W najnowszym sondażu United Survyes dla Wirtualnej Polski ponad połowa badanych ocenia pracę prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego raczej bądź zdecydowanie źle.
Co myślimy o Glapińskim?
Inflacja jest najwyższa od ćwierci wieku. Jak wypływa to na popularność Glapińskiego?
Jak wynika z badania United Survyes dla Wirtualnej Polski, ponad połowa Polaków źle ocenia pracę prezesa NBP. 37,3 proc. myśli o polityce Adama Glapińskiego „zadecydowanie źle”. 13,7 proc. wskazało odpowiedź „raczej źle”.
Inaczej sądzi tylko 20 proc. badanych. Z tego 6,1 proc. ankietowanych „zdecydowanie dobrze” ocenia pracę szefa NBP, zaś 13,9 proc. twierdzi, że ekonomista pracuje „raczej dobrze”.
12,6 proc. nie ocenia Adama Glapińskiego ani dobrze, ani źle, a 16,5 proc. ankietowanych nie potrafiło odpowiedzieć na pytanie zawarte w sondażu.
Kto konkretnie ceni lub nie ceni szefa NBP?
Co nie powinno dziwić, Glapiński ma najwięcej sympatyków w środowisku wyborców PiS. 20 proc. zwolenników Zjednoczonej Prawicy twierdzi, że szef NBP pracuje „zdecydowanie dobrze”, a 33 proc. wybrało odpowiedź „raczej dobrze”.
W gronie wyborców opozycji żadna osoba nie wskazała odpowiedzi „zdecydowanie dobrze”. Aż 69 proc. badanych z tej grupy ocenia prezesa NBP „zdecydowanie źle”.
Badanie zostało przeprowadzone przez pracownię United Survyes na zlecenie Wirtualnej Polski w dniach 22-23 lipca 2022 roku metodą CAWI na reprezentatywnej grupie 1000 Polaków.
Wpadka
Ostatnio o prezesie NBP było głośno, gdy został z ukrycia nagrany na sopockim molo. Rozmawiać zaczęła z nim przedstawicielka Agrounii. Glapiński zadeklarował w czasie rozmowy z nią, że po wakacjach RPP prawdopodobnie podniesie stopy proc. już tylko jeden raz i jedynie o 25 pb. To ponoć zakończy cykl podwyżek.
Dodał, że stop proc. mogą być już niższe, niż są obecnie, w ostatnim kwartale przyszłego roku.
Oczywiście nie wiemy, czy „Glapa” powiedział prawdę, czy chciał tylko uspokoić wzburzoną kobietę.
Kolejne posiedzenie Rady
Kolejne posiedzenie Rady odbędzie się dopiero 7 września. Czy faktycznie na nim po raz ostatni na wiele miesięcy zostaną podwyższone stopy procentowe? To możliwe, bowiem jesienią 2023 r. odbędą się wybory do Sejmu i Senatu. PiS-owi będzie więc zależało na uspokojeniu nastrojów społecznych. Pytanie, czy będzie to słuszne posunięcie, patrząc na sprawę z pozycji ekonomii.

