Dlaczego Polacy wykupują cukier? Owczy pęd i nagonka bez podstaw – eksperci wyjaśniają

Udostępnij

W ostatnich tygodniach cukier w Polsce stał się towarem wręcz luksusowym. Bardzo trudno jest go spotkać na sklepowych półkach. A jeśli ktoś już zauważy ten produkt, to w panice wykupuje cały zapas.

W efekcie już ponad tydzień temu Biedronka i Netto wprowadziły limity na sprzedaż cukru. Kilka dni później dołączyło do nich Aldi, a przed weekendem Intermarche, Auchan i Lidl. W większości tych sieci handlowych limit zakupów wynosi 10 kilogramów cukru na klienta.

Co wywołało w naszym kraju prawdziwy szał na cukier? Czy rzeczywiście może nam go zabraknąć? A może chodzi po prostu o coraz wyższe ceny tego towaru? Co na ten temat sądzą eksperci? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy poniżej:

Czy w Polsce zabraknie cukru? Puste półki w sklepie w USA

Sprawa tutaj jest prosta. Powodem pustych półek w sklepach wcale nie okazuje się deficyt towaru na rynku. Otóż, magazyny są pełne, mimo tego że ten cukier został wyprodukowany wiele miesięcy temu. Kampania buraczana zakończyła się na koniec pierwszego kwartału tego roku, a magazyny są wypełnione cukrem z lat ubiegłych.

Cukru w Polsce dziś więc nie brakuje. Mało tego – spora część tego słodkiego towaru w naszym kraju przeznaczana jest na eksport, gdyż znacząco przewyższa ona krajowe potrzeby. Okazuje się bowiem, że od wielu lat jesteśmy trzecim co do wielkości producentem cukru w całej Unii Europejskiej.

Puste półki sklepowe oraz restrykcyjne limity sprzedaży cukru na jeden paragon wynikają natomiast przede wszystkim z faktu, że dyskontom skończyły się kontrakty ilościowo-cenowe i obecnie prowadzone są negocjacje. W związku z tym jego ceny zaczęły rosnąć, a dostarczana ilość do sklepów pozostała na tym samym poziomie. O jakich podwyżkach tutaj mowa?

Rosnące ceny cukru wywołały szał zakupowy

Według Głównego Urzędu Statystycznego średnia cena 1 kilogram cukru w detalu w czerwcu 2021 roku wynosiła 2,77 PLN, w styczniu tego roku było to już 3,37 PLN, a w czerwcu – 3,92 PLN. Oficjalnych danych za lipiec jeszcze nie ma, ale wiadomo, że jest wyraźnie drożej.

Zdaniem ekspertów średni koszt za kilogram przekroczył 4 złote, a nawet są już miejsca, gdzie cena zbliżyła się do rekordu z kwietnia 2011 roku, kiedy za cukier trzeba było średnio zapłacić 5,01 PLN. A będzie jeszcze drożej, zwłaszcza gdy na jesieni pojawi się surowiec z nowej kampanii cukrowniczej – koszty produkcji w tym roku bowiem wyraźnie wzrosły.

W efekcie na rynku pojawił się tak zwany efekt owczego pędu. Gdy w mniejszych sklepach osiedlowych zaczynało brakować cukru (ponieważ sprzedawcy wstrzymywali się z zamówieniem go po wyraźnie wyższej cenie), klienci w obawie przed tym, że go zabraknie, rzucili się na ten towar w dyskontach. W efekcie, w kilku z nich pojawiły się puste półki, co skutecznie nakręciło panikę w całym kraju i wywołało prawdziwy szał zakupowy.

Zjawisko owczego pędu – co to? Psychologia tłumu

Szał zakupowy na cukier, napędzany strachem, wynika z tak zwanego efektu psychologii tłumu, nazywanego również zjawiskiem owczego pędu. Efekt ten polega na tym, że społeczeństwo przejawia skłonność do poddawania się obowiązującej narracji. Takie zachowania są ponadczasowe i wszyscy dobrze je znamy, ponieważ odsłaniają niezmienną naturę ludzką. W ciągu ostatnich miesięcy mieliśmy już sytuacje, w których Polacy w panice ulegali psychologii tłumu, nierzadko wywołanej fake newsami.

Masowe wypłaty z bankomatów

Tak było choćby w pierwszych dniach po wybuchu wojny na Ukrainie, gdy nasi rodacy zaczęli masowo wypłacać gotówkę głównie w związku z tym, że za naszą wschodnią granicą Narodowy Bank Ukrainy podjął decyzję o wprowadzeniu limitu dziennego wypłat w wysokości 100 tysięcy hrywien.

Polacy także zaczęli się obawiać o bezpieczeństwo swoich środków. Warto wspomnieć, że taki owczy pęd dotyczący wypłat gotówki w ostatnich latach miał miejsce już drugi raz – wcześniej się to zdarzyło tuż po wybuchu pierwszej fali pandemii COVID-19.

Panika na stacjach benzynowych

Zjawisko owczego pędu mogliśmy także zaobserwować pod koniec lutego (zwłaszcza po południu, w dniu wybuchu inwazji Rosji na Ukrainę) na stacjach benzynowych. Praktycznie w całej Polsce mieliśmy do czynienia z paniką na nich.

Kierowcy masowo ruszyli do tankowania i w każdym mieście można było dostrzec niewiarygodnie długie kolejki przy dystrybutorach. Wiele stacji nie było przygotowanych na taką sytuację i paliwa na nich po prostu zabrakło na kilkanaście godzin.

Co o tym sądzą eksperci?

Na początek warto wspomnieć, że wicepremier Jacek Sasin wyjaśnił w czwartek 21 lipca, że brak cukru w sklepach to wina tego, iż obecne w Polsce wielkie sieci handlowe są kontrolowane przez zagraniczny kapitał i zaopatrują się w cukier u zagranicznych dostawców.

Oczywiście, jak łatwo się domyślić, stwierdzenie to nie ma za wiele wspólnego z prawdą. Otóż sama Krajowa Spółka Cukrowa – spółka Skarbu Państwa, zaopatruje aż 40% odbiorców cukru w Polsce, w tym do 10 z 16 centrów dystrybucyjnych sieci Biedronka, znajdujących się na terenie naszego kraju. Brak cukru

Ponadto, łącznie 60% cukru jest produkowane i dostarczane do klientów w Polsce przez trzy koncerny działające na terenie naszego kraju. Co więcej, jak już zostało wspomniane, problemy z deficytem cukru zaczęły się właśnie od małych, lokalnych, polskich, osiedlowych sklepów.

Zdanie ekonomisty Credit Agricole

Ekonomista banku Credit Agricole Jakub Olipra nie ma żadnych wątpliwości – „deficyt cukru wynika z zachowań konsumentów. Żaden system logistyczny nie jest w stanie obsłużyć konsumentów, którzy wykupują cukier w ilościach hurtowych. Sklepy analizują strukturę i liczbę zakupów, dostosowując do nich zapasy. Jednak utrzymanie dużych zapasów jest dla nich kosztem, a często nie jest to możliwe ze względów braku odpowiedniej powierzchni”.

Opinia dyrektora generalnego Polskiej Federacji Producentów Żywności

Także dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności Andrzej Gantner zapewnia w swojej wypowiedzi, że – „nie musimy martwić się o dostępność tego produktu. Cukru jest u nas dużo, jesteśmy trzecim największym producentem cukru w Europie. Poza tym za chwilę, w październiku, rusza kampania cukrownicza, kiedy będzie produkowany nowy cukier ze zbiorów buraka cukrowego”.

Jakub Bandura
Jakub Bandura
Redaktor portalu PortfelPolaka.pl. Wiedzę z zakresu rynków finansowych i inwestowania zgłębiał na studiach ekonomicznych. Trader rynku OTC i Forex preferujący handel krótkoterminowy. Entuzjasta statystyki oraz analizy technicznej instrumentów finansowych.

Najnowsze

Zobacz również