Ankietowanych SW Research (sondaż dla rp.pl) zapytano o to, „czy Pani/Pana zdaniem w ciągu najbliższej dekady może dojść do ataku Rosji na państwo NATO?”
Atak na NATO możliwy?
W mediach coraz częściej można przeczytać i usłyszeć, że Rosja może za kilka lat zaatakować kraje NATO. Miałoby chodzić najpierw o państwa bałtyckie: Estonię, Łotwę, Litwę i może Polskę.
Jak wynika z badania SW Research wojny obawia się 46,3 proc. Polaków. Przeciwnego zdania jest 32,9 proc. badanych. 20,8 proc. respondentów nie ma zdania w tej sprawie.
– Częściej takie obawy mają kobiety (47%), osoby w wieku 35-49 lat (52%), badani z wykształceniem zasadniczym zawodowym (55%) oraz mieszkańcy miast do 20 tys. mieszkańców (57%) – komentuje wyniki Przemysław Wesołowski, prezes agencji badawczej SW Research.
Badanie zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 13-14 lutego 2024 r. Analizą objęto grupę 800 internautów powyżej 18. roku życia. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy. Struktura próby została skorygowana przy użyciu wagi analitycznej tak, by odpowiadała strukturze Polaków powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania. Przy konstrukcji wagi uwzględniono zmienne społeczno-demograficzne.
Czy atak jest realny?
Czy jednak wojna Rosji jest czymś realnym? Tak, ale tylko w pewnych okolicznościach. USA musiałyby zaangażować się w konflikt militarny z Chinami. Oba mocarstwa mogą rozpocząć działania wojenne o Tajwan i ogólnie panowanie na Pacyfiku. Wtedy Moskwa miałaby pewność, że Waszyngton nie zaangażuje się w ratowanie Europy.
Jak wynika z wielu dokumentów amerykańskiej armii, ta ostatnia nie byłaby w stanie powtórzyć tego, co dokonała w czasie II wojny światowej: nie byłaby w stanie prowadzić dwóch dużych wojen jednocześnie. W czasie ostatniego globalnego konfliktu amerykańscy żołnierze walczyli i na Pacyfiku i w Europie. Dziś byłoby to mało realne, bowiem rywal USA – Chiny – jest nieporównywalnie potężniejszy niż ówczesny sojusz III Rzeszy i Japonii.
Putin mógłby wtedy uznać, że to bardzo dobry czas na atak na europejskie kraje NATO.

