odrzutowych, udostępnienie konkurentom w Czechach rocznie do 80 tysięcy ton paliwa do silników odrzutowych w drodze otwartej procedury przetargowej, zbycie dwóch zakładów produkcyjnych bitumu w Polsce oraz dostarczenie nabywcy rocznie do 500 tysięcy ton bitumu lub tak zwanych pozostałości ciężkich.
Warunki zostały spełnione
Jak zostało wyjaśnione we wstępie, w środę 12 stycznia PKN Orlen ogłosił spełnienie warunków Brukseli, co oznacza, że będzie mógł się połączyć z gdańską grupą. Z każdym z czterech wymienionych przedsiębiorstw Orlen podpisał przedwstępne umowy sprzedaży części majątku.
Jak fuzja PKN Orlen z Lotosem wpłynie na gospodarkę? 
Optymizm ze strony obozu władzy i prezesów spółek Skarbu Państwa
Fuzja PKN Orlen z Lotosem to strategiczny projekt dla polskiej branży paliwowej, krajowej gospodarki i regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Jak już zostało wspomniane, jej celem jest budowa silnego koncernu multienergetycznego. Ten proces wymaga właśni konsolidacji polskich spółek paliwowo-energetycznych oraz ekspansji geograficznej.
Fuzja ma przełożyć się na wzrost wyników finansowych zaangażowanych spółek oraz zagwarantuje bezpieczeństwo energetyczne Polski, a także stabilne i atrakcyjne ceny energii dla klientów. Co więcej, transakcja ta ma otworzyć nowe możliwości rozwoju za granicą, na rynkach, które są kluczowe z punktu widzenia strategii całej Grupy Orlen. W efekcie, PKN Orlen ma stać się jednym z głównych graczy rynku paliwowego na Węgrzech i wzmocnić swoją pozycję na Słowacji.
Stabilność gospodarki i regionu wymaga otwarcia na niestandardowe rozwiązania i gotowości do podejmowania ważnych, czasem trudnych, decyzji. To nie tylko biznes, ale również bezpieczeństwo gospodarcze Polski. Dlatego finalizacja fuzji Orlenu z Lotosem ma stworzyć silny koncern z przychodami na poziomie 220 miliardów złotych, o łącznej kapitalizacji około 78 miliardów PLN. Z korzyścią dla zaangażowanych firm, ich akcjonariuszy i klientów.
Tak prezentują się informacje dotyczące fuzji PKN Orlen z Lotosem płynące z obozu władzy i prezesów spółek Skarbu Państwa. Co natomiast myślą eksperci na temat tego ruchu?
Eksperci także odbierają fuzję pozytywnie
Otóż fuzje państwowych spółek to niemal codzienność w branży naftowo-gazowej na całym świecie. Trend ten jest wyraźny i wydaje się, że jeśli mamy mieć w Polsce koncern choćby o ambicjach regionalnych, europejskich, to połączenie Orlenu z Lotosem zdecydowanie jest krokiem we właściwym kierunku. Wszyscy konsolidują aktywa, więc aby utrzymać konkurencyjność, my również powinniśmy.
W praktyce jednak, miarodajne efekty fuzji Orlenu z Lotosem, będziemy mogli ocenić dopiero po 2030 roku. Przyszłość połączonego koncernu multienergetycznego zależy w największej mierze od jego kierownictwa, lecz nie podlega żadnym wątpliwościom, iż potencjał powiększającego się rodzimego giganta paliwowego dzięki tej decyzji rośnie.
Jak natomiast rynek wycenił warunki fuzji PKN Orlen z Lotosem?
Jak fuzja PKN Orlen z Lotosem wpłynęła na ceny akcji?
Wzrost kursu Orlenu w dzień ogłoszenia warunków fuzji, a następnie powolny spadek
W środę 12 stycznia notowania PKN Orlen chwilowo zeszły poniżej pułapu z zamknięcia sesji 11 stycznia, po tym jak ogłoszono warunki fuzji spółki z Lotosem, jednak szybko odrobiły straty. Ostatecznie omawiana sesja zakończyła się wzrostem w wysokości 3,87% – cena zamknięcia sesji wyniosła 82.20 PLN. W kolejnych dniach nie mieliśmy do czynienia z wysokim poziomem zmienności, lecz cena akcji Orlenu stopniowo się obniżała. Ostatecznie czwartkowa sesja 20 stycznia została zamknięta po kursie 80.76 PLN za akcję.
Przecena akcji Lotosu 
Gorzej poradziły sobie akcje Lotosu, których kurs spadł w dzień ogłoszenia warunków fuzji o 1,6% – z poziomu 65.06 PLN do wartości 64 złotych. Co ważne, w kolejnych dniach trend spadkowy był kontynuowany. W efekcie czwartkowa sesja 20 stycznia została zamknięta po kursie 59 złotych za akcję.
Wydaje się zatem, że warunki, które wynegocjował Orlen, nie zadowoliły mniejszościowych akcjonariuszy Lotosu i być może będzie to oznaczało, że aby zebrać 80% głosów na walnym przy wymianie akcji Orlen będzie musiał zaproponować naprawdę dobry parytet wymiany, żeby uzyskać zgodę. Dla posiadaczy akcji Orlenu, fuzja na obecnych warunkach wydaje się natomiast jednoznacznie korzystna.



