Czym jest bojkot konsumencki i jakie ma skutki?

392

Trwa inwazja Rosji na Ukrainę. W Polsce na pełną skalę ruszyły działania mające wesprzeć naszych wschodnich sąsiadów. Prowadzonych jest wiele zbiórek dla organizacji pomocowych działających w terenie, a samorządy lokalne podejmują działania związane z napływem uchodźców z Ukrainy, którzy z powodu wojny, mogą szukać w Polsce bezpiecznego schronienia. Oprócz tego mieszkańcy naszego kraju nawołują do bojkotu konsumenckiego rosyjskich i białoruskich towarów.

Można je rozpoznać po tak zwanym prefiksie w kodzie kreskowym. W przypadku produktów pochodzących z Rosji zaczyna się liczbami od 460 do 469, a przy produktach z Białorusi znajduje się liczba 481. W sobotę do bojkotu przyłączyła się nawet Izba Gospodarczo-Handlowa Rynku Spożywczego. Konkretnie zerwała ona stosunki biznesowe z rosyjskimi oraz białoruskimi podmiotami i nawołuje by inni zrobili to samo. Wiele firm już przyłączyło się do tego apelu. Mowa tutaj o sieciach drogerii Rossmann i Kontigo oraz sklepach takich jak Netto, Stokrotka, Polomarket, Maxima, Barbora, Lisek czy Hipper. Wszystkie te sieci handlowe wycofały ze sprzedaży produkty pochodzenia rosyjskiego.

Akcja zdejmowania rosyjskich i białoruskich produktów z półek przez właścicieli sklepów nabrała już rozpędu w Estonii. Największe sieci handlowe obecne w tym kraju – Selver, Coop, Rimi i Prisma – całkowicie zbanowały żywność i inne produkty pochodzące z Rosji lub Białorusi. Jak zatem widzimy sytuacja rozwija się z każdym dniem.

Na czym dokładnie polega bojkot konsumencki? Jakie może przynieść skutki? Przekonamy się poniżej:

Bojkot konsumencki – definicja Ludzie układający się w symbol kciuka w dół

Bojkot konsumencki to próba podjęta przez jedną lub więcej grup osób, mająca na celu powstrzymanie się od kupowania pewnych produktów. Bojkot konsumencki może dotyczyć zarówno całej kategorii produktów, jednej konkretnej marki lub pojedynczego produktu.

Odróżnieniu podlegają bojkoty pośrednie i bezpośrednie. Bojkot bezpośredni jest skierowany na instytucję, której chce się zagrozić, z kolei pośredni organizowany jest gdy nie jest to możliwe wprost. Wówczas bojkotowana jest inna instytucja, która jest w stanie wpłynąć na niedostępną firmę docelową. Taką sytuacją jest właśnie bojkot produktów pochodzących z kraju, które polityka nie odpowiada bojkotującym.

Przykłady udanych bojkotów konsumenckich oraz ich skutki

Na świecie mieliśmy już do czynienia z wieloma skutecznymi bojkotami konsumenckimi. Dla przykładu, gdy w 1995 roku koncern naftowy Shell chciał zatopić nieaktywną platformę wiertniczą, silna reakcja opinii publicznej sprawiła, że firma wycofała się z decyzji. Z kolei gdy w 2010 wybuch na platformie Deepwater Horizon należącej do koncernu BP spowodował wyciek ropy i katastrofę ekologiczną w rejonie Zatoki Meksykańskiej, przez bojkot tankowania na stacjach BP, firma poniosła kolosalne straty – zarówno finansowe – spadki sprzedaży benzyny na stacjach koncernu w USA sięgnęły 30%, jak i wizerunkowe. Ponadto BP musiało wyłożyć ogromne kwoty na zatamowanie wycieku ropy do morza, a także usunięcie skutków wylewu ropy do zatoki.

Bojkot rosyjskich produktów

W Polsce działa prawie 1000 rosyjskich spółek, które oferują Polakom dane produkty i usługi. Wielu z nas korzysta z nich na co dzień. Mowa tutaj choćby o oprogramowaniach antywirusowych, komunikatorach, kosmetykach, oponach samochodowych czy węglu. Bojkot

Sama koncepcja bojkotu konsumenckiego rosyjskich produktów wynika z słusznego założenia, że wspierając rosyjski kapitał nieuchronnie wspieramy także rosyjski reżim i jego zbrodniczą politykę. W końcu istnieje możliwość, że za pieniądze uzyskane z podatków i wyciągnięte od rosyjskich oligarchów Władimir Putin kupi więcej broni, pocisków i sfinansuje następną wojnę.

Do tej pory w Polsce nagłaśniane przez internetowe społeczności bojkoty konsumenckie nie przyniosły żadnych oczekiwanych skutków, żadne z bojkotowanych przedsiębiorstw na nich wtedy nie ucierpiało. Czy tym razem będzie inaczej? Wszystko zależy od skali działań. Siła społeczeństwa jest ogromna, zwłaszcza w obecnych czasach, z czego często nie zdajemy sobie sprawy.

Patrząc jak trend związany z bojkotem konsumenckim rosyjskich produktów rozwija się z dnia na dzień dzięki mediom społecznościowym, wydaje się jak najbardziej realne, że już niebawem wszystkie największe sieci handlowe w kraju po prostu wycofują ze sprzedaży towary z kraju – agresora – choćby po to, by zyskać wizerunkowo. Trudno natomiast stwierdzić czy reżim Putina rzeczywiście odczułby to działanie, ale zawsze lepiej w dobrej wierze podjąć taką inicjatywę, niż żadną.

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments