Elon Musk – zgodnie z wolą społeczności Twittera – nie będzie już CEO portalu. Zastąpi go ponoć kobieta.
Elon Musk się żegna, choć nie do końca
Pod koniec zeszłego roku Musk zapytał społecznośc Twittera, czy ta chce, by pozostał on na stołki CEO Twittera. Większość osób odparła: nie. Mijały miesiące i Elon pozostawał na stanowisku. Wkrótce ma się to jednak zmienić!
„Z radością ogłaszam, że zatrudniłem nową osobę na stanowisko CEO X/Twittera. Zaczyna pracę za ok. 6 tygodni!” – napisał w tweecie Musk. Nie wiadomo jednak, kim jest nowy CEO.
Excited to announce that I’ve hired a new CEO for X/Twitter. She will be starting in ~6 weeks!
My role will transition to being exec chair & CTO, overseeing product, software & sysops.
— Elon Musk (@elonmusk) May 11, 2023
Media dotarły jedynie do nieoficjalnych informacji. Ponoć na czele spółki stanie wkrótce Linda Yaccarino, która obecnie zarządza w NBCUniversal.
Sam Musk nie do końca odchodzi. Sam przyznał, że zostanie „dyrektorem reprezentacyjnym i głównym dyrektorem technologicznym”. Napisał też, czym będzie się zajmował. „Będę zajmował się nadzorowaniem produktu, oprogramowania i administratorów” – przekazał rynkowi i swoim fanom.
Musk musiał odejść!
Odejście Muska ze stanowiska CEO Twittera nie zaskakuje. Po pierwsze, sposoby kierowania firmą, jakie zaproponował, wywoływały kontrowersje. Na starcie zwolnił wiele osób, a potem chciał, by każdy pracownik, który został, zadeklarował, że godzi się na pracę ponad normę.
Do tego biznesmen już wcześniej zapowiadał inwestorom Tesli, że zamierza zrezygnować z kierowania Twitterem. To o tyle dziwne, że wcześniej zapowiadał, że ma ambitne plany reformy portalu.
Możliwe, że powody są czysto finansowe. Odkąd zdecydował się na zakup Twittera, akcje Tesli zaczęły taniej. W środę spadły poniżej poziomu 140 dolarów, po raz pierwszy od listopada 2020 r. Od końcówki października, czyli okresu, kiedy Musk kupił Twittera, Tesla potaniała o 40 proc. Przy okazji Musk przestał być najbogatszym człowiekiem na świecie.
Przypomnijmy, że Elon Musk kupił Twittera pod koniec października 2022 roku. Wydał na to aż 44 mld dolarów, zaciągając przy okazji ponad 10 mld dol. długu. Co prawda, wprowadził sporo zmian w funkcjonowaniu całej platformy i zarządzaniu firmą, ale doprowadził też do odpływu reklamodawców, co spowodowało, że wyschło główne źródło dochodów spółki. Jak widać, i najwięksi popełniają błędy.

