Już niedługo ruszają rekrutacje na studia, a tegoroczni maturzyści będą mogli zapisywać się na swoje wymarzone kierunki. Wiele osób obawia się, że w tym roku dużo trudniej będzie dostać się na wybraną uczelnię. Jak wygląda rekrutacja na studia i czy sytuacja na Ukrainie może wpłynąć na liczbę kandydatów?
O tym powinni wiedzieć przyszli studenci
Osoby, które w tym roku pisały maturę, z niecierpliwością czekają na start rekrutacji na wybraną uczelnię. Zwykle rekrutacja zaczyna się wraz z początkiem czerwca, jednak na wyniki egzaminu dojrzałości trzeba poczekać do lipca. Kandydaci, którzy jeszcze nie znają wyników matury, mogą zgłaszać się na studia zaraz po starcie rekrutacji. Wynik z egzaminu można uzupełnić w lipcu. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku osób starających się dostać na studia drugiego stopnia, ponieważ tam nie liczą się wyniki z matury tylko oceny ze studiów pierwszego stopnia oraz ocena z pracy licencjackiej lub inżynierskiej, a także stopień z obrony.
Zanim podejmiemy decyzję, na jaką uczelnie chcemy uczęszczać, warto poczytać opinie. Czasem możemy podpytać byłych studentów, co myślą o konkretnym kierunku. Niektóre uczelnie działają przede wszystkim w obszarze teoretycznym, a jeżeli interesują nas także zajęcia praktyczne, lepiej poszukać uniwersytetu, który spełni to wymaganie. Dodatkowo warto złożyć dokumenty do kilku placówek i na różne kierunki, ponieważ nie mamy pewności, czy w dane miejsce na sto procent zostaniemy przyjęci. Jeżeli zależy nam na rozpoczęciu studiów od razu po egzaminie dojrzałości lepiej nie stawiać wszystkiego tylko na jedną kartę. Jednak jak właściwie wygląda rekrutacja na studia? Wyjaśnimy w kolejnej części artykułu.
Jak wygląda rekrutacja na studia?
Praktycznie zawsze rekrutacja na uczelnię wyższą składa się z kilku etapów, jednak warto sprawdzić, jak to wygląda w przypadku wybranej przez nas placówki. Większość uczelni umożliwia zapisy na wszystkie kierunki poprzez elektroniczny system. Kandydat musi w wyznaczonym terminie założyć konto, a następnie uzupełnić niezbędne informacje. Zwykle są to dane osobowe, zdjęcie oraz kontakt. Uczelnie otwierają rekrutację wraz z początkiem czerwca, jednak nie jest to reguła, ponieważ w każdej placówce może być inaczej. Rejestracja w elektronicznym systemie to pierwszy etap.
Zaraz po ogłoszeniu wyników matur należy wprowadzić je do systemu. Jeżeli jednak zdawaliśmy maturę w poprzednich latach, zazwyczaj możemy zrobić to od razu po zarejestrowaniu w systemie. Kandydaci są także proszeni o uzupełnienie swoich dokonań naukowych; czyli jeżeli braliśmy udział w najróżniejszych olimpiadach i uzyskaliśmy dobre wynik, warto o tym pamiętać.
Kandydaci po uzupełnieniu wyników z egzaminu dojrzałości oraz swoich osiągnięć naukowych mogą zapisać się na wybrane kierunki. Warto pamiętać, że większość uczelni prosi w tym momencie o uiszczenie opłaty rekrutacyjnej, której koszt to zwykle od 70 zł do 100 zł, cena tak naprawdę ustalana jest przez uczelnię i w zależności od placówki może się różnić.
Jaka jest szansa, że dostaniemy się na wymarzony kierunek?
Maturzyści, ale także osoby, które starają się o miejsce na studiach drugiego stopnia, często zastanawiają się, jak dużą mają szansę, by dostać się na wymarzony kierunek. Tak naprawdę najważniejsze są nasze wyniki. Jeżeli matura poszła nam świetnie lub skończyliśmy studia pierwszego stopnia z dobrymi ocenami, jest duże prawdopodobieństwo, że będziemy mogli studiować na wybranej przez nas uczelni. Oczywiście są kierunki, które są znacznie mniej oblegane i w takiej sytuacji nie musimy martwić się o wyniki, jednak w zdecydowanej większości to matura lub oceny mają największy wpływ na to, czy na danej uczelni znajdzie się dla nas miejsce.
Wraz z wybuchem wojny na Ukrainie coraz więcej naszych sąsiadów rozważa rekrutację na polskie uczelnie. Sprawia to, że w tym roku możemy spodziewać się naprawdę dużej liczby kandydatów. Szczególnym zainteresowaniem cieszy się Uniwersytet Warszawski. Część uczelni pracuje nad zwiększeniem liczby miejsc na bardziej obleganych kierunkach, a także ułatwieniem rekrutacji osobom z zagranicy.
Czy dla Polaków zabraknie miejsc na studiach?
Część maturzystów obawia się, że w wyniku wojny na Ukrainie na polskich uczelniach zabraknie miejsc. Jednak sprawa nie jest taka prosta, ponieważ żeby dostać się do wybranej placówki przede wszystkim trzeba mieć odpowiedni wynik. Dodatkowo w przypadku niektórych uniwersytetów są ustalone pewne progi wyników, które kandydat musi mieć, żeby w ogóle dana placówka brała go pod uwagę, jako przyszłego studenta.
Co to wszystko oznacza w praktyce? Rzeczywiście w tym roku możemy mieć do czynienia ze znacznie większą liczbą kandydatów na studia w Polsce. Jednak część uczelni stara się zwiększyć liczbę miejsc na wielu kierunkach. Warto także pamiętać, że głównym kryterium, które brane jest pod uwagę przez placówki, to nasze wyniki z egzaminu dojrzałości. Jeżeli matura poszła nam naprawdę dobrze, to nie mamy się o co martwić, ponieważ zapewne dostaniemy się na wybrany przez nas kierunek. Nie warto jednak stawiać wszystkiego na jedną kartę i lepiej rekrutować na kilka kierunków lub na różnych uczelniach.
Rekrutacja na studia w 2022 roku
Większość uczelni już za chwilę rozpoczyna rekrutację na studia. Wiele osób czeka z niecierpliwością, żeby zgłosić się na swój wymarzony kierunek. Maturzyści mogą to zrobić jeszcze przed ogłoszeniem wyników z egzaminu dojrzałości, ponieważ można je uzupełnić w lipcu. Na początek wystarczą nasze podstawowe dane, kontakt oraz zdjęcie.
Dla większości uczelni najważniejsze są wyniki z matury, ponieważ to na ich podstawie prowadzona jest rekrutacja. Wiadomo, że im wyższe wyniki z egzaminu dojrzałości, tym większe prawdopodobieństwo, że dostaniemy się na wybrany kierunek. Warto jednak pamiętać, że nie powinniśmy stawiać wszystkiego na jedną kartę i należy kandydować na kilka kierunków. Trzeba jednak liczyć się z tym, że konieczne jest uiszczenie opłaty rekrutacyjnej, której koszt waha się pomiędzy 70 zł a 100 zł.
Wiele osób obawia się, że polskie uczelnie w tym roku będą znacznie bardziej oblegane przez młodych ludzi z Ukrainy. W wyniku wojny, część osób będzie starała się o miejsce w placówkach kształcenia wyższego w naszym kraju. Uczelnie jednak pracują nad zwiększeniem ilości miejsc na wielu kierunkach. Warto pamiętać, że przede wszystkim istotne dla uczelni wyższych są nasze wyniki w nauce, więc jeżeli dobrze nam poszedł egzamin dojrzałości, to nie ma się o co martwić.

