Dane z II kwartału 2020: Polacy wystraszyli się pandemii. Zarejestrowano dużo mniej pojazdów niż rok wcześniej

Informacja prasowa

202

rejestracja pojazdówPonad 328 tys. pojazdów zostało zarejestrowanych w Polsce w drugim kwartale 2020 roku. Jak wynika z danych przekazanych przez Ministerstwo Cyfryzacji, to o blisko 200 tys. mniej niż w analogicznym okresie ub.r. Analizując tegoroczne statystyki za kwiecień-czerwiec, co miesiąc następował wzrost liczby takich działań. Natomiast w 2019 roku sytuacja była odwrotna. Ostatnio zarejestrowano ponad 197 tysięcy pojazdów używanych i blisko 131 tysięcy nowych. W pierwszej grupie najwyższy wynik osiągnęło województwo wielkopolskie – przeszło 27 tysięcy, a w drugiej – mazowieckie – ponad 34 tysiące.

Jak informuje Ministerstwo Cyfryzacji, w drugim kwartale br. zarejestrowano 328 287 pojazdów. Zdecydowanie najmniej takich przypadków było w kwietniu – 67 159. Później już było coraz więcej, w maju – 111 529, a w czerwcu – 149 599. W porównaniu z analogicznym okresem 2019 roku, nastąpiły spore spadki. Wtedy łącznie zarejestrowano 524 057 pojazdów, a wyniki w kolejnych miesiącach wyniosły odpowiednio 185 272, 177 250 oraz 161 535.

Oczywiście podstawową przyczyną spadków jest pandemia. Samochód nie należy do artykułów pierwszej potrzeby. Jeżeli na horyzoncie dostrzegamy ryzyko choroby lub utraty pracy, to zdecydowana większość z nas nie myśli o zakupie czy zmianie auta. Skupiamy się na tym, co się będzie działo dalej – komentuje Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

197 424 pojazdy używane zostały zarejestrowane od kwietnia do końca czerwca br. Natomiast w drugim kwartale ub.r. liczba ta wyniosła 306 402. Porównując dane z analizowanych okresów, widzimy, że najwyższy wynik tegoroczny (88 279 – czerwiec) jest niższy od najgorszego ubiegłorocznego (91 396 – czerwiec).

W Polsce samochody używane, delikatnie mówiąc, na ogół nie są najnowsze. W związku z tym kosztują stosunkowo niedużo w porównaniu z nowymi, średnio 20 tysięcy złotych lub nieco więcej. I tu można powiedzieć, że klienci reagują na ten wydatek. Część osób zapewne kupiło auto tańsze niż pierwotnie zakładało – mówi prezes PZPM.

Biorąc pod uwagę tylko nowe pojazdy, w drugim kwartale br. zarejestrowano ich 130 863. To mniej niż od kwietnia do końca czerwca 2019 roku, kiedy do statystyk wpisano 217 655 nieużywanych aut. Analizując dane z tych okresów, dostrzegamy, że najwyższy tegoroczny wynik (61 320 – czerwiec) jest niższy od najgorszego ubiegłorocznego (70 139 – czerwiec).

Pojawiają się informacje o możliwości wzrostu cen nowych pojazdów. Wciąż jednak dostępna jest oferta wyprzedażową i w tym przypadku wartości nie są zmieniane. Spadki sprzedaży wynikają głównie z powodu zamknięcia salonów, zastopowania produkcji czy ograniczenia ruchu ludzi. Kiedy wszyscy zostaliśmy zamknięci w domach, nikt nie szedł kupować aut. Dzisiaj sytuacja się powoli odwraca. Trend, który obserwujemy, można oceniać jako pozytywny – podkreśla Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR.

Jak zaznacza Jakub Faryś, w przypadku nowych samochodów po prostu większość klientów indywidualnych odkłada decyzję o zakupie. Ekspert obawia się, że w ten sam sposób będą postępować firmy, a one stanowią zdecydowaną większość rynku w Polsce. A jeśli znacznie spadnie sprzedaż pojazdów do przedsiębiorstw, to sytuacja zrobi się naprawdę bardzo kiepska.

Spadki są zdecydowanie mniejsze od tych pierwotnie prognozowanych. Rzeczywiście, niektórzy przedsiębiorcy zrezygnowali z nowych zamówień. Część firm w okresie lockdownu wydłużyła okresy finansowania, aby ograniczyć przyszłe koszty – zaznacza prezes Drzewiecki.

W drugim kwartale tego roku najwięcej pojazdów używanych zostało zarejestrowanych w województwie wielkopolskim – 27 376 (w analogicznym okresie 2019 roku – 38 742). Dalej było woj. mazowieckie – 25 272 (37 748), a za nim – śląskie – 17 427 (30 178). Natomiast najmniej ww. przypadków odnotowano w opolskim – 4 672 (7 433), warmińsko-mazurskim – 6 158 (10 156) i podlaskim – 6 439 (9 654).

Wielkopolska, Mazowsze i Śląsk to największe i najbogatsze województwa w kraju. Siłą rzeczy to tu rejestruje się najwięcej samochodów zarówno sprowadzonych z zagranicy, jak i nowych. Liczba mieszkańców i ich kondycja finansowa to istotne czynniki wpływające na poziom rejestracji – wyjaśnia prezes SAMAR-u.

Natomiast w drugim kwartale br. najwięcej nowych pojazdów zarejestrowano w województwie mazowieckim – 34 180 (w analogicznym okresie 2019 roku – 63 193). Następne w zestawieniu jest śląskie – 13 819 (24 174), a za nim – wielkopolskie – 13 719 (23 514). Z kolei na drugim końcu znajduje się świętokrzyskie – 2 296 (3 475), opolskie – 2 451 (3 556) oraz lubuskie – 2 686 (4 163).

Większość samochodów firmowych to auta wynajmowane albo leasingowane. Rejestrowane są tam, gdzie znajduje się centrala banku czy firmy leasingowej. Większość tych podmiotów ma siedziby w dużych miastach, w szczególności w Warszawie, we Wrocławiu, w Poznaniu, Krakowie. I tam też notuje się najwięcej rejestracji pojazdów. Województwo świętokrzyskie ma stosunkowo niewielu mieszkańców, jest tam niedużo przedsiębiorstw, a to przekłada się na analizowane statystyki – wyjaśnia Wojciech Drzewiecki.

Jak stwierdza prezes Faryś, generalnie sytuacja w Polsce nie wygląda tak źle w porównaniu z innymi państwami Europy. Przykładowo, w Wielkiej Brytanii czasowo były zamknięte salony samochodowe. Tam też skala zachorowań jest znacznie większa, a to przekłada się również na decyzje konsumenckie. Ekspert podkreśla, że pewne sektory naszej gospodarki zaczynają się odbijać. A po lockdownie Polacy za wszelką cenę, jak widać chcą jak najszybciej wrócić do normalności. I tym przejawem jest też chęć zakupu samochodu.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments