W ostatnim czasie jesteśmy świadkami silnego umacniania się franka szwajcarskiego wobec złotówki. Podczas dzisiejszej sesji kurs szwajcarskiej waluty atakuje swoje marcowe maksima i jest już w zasadzie o włos od przetestowania psychologicznej bariery 5 złotych.
W efekcie już teraz dynamicznie rośnie liczba pozwów składanych przez frankowiczów, czyli osób, które zaciągnęły kredyty we frankach. Ponadto, nawet same banki przyznają, że spodziewają się wzmożonej liczby spraw sądowych – zarówno w tym, jak i przyszłym roku.
Banki nie mają złudzeń – fala pozwów frankowych będzie się nasilać 
Eksperci nie ukrywają dziś, że fala pozwów od frankowiczów obecnie się nasila. Na obecnym etapie dynamika zgłoszeń nowych klientów jest nawet większa niż w styczniu, kiedy tradycyjnie Polacy realizują swoje noworoczne postanowienia, w tym związane ze swoimi finansami.
Co więcej, według przewidywań banków, dynamika nowych zgłoszeń będzie się utrzymywać na podwyższonym poziomie przez najbliższych kilka kwartałów. Dla przykładu, w swoim półrocznym sprawozdaniu mBank zakłada, że zjawisko napływu pozwów będzie istotne do końca 2025 roku, a zdecydowana większość prognozowanych spraw zostanie wniesiona do końca 2023.
Z kolei Santander Bank Polska zakłada, że zdecydowana większość prognozowanych spraw zostanie wniesiona do końca 2022 roku, a następnie liczba nowych pozwów zacznie spadać w związku z oczekiwanym uporządkowaniem otoczenia prawnego.
Największa fala spraw frankowych jeszcze przed nami
Warto dodać, że eksperci z branży finansowej nie mają tutaj dobrych informacji dla banków. Zakładają oni, że największa fala zgłoszeń frankowiczów będzie miała miejsce we wrześniu i w IV kwartale tego roku. Wynika to z faktu, iż we wrześniu i październiku czekają nas wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w polskich sprawach frankowych.
Dlaczego frankowicze dopiero teraz idą do sądu?
Do tej pory z pozwami wystąpiła jedynie niewielka część kredytobiorców frankowych. Wiele osób wstrzymuje się z podjęciem działań do momentu, w którym uznają je za w pełni bezpieczne. Wydaje się jednak, że ten czas właśnie następuje.
Frank najdroższy w historii
Duży wpływ na decyzje frankowiczów ma oczywiście również fakt, że kredyty w tej walucie stają się coraz większym obciążeniem dla budżetów domowych. W grę wchodzi tutaj podwójne uderzenie. Po pierwsze, kurs franka szwajcarskiego wobec złotówki atakuje właśnie swoje historyczne maksima.

Szwajcarski Bank Narodowy podnosi stopy procentowe
Po drugie, w czerwcu rozpoczął już cykl podwyżek stóp procentowych w Szwajcarii. Według przewidywań ekspertów we wrześniu stopy mają pójść w górę ponownie i to o co najmniej 50 punktów bazowych. Nie ma zatem żadnych wątpliwości, że atrakcyjność drogi sądowej rośnie obecnie z każdą uiszczoną ratą.

