Dolar rośnie mimo danych

Udostępnij

Internetowy KantorAmerykański rynek pracy poprzez słabsze wyniki osłabił dolara. Nie trwało to jednak długo, bo tydzień zakończył się niespodziewanym umocnieniem. Wraz z ucieczką kapitału za ocean słabnie złoty.

Niespodziewany wzrost bezrobocia w USA

Wall Street USAW piątek poznaliśmy dane z amerykańskiego rynku pracy. Co ciekawe, liczba nowych miejsc pracy poszła delikatnie w górę względem oczekiwań. W górę szło niestety również bezrobocie, które niespodziewanie podskoczyło do 3,7% pomimo wzrostu zatrudnienia. W dół szła przeciętna długość tygodnia pracy, która spadła do 34,5 godziny. Wbrew oczekiwaniom nie przyspieszył wzrost wynagrodzeń. Wynosi on cały czas 5,2%. W kraju, gdzie inflacja wynosi 8,5%, jest to efektywnie ponad 3% spadek wynagrodzeń realnych. Po tych danych inwestorzy sprzedawali dolary.

Niespodzianka na koniec dnia

W piątkowy wieczór po godzinie 18:00 nagle na rynku znalazło się wielu chętnych na zakup amerykańskiej waluty. Ruch ten nie był połączony z żadnymi istotnymi danymi publikowanymi wówczas na rynku. Trzeba jednak pamiętać, że po zamknięciu europejskich rynków liczba ofert spada i mniejsze sygnały mogą mocniej przesunąć rynek. W rezultacie rozpoczął się ruch, który kontynuowany był dzisiaj rano. W godzinach porannych zobaczyliśmy najsilniejszego dolara względem euro od 2002 roku. Co interesujące, w tle tych wydarzeń mamy również spadki na kontraktach terminowych sugerujące, że stopy procentowe za oceanem nie będą rosły wcale tak szybko, jak sądzono. Część analityków wskazuje, że ruch ten może być już przygotowaniem pod rozczarowanie czwartkowym posiedzeniem EBC. To właśnie ten ruch odpowiada za osłabienie złotego pod koniec tygodnia.

Turcja gra w swojej lidze

Dzisiaj od rana poznaliśmy lepsze od oczekiwań dane. W sensie zobaczyliśmy 80,2% inflacji, ale spodziewano się 81,2%. Można powiedzieć, że dochodzi do stabilizacji cen w Turcji. W ostatnich dwóch miesiącach wzrost cen przyspiesza o niecały punkt procentowy. W tle mamy też spadek tempa wzrostu inflacji producenckiej. Problem w tym, że nawet po spadku mówimy o wzroście o 143,75%. Są to absurdalne parametry z perspektywy milionów osób, które muszą żyć w rządzonej przez Erdogana Turcji. Dodatkowym wyzwaniem jest negatywne podejście władz do podnoszenia stóp procentowych. W tle tych wydarzeń notowania liry z każdym tygodniem zbliżają się do rekordu wszechczasów z grudnia 2021 roku. Jest to negatywny rekord.

Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.

Maciej Przygórzewski – główny analityk w InternetowyKantor.pl i Walutomat.pl

Najnowsze

Zobacz również