Nowe województwo? Jakie plany ma rząd?

388

nowe województwoMożliwe, że już jesienią w Polsce powstanie nowe województwo. Jeszcze w wakacje ma zostać przedstawiony projekt ustawy, a w takiej sytuacji już w listopadzie miałyby miejsce wybory samorządowe w nowych województwach – Mazowieckim i Warszawskim. Do kontrowersyjnego pomysłu, o którym mogliśmy usłyszeć już w 2019 roku, zdecydowali się właśnie powrócić posłowie Prawa i Sprawiedliwości. Jak w praktyce taka sytuacja by wyglądała? O tym na kanale Comparic Gospodarka i Polityka, Piotr Gembarowski rozmawiał z Adamem Struzikiem – Marszałkiem Województwa Mazowieckiego.

Podział Województwa Mazowieckiego

Nowe województwo objęłoby obecną Warszawę i przylegające do niej powiaty, czyli tak zwany obwarzanek. Województwo Mazowieckie stanowiłoby natomiast całą resztę swojego obecnego terenu.

Czy to ma sens?

Adam Struzik uważa, że to jest kompletnie absurdalny, niepotrzebny pomysł, wynikający z chęci uzyskania władzy w samorządach tego województwa przez rząd, co więcej jest on niezgodny ani z prawem polskim ani z prawem unijnym. Twierdzi on również, że przeprowadzenie nowego podziału bez referendum ogólnowojewódzkiego i termin wyborów samorządowych w nich już w listopadzie nie są w najmniejszym stopniu realne.

Dodatkowo, Mazowsze jest spójnym regionem, więc jego dzielenie jest zwyczajnie pod każdym względem nieracjonalne, zwłaszcza z powodów ekonomicznych. Takie nowe województwo Mazowieckie byłoby bardzo słabe. Aktualnie 87% wpływów do budżetu województwa z podatków, pochodzi właśnie z Warszawy i powiatów do niej przylegających głównie po zachodniej i południowej stronie. Taki podział utworzy więc jeden bardzo bogaty region administracyjny z olbrzymimi wpłatami wyrównawczymi, a drugi jeden ze słabszych w Polsce, przez co nie będzie możliwości prowadzenia wielu projektów. Żadne argumenty takiego podziału nie znajdują żadnego uzasadnienia.

Skąd taki pomysł?

Piotr Gembarowski zasugerował, że te zmiany szykowane przez Prawo i Sprawiedliwość związane są z tak zwaną premią d’Hondta promującą zwycięzców w dużych okręgach wyborczych, takich jak Warszawa, która otrzymuje 18 mandatów w sejmie. Adam Struzik bierze pod uwagę taką interpretację, lecz uważa że takie działanie manipulujące podziałem administracyjnym może obrócić się przeciwko partii rządzącej.

Czy coś by się zmieniło?

Czy z punktu widzenia Unii Europejskiej niewiele by się zmieniło po takim podziale? Mimo, że nasz kraj z perspektywy UE podzielony jest na 17 regionów statystycznych (lecz 16 administracyjnych), to po takim działaniu całe budowanie strategii rozwoju, odbudowy Europy po pandemii COVID-19, zwyczajnie by przepadło. Tak więc Marszałek województwa twierdzi, że o ile ten pomysł w kontekście działania politycznego, czyli powołania sejmików i wojewodów, jest wykonalny, tak w kontekście praktycznym oraz merytorycznym już absolutnie nie.

Gdzie nowa stolica województwa?

Gdzie miałaby się znajdować stolica województwa Mazowieckiego bez Warszawy? Prawdopodobnie w Płocku, ponieważ to miasto zajmuje drugie miejsce pod względem wpływów, ewentualnie w grę mogłyby wchodzić Radom, Siedlce czy Ciechanów. A w którym województwie miałby znajdować się hucznie zapowiadany Centralny Port Komunikacyjny? Co ciekawe w Warszawskim, ponieważ ma on być zlokalizowany w powiecie Grodziskim, czyli jednym z tych bezpośrednio przylegających do stolicy, co jeszcze bardziej by zwiększyło różnice w dochodach i poziomie rozwoju tych regionów.

Czy będzie nowe województwo?

Podsumowując, podstawą podziału Mazowsza ma być statystyczny podział regionu wcześniej zatwierdzony przez organ Unii Europejskiej o nazwie Eurostat. Stołeczne województwo w takiej sytuacji liczyłoby 2,8 miliona osób, a Mazowieckie 2,4 mln.

Ewentualny podział musi być dokonany szybko, najpóźniej jesienią, jeszcze przed startem nowej unijnej perspektywy finansowej. W taki sposób całe budowanie strategii rozwoju obecnego województwa Mazowieckiego w oparciu o planowane dotacje by zwyczajnie przepadło.

Partia Prawo i Sprawiedliwość liczy również, że takie działanie przyniesie im namacalne korzyści polityczne. Po pierwsze wywrze presję koalicyjną na Polskim Stronnictwu Ludowym, po drugie ma nadzieję na wygraną w nowym Sejmiku Wojewódzkim.

Jednak taki podział wydaje się nierealny, jeśli chodzi o zastosowania praktyczne. Nowe województwo Mazowieckie byłoby w nim pozbawione możliwości utrzymania swojej infrastruktury. Z kolei stołeczne byłoby obciążone kolejnymi ogromnymi opłatami wyrównawczymi. Czy mimo wszystko rząd spróbuje zrealizować swoje plany? Czy dopuści do głosu mieszkańców tego regionu? Prawdopodobnie przekonamy się w najbliższych tygodniach.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments